Umarł… pomoc nadeszła za późno

Nie zdążyłam mu nawet nadać imienia
Pojawił się cichutko, słaby, wyczerpany, wychudzony, odwodniony trawiony przez całe hordy pcheł, zjadany od wewnątrz przez robaki. Podobnie cichutko odszedł po połowie doby walki o jego życie
Trudno powiedzieć ile miał tygodni, ale ważył 800 gram, jego kosteczki powleczone były skórą.
Miałam ogromną nadzieję, że uda się go jeszcze uratować. Jednak malec nie miał już sił walczyć.

Aż strach pomyśleć, ile takich kocich istnień umiera po cichu, zapomnianych, niechcianych..

Kociaka nie ma, a u weterynarza został do spłacenia dług wysokości 180zł. Nie zawahałabym się wydać wiele razy tyle, gdyby była szansa go uratować.

Muszę Was jednak prosić o pomoc w uregulowaniu tego rachunku.

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt VIVA!
Pomorski koci Dom Tymczasowy

ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com
KONTAKT : 692-492-135 (sms- oddzwonie w wolnej chwili) lub napisać na janna.biela@gmail.com
Dopisek: bezimienny

Comments are closed.