Ratujmy Wojtusia! Kolejny nasz kot „pod tlenem”. Prawie się udusił!

wojtuś1Wojtuś trafił do nas w stanie krytycznym. W lecznicy od razu został włożony do namiotu tlenowego. Godziny oczekiwania i niepokoju, czy przeżyje. Było dramatycznie, ale udało się, ruszył! Jest lepiej, ale potrzebuje leczenia.

Wojtuś został znaleziony na Pogórzu. Najprawdopodobniej został porzucony. Zupełnie nie radził sobie na dworze, nie potrafił walczyć o jedzenie. Duża główka i drobny tułów – musiał chodzić głodny. Jest chudziutki i odwodniony. Do tego ma zapalenie płuc- zaniedbane, nieleczone, zaawansowane. Oddycha ciężko, wdechy są płytkie, widać, że się męczy, ale wolę życia ma za to ogromną. I bardzo lubi człowieka. Już po pierwszej terapii tlenowej, kiedy troszeczkę odzyskał siły, widać było, że w tym umęczonym ciałku mieszka wielki miziak. Wojtuś uwielbia głaskanie i przytulanie, głaskany po policzku mruczy zawodowo. Jest słaby, ale na człowieka reaguje zawsze, tak bardzo jest spragniony kontaktu. Przykleja się do wyciągniętej dłoni i zastyga – byle tylko być dotykanym. Ugniata, barankuje. Dużo śpi i odpoczywa, ale na pieszczoty siły znajduje zawsze.

Przed nim długie leczenie. Potrzebujemy funduszy na opłacenie terapii tlenowej, diagnostyki (rtg, krew), kilkutygodniowego leczenia i pobytu w szpitaliku. Na koncie ciągle brak środków. Nie potrafiłyśmy odmówić pomocy, ważna była każda chwila. Bardzo prosimy Was o wsparcie. Razem możemy go uratować.

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

DOPISEK: Wojtuś

Comments are closed.