Kot FikuśFikuś został znaleziony w Gdyni na Fikakowie. Stąd fikuśne imię, w domu tymczasowym zmienione na Tito. Kocurek został wyrzucony na podwórze, gdzie dzikie koty nie dawały mu żyć. Zabraliśmy go i umieściliśmy w zaprzyjaźnionym domu tymczasowym. 

Ma się tam dobrze. Początkowo nieufny i wycofany, z czasem zaprzyjaźnił się bardzo ze swoją opiekunką. Nie może jednak w pełni przejść pod jej opiekę, przynajmniej na razie.

Tito jest starszym kotem, miewa problemy skórne – wygryza sobie sierść – oraz z gruczołami okołoodbytowymi. Musi regularnie bywać u lekarza. Do tego dochodzą koszty karmy i żwirku.

Dlatego szukamy dla Tita kogoś, kto zdecyduje się go wirtualnie adoptować i wpłacać co miesiąc na jego konto określoną przez siebie kwotę.

W imieniu Tita bardzo dziękujemy!

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Tytułem: Tito – wirtualna adopcja

No Comments

Kotka NomiNomi została znaleziona w małej nadmorskiej miejscowości Mechelinki. Siedziała skulona na parapecie lokalu gastronomicznego wciśnięta w kąt tak mocno, że prawie nie było jej widać. Była praktycznie przyklejona do ściany, wystraszona, mokra, głodna. Niewidoczna dla świata. Próbowała ogrzać się ciepłem zza okna, z wewnątrz, bo mróz trzymał już mocno. Cichutko pomiaukiwała, prawie nie było jej słychać w ulewnym deszczu i hulającym wietrze.

Nasza wolontariuszka bez namysłu zapakowała kruszynę do transportera i zabrała do ciepłej lecznicy. Nomi była bardzo przemarznięta i chora. W przychodni kicia wtuliła się w człowieka i za nic nie chciała się odkleić. Jest miłą, grzeczną kocicą. Oswojoną, ufną, kochaną. Zna człowieka, musiała z nim żyć. Została porzucona.

Nomi jest starszą kotką. W trakcie pobytu w lecznicy weterynaryjnej stwierdzono u niej niewydolność trzustki. Nomi wymaga specjalistycznej karmy – gastro – oraz enzymów trawiennych dodawanych do jedzenia. Może dostawać też chude mięso.

Bardzo prosimy o dom tymczasowy dla tej przemiłej kotki lub wirtualną adopcję. Przelew na rzecz Nomi można kierować na:

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Nomi

 

No Comments

Daszkę złapałyśmy na sterylizację. Jest dzikuską, żyje na dachu budynku gospodarczego. Prawie w ogóle nie schodzi na dół, na dachu jest też karmiona. Obecnie wylegiwała się tam na słońcu, na zimę kombinujemy , żeby postawić na dachu budkę. Wszystko jest ładnie osłonięte drzewami, Daszka czuje się tam bezpiecznie. Takie miejsce sobie wybrała. Jest kotem wolno żyjącym, szczęśliwym tam gdzie jest. Nie chce egzystować z człowiekiem, woli swoje kocie drogi.

Przyjechała na zabieg. Wyglądała podejrzanie, siedziała skulona. Okazało się, że ma problem z jedzeniem. Po zajrzeniu do pyszczka weterynarzom opadły ręce. W buzi mnóstwo ropy, a z tyłu na podniebieniu duża gula – bąbel pełen ropy. Konieczne jest usunięcie zmiany. Nie jesteśmy przygotowani na takie koszty. Bardzo potrzebujemy Waszej pomocy.

Łapiemy rocznie kilkaset kotek na sterylizacje, koszty, które powstają właśnie w taki sposób jak tu – oprócz sterylizacji konieczny zabieg w jamie ustnej, są poza naszym zasięgiem. Nie wyobrażamy sobie jednak wersji – wysterylizować chorego cierpiącego kota i wypuścić. Musimy jej pomóc.

Daszka, jak każde żywe stworzenie, zasługuje na pomoc, leczenie, godne traktowanie. Kicia ma wrócić do siebie, tam jest szczęśliwa. Chcemy, by wróciła zdrowa, by mogła cieszyć się życiem, a nie kulić w kącie z bólu, chodzić głodna. Prosimy o pomoc dla Daszki, nie bądźcie obojętni na jej los tylko dlatego, że nie daje się głaskać.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Daszka

Wirtualną opiekunką Gucia została pani Sylwia K. Dziękujemy!

***

Gucio został znaleziony w śmietniku. Ktoś pozbył się kociaka w najokrutniejszy sposób. Kocurek jest cudownym miziakiem. Od ręki nie chce się odkleić. Cały czas „barankuje”, zaczepia i mruczy, mruczy, mruczy… Łapkami ugniata na sam widok człowieka – tak bardzo się cieszy. Jest grzecznym, łagodnym kocurkiem. Bardzo lubi, jak się do niego mówi, spogląda wtedy mądrze w oczy, jakby wszystko rozumiał.

Gutek ma chore nerki i problemy z trzustką. Potrzebował domu, który nie odrzuci go z powodu choroby. Nie wymaga na co dzień specjalnej opieki. Za to dużo głaskania. Poza tym tylko karmy specjalistycznej i uważnego oka, by wiedzieć, jak chłopak się czuje. 

Udało się nam umieścic Gutka w domu tymczasowym. Prosimy o wsparcie w opłaceniu kosztów jego utrzymania i opieki weterynaryjnej. To kwota ok. 150 zł miesięcznie. Kocurka można adoptować wirtualnie, ustawiając comiesięczy przelew w dowolnej wysokości na nasze konto:

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Gutek

Kontakt w sprawie Gucia: Monika S. 888241551

Kotka Misia

Wirtualną opiekunką Miśki jest pani Iwona, która wspiera kotkę kwotą 75 zł. Dziękujemy!

***

Miśka była kotem żyjącym w stadzie kilku innych wolnobytujących kotek. Któregoś dnia nie wybiegła radośnie na spotkanie karmicielki, co miała w zwyczaju robić. Okazało się, że kotka z trudem utrzymuje równowagę i po przejściu kilku kroków przewraca się. Zapadła decyzja o natychmiastowym odwiezieniu kotki do lecznicy gdzie, dla jej wlasnego bezpieczeństwa, umieszczona została w klatce w celu wykonania niezbędnych badań. Po kilku dniach stan kotki nie uległ poprawie a wyniki badań nie wskazywały na żadna konkretną chorobę. Dzięki wyjątkowej, zwłaszcza jak na wolnobytującego kota, łagodności, została ona przeniesiona z lecznicy do prywatnego domu. Po dalszych konsultacjach pojawiła się sugestia, że zaburzenia wynikają z urazu, który przeszła. Nie wiadomo co to mógł być za uraz. Należało dać kotce czas na zdrowienie.

Z każdym dniem stan kotki ulegał poprawie, coraz rzadziej przewracała się i traciła równowagę. Wkrótce jednak pojawiły się problemy ze śluzowką żołądka. Kotka nie przyjmowała żadnego pokarmu, była coraz słabsza. Do tego doszło zapalenie zatok i ropień pod ogonem. Rozpoczęłam leczenie na własny koszt. Dzięki zaprzyjaźnionej lecznicy w ciagu kilku dni udało sie postawić kotkę na nogi. To wlaśnie w lecznicy otrzymała imię Miśka. Na pytanie lekarza, jak kot ma na imię odpowiedziałam, że jest bezimienny, ‘będzie Miśka’ skwitował doktor. Wykonane badania oraz leczenie kotki to wydatki na które nie stać ani PKDT ani DT, w którym przebywa. Wszystko to było jednak niezbędne aby kotka miała szansę przeżyć.

Mieliśmy nadzieję, że w krótkim czasie będzie można zacząć szukać domu dla Miśki. Koteczka jednak panicznie boi się obcych osób, nawet w stosunku do domowników wykazuje dużą rezerwę, ucieka i chowa się w bezpiecznym miejscu. Jedynie opiekunce, którą zna niemalże od urodzenia, pozwala się gładzić, brać na ręce, zasypia wtulona w jej rękę. Wrażliwa natura koteczki idzie w parze z jej kruchą kondycją fizyczną:brak apetytu, częste problemy żoładkowe, nawracające zapalanie zatok. Przekłada się to na częste wizyty u weterynarza i konieczność podawania preparatów zwiększających odporność.Kotka Misia

Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc w pokryciu kosztów leczenia i utrzymania kotki. Miesięczny koszt utrzymania to 75 zł. Gdyby ktoś zdecydował się zostać wirtualnym opiekunem prosimy o wpłaty na nasze konto.

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: ‘Miśka- wirtualna adopcja’.

No Comments

Kotka MarysiaMARYSIA została znaleziona na jednej z gdyńskich ulic. Kocia bieda, której życie nie oszczędziło. W wyniku powikłań po kocim katarze straciła jedno oko. Trafiła do nas w krytycznym stanie, gałki ocznej nie udało się uratować. Efektem trudnych warunków życia, a może wadą wrodzoną jest też problem z nerkami. Marysia potrzebuje diety specjalistycznej renal.

Kotka ma obecnie 8 miesięcy. Jest radosną, młodą kociczką, a brak oczka w niczym jej nie przeszkadza. Bawi się z innymi kotami. Do opiekuna przybiega ekspresowo, mizia się i mruczy. Czeka na człowieka, który ją pokocha i odpowiednio się nią zaopiekuje. Marysia jest wysterylizowna.

Szukamy dla Marysi domu, jednak do czasu adopcji prosimy o adopcję wirtualną i wspacie Marysi w domu tymczasowym.

Dane do wpłat:

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)

SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: Marysia

2 komentarze

Kot SmukiSmuki ma 2 lata. Został znaleziony podczas jednego z rutynowych karmień dużej stoczni; na placu, gdzie manewrują tiry. Wyskoczył z budki dziwnie zataczając się. Potem wczołgał sie pod konstrukcje stalowe. Pytanie: ciężko chory albo po wypadku? Po dłuższej chwili wygłodzony kot wczołgał sie do klatki łapki. Został uratowany przed powolnym umieraniem. Po wizycie u weterynarza (rtg, usg, krew),okazało się, że, Smuki ma wieloodłamowe złamanie miednicy i krew w moczu. Wyniki ogólne – dobre. Lekkie zapalenie. Najprawdopodobniej został potrącony przez samochód.

Przesiedział w domu tymczasowym 3 mies., w klatce – do pełnego zrośnięcia się kości. Smuki zostanie w dt, ponieważ zrośnięcie się kości nastąpiło nie do końca właściwie. Smuki nie może szybko biegać, zatem jego szanse przeżycia w realiach stoczniowych są małe. Smuki jest kotem rokującym na oswojenie, lubi być głaskany i nie boi się towarzystwa człowieka.

Smuki szuka wirtualnego opiekuna, który zdecyduje się co miesiąc wpłacać stałą, nawet niewielką, kwotę na jego rzecz. Z wpłat pokryjemy koszty utrzymania Smukiego w domu tymczasowym.

Dane do wpłat:

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: Smuki

No Comments

Lukrecja zwana Lusią jest uroczą, łagodną kotką, która jeszcze ma obawy przed obcymi ludźmi. Ma książeczkę zdrowia, lubi inne łagodne kotki (agresywnych się obawia, jest uległa). Zdrowa, z dużym apetytem i chęcią do zabawy będzie wspaniałym towarzyszem dla spokojnych osób, które rozumieją, że kot potrzebuje czasu i miłości, aby w pełni zaufać.

Lukrecja prawdopodobnie zostanie u nas na zawsze. Pomórz nam finansowac jej pobuty w domu tymczasowym. Adoptuj kotkę wirtualnie!

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
z dopiskiem : PKDT Lisiarnia – Lukrecja

Kontakt: Asia, janna.biela@gmail.com, tel. 692492135 (więcej…)

tytus2Tytuś jest dorosłym zdrowym kotem.  Został podrzucony do weterynarza jako kocię. Chory, z zakażeniem skóry i kocim katarem. Kociak  potrzebował pomocy. Nie był socjalizowany, ale nie sposób go było zostawić. Niestety, nie oswoił sie za bardzo. Zaprzyjaźnił się jedynie z dwoma kociakami. Nie mógł zostać wypuszczony w miejsce dotychczasowego bytowania, bo takowego nie było. Pozostaje w DT, jako przypadek trudny do adopcji, a niemożliwy do wypuszczenia. Miesięczny koszt utrzymania – 70 złotych. (więcej…)

10502475_903591953019286_1516033455534298349_n

Majorka ma wirtualnego opiekuna, pana Marka K. 

Majorka razem ze swoją siostrą zostały podrzucone na cmentarz w Gdyni-Leszczynkach jako siedmiotygodniowe kociaki.  W przeciwieństwie do swojej drobniejszej siostry, Minorki, Majorka jest bardzo nieufna. Aktualnie mieszka w domu tymczasowym i nie pozwala się do siebie zbliżyć. Jest nieufna. Najprawdopodobniej znalezienie dla niej domu będzie graniczyło z cudem – nie jest kotem pieszczochem. Jest delikatna i płochliwa. Ma jednego kociego przyjaciela – kota Morisa – i ta bliskość jej wystarcza. Majorka raczej zostanie w domu tymczasowym, pomimo wysiłków adopcyjnych. Utrzymanie miesięczne kotki to 100 zł miesięcznie. (więcej…)

eieELEN i ERIN to koteczki pochodzące z dawnej Stoczni Gdynia. Porzucone przez opiekunów lub przez matkę, przybiegły do nas i prosiły o pomoc. Są nieśmiałe, delikatne, lubią zabawy i inne koty. Przebywają w domu tymczasowym Marleny i cierpliwie czekają na adopcje. Nikt jednak nie dzwoni po te nieśmiałe panienki. Dlatego potrzebują wirtualnego opiekuna. Miesięczny koszt utrzymania to 70 złotych. (więcej…)

atomekAtomek to wykastrowany, zdrowy kocur. Został znaleziony wraz z bratem Romkiem przez grupę dzieci 30 grudnia 2011 roku pod szkołą podstawową w Rumi. W przerwie świątecznej dzieci bawiły się na boisku i zauważyły karton, w którym płakały dwa kocurki. Chłopaki powinny pójść do nowego domu razem, bo są nierozłączne, jednak Atomek jest nieadopcyjny, potrafi ugryźć, podrapać – i niestety nikt takiego kota nie chce. Jego zachowanie wskazuje na to, że poprzedni właściciel musiał się nad nim znęcać i bardzo dokuczać. Mieszka w domu tymczasowym u Marleny i jest tam szczęśliwy, opiekunka nauczyła się unikać ciosów Atomka. Dopiero po roku kocur zaczął mieć ochotę na głaskanie, ale czasem, jak coś mu nie pasuje, potrafi przejechać pazurami nawet po twarzy… Nie ma co zrobić z Atomkiem, na ulicę nie mógł wrócić, więc żyje sobie wśród rezydentów Marleny. Miesięczny koszt utrzymania to 70 złotych. (więcej…)