atomekAtomek to wykastrowany, zdrowy kocur. Został znaleziony wraz z bratem Romkiem przez grupę dzieci 30 grudnia 2011 roku pod szkołą podstawową w Rumi. W przerwie świątecznej dzieci bawiły się na boisku i zauważyły karton, w którym płakały dwa kocurki. Chłopaki powinny pójść do nowego domu razem, bo są nierozłączne, jednak Atomek jest nieadopcyjny, potrafi ugryźć, podrapać – i niestety nikt takiego kota nie chce. Jego zachowanie wskazuje na to, że poprzedni właściciel musiał się nad nim znęcać i bardzo dokuczać. Mieszka w domu tymczasowym u Marleny i jest tam szczęśliwy, opiekunka nauczyła się unikać ciosów Atomka. Dopiero po roku kocur zaczął mieć ochotę na głaskanie, ale czasem, jak coś mu nie pasuje, potrafi przejechać pazurami nawet po twarzy… Nie ma co zrobić z Atomkiem, na ulicę nie mógł wrócić, więc żyje sobie wśród rezydentów Marleny. Miesięczny koszt utrzymania to 70 złotych. (więcej…)

1013665_617254214986396_49929818_nPrzystojniak ze zdjęcia ma na imię Bazyli. Mieszka w naszym Zielonym Domu Tymczasowym. Wraz z rodzeństwem został zabrany z Gdańska. Przyszedł na świat przy jednej z kamienic stojących przy ul. Grunwaldzkiej. Kociaków było 13. Wzmożony ruch szybko zebrał krwawe żniwo. Przeżyło 5. Jednym z nich jest Bazyl.

Zabierając go, wiedziałyśmy, że nie jest już oseskiem i niekoniecznie zostanie miziakiem, jednak nie potrafiłyśmy zostawić go na pewną śmierć. Resztę zabranych maluchów udało się oswoić. Z Bazylem wypadło średnio.

Jest świetnym kotem. Lubi wyczesywanie, głaskanie i drapanie. Jest bardzo dobrym materiałem na towarzysza. W nowym domu z czasem pięknie by się odnalazł. Jednak jest jeszcze nieufny. Jego stosunek do człowieka wynika z niemożności poświęcenia mu wystarczająco dużo czasu i uwagi w dużym stadzie (ponad 20 kotów w dt). Niestety, przy takim stanie rzeczy szanse Bazyla na adopcję są niewielkie. Pewnie zostanie u nas na zawsze. (więcej…)