Kotka Misia

Wirtualną opiekunką Miśki jest pani Iwona, która wspiera kotkę kwotą 75 zł. Dziękujemy!

***

Miśka była kotem żyjącym w stadzie kilku innych wolnobytujących kotek. Któregoś dnia nie wybiegła radośnie na spotkanie karmicielki, co miała w zwyczaju robić. Okazało się, że kotka z trudem utrzymuje równowagę i po przejściu kilku kroków przewraca się. Zapadła decyzja o natychmiastowym odwiezieniu kotki do lecznicy gdzie, dla jej wlasnego bezpieczeństwa, umieszczona została w klatce w celu wykonania niezbędnych badań. Po kilku dniach stan kotki nie uległ poprawie a wyniki badań nie wskazywały na żadna konkretną chorobę. Dzięki wyjątkowej, zwłaszcza jak na wolnobytującego kota, łagodności, została ona przeniesiona z lecznicy do prywatnego domu. Po dalszych konsultacjach pojawiła się sugestia, że zaburzenia wynikają z urazu, który przeszła. Nie wiadomo co to mógł być za uraz. Należało dać kotce czas na zdrowienie.

Z każdym dniem stan kotki ulegał poprawie, coraz rzadziej przewracała się i traciła równowagę. Wkrótce jednak pojawiły się problemy ze śluzowką żołądka. Kotka nie przyjmowała żadnego pokarmu, była coraz słabsza. Do tego doszło zapalenie zatok i ropień pod ogonem. Rozpoczęłam leczenie na własny koszt. Dzięki zaprzyjaźnionej lecznicy w ciagu kilku dni udało sie postawić kotkę na nogi. To wlaśnie w lecznicy otrzymała imię Miśka. Na pytanie lekarza, jak kot ma na imię odpowiedziałam, że jest bezimienny, ‘będzie Miśka’ skwitował doktor. Wykonane badania oraz leczenie kotki to wydatki na które nie stać ani PKDT ani DT, w którym przebywa. Wszystko to było jednak niezbędne aby kotka miała szansę przeżyć.

Mieliśmy nadzieję, że w krótkim czasie będzie można zacząć szukać domu dla Miśki. Koteczka jednak panicznie boi się obcych osób, nawet w stosunku do domowników wykazuje dużą rezerwę, ucieka i chowa się w bezpiecznym miejscu. Jedynie opiekunce, którą zna niemalże od urodzenia, pozwala się gładzić, brać na ręce, zasypia wtulona w jej rękę. Wrażliwa natura koteczki idzie w parze z jej kruchą kondycją fizyczną:brak apetytu, częste problemy żoładkowe, nawracające zapalanie zatok. Przekłada się to na częste wizyty u weterynarza i konieczność podawania preparatów zwiększających odporność.

Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc w pokryciu kosztów leczenia i utrzymania kotki. Miesięczny koszt utrzymania to 75 zł. Gdyby ktoś zdecydował się zostać wirtualnym opiekunem prosimy o wpłaty na nasze konto.

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: ‘Miśka- wirtualna adopcja’.

Kot SmukiSmuki ma 2 lata. Został znaleziony podczas jednego z rutynowych karmień dużej stoczni; na placu, gdzie manewrują tiry. Wyskoczył z budki dziwnie zataczając się. Potem wczołgał sie pod konstrukcje stalowe. Pytanie: ciężko chory albo po wypadku? Po dłuższej chwili wygłodzony kot wczołgał sie do klatki łapki. Został uratowany przed powolnym umieraniem. Po wizycie u weterynarza (rtg, usg, krew),okazało się, że, Smuki ma wieloodłamowe złamanie miednicy i krew w moczu. Wyniki ogólne – dobre. Lekkie zapalenie. Najprawdopodobniej został potrącony przez samochód.

Przesiedział w domu tymczasowym 3 mies., w klatce – do pełnego zrośnięcia się kości. Smuki zostanie w dt, ponieważ zrośnięcie się kości nastąpiło nie do końca właściwie. Smuki nie może szybko biegać, zatem jego szanse przeżycia w realiach stoczniowych są małe. Smuki jest kotem rokującym na oswojenie, lubi być głaskany i nie boi się towarzystwa człowieka.

Smuki szuka wirtualnego opiekuna, który zdecyduje się co miesiąc wpłacać stałą, nawet niewielką, kwotę na jego rzecz. Z wpłat pokryjemy koszty utrzymania Smukiego w domu tymczasowym.

Dane do wpłat:

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: Smuki – wirtualna adopcja

Opiekun: Monika  797623968

Wirtualną opiekunką Lukrecji jest Pani Agnieszka M. – zadeklarowała kwotę 50zł.

***

Lukrecja jest uroczą kotką, która została zabrana jako ostatnia ze zburzonej fermy lisów na Oruni. Był to młody kot, który przebywał tam przed zburzeniem miesiąc, nie znał nas i nie pochodził z tego miejsca. Jednak i ona nie poradziłaby sobie na gruzach i późniejszej budowie, która ruszyła na tym terenie.

Lukrecja przebywa już w DT ponad 4 lata i nigdy niestety nie dała się dotknąć. To kot bardzo neurotyczny, bojący się własnego cienia. Przeszła piekło, gdy na teren, na który bytowały koty wjechał wczesnym rankiem ciężki sprzęt i zrównał wszystko z ziemią. Paraliżuje ją każdy hałas. Nie chce, by ludzka ręka dotykała ją i wymaga specjalnej opieki. Feromony, suplementy, specjalna dieta (często zakłacza się, ma problemy z układem pokarmowym) to duże obciążenie dla i tak przepełnionych domów tymczasowych. Niestety Lukrecja nie ma gdzie wrócić, nie potrafi walczyć o swoje, jest uległa do kotów, zostawia miskę, nie walczy o swoje. Zginęłaby zostawiona sama sobie.

Jeśli chciałbyś pomóc w utrzymani Lukrecji, napisz na janna.biela@gmail.com. Ten kot potrzebuje czasu i miłości, aby choć trochę zaufać. Potrzebuje także suplementacji i wizyt domowych weterynarza, bo każda wizyta w gabinecie kończy się zanieczyszczeniem (robi siusiu i kupkę pod siebie) i ogromnym stresem. Wolimy jej tego zaoszczędzić. Lukrecja prawdopodobnie zostanie u nas na zawsze. Pomóż nam finansować jej pobyt w domu tymczasowym.
Adoptuj kotkę wirtualnie! Przeznacz na jej subkonto 10,20,50zł

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
z dopiskiem : PKDT Lisiarnia – Lukrecja

Kontakt: Asia, janna.biela@gmail.com

 

Edit

tytus2Tytuś jest dorosłym zdrowym kotem.  Został podrzucony do weterynarza jako kocię. Chory, z zakażeniem skóry i kocim katarem. Kociak  potrzebował pomocy. Nie był socjalizowany, ale nie sposób go było zostawić. Niestety, nie oswoił sie za bardzo. Zaprzyjaźnił się jedynie z dwoma kociakami. Nie mógł zostać wypuszczony w miejsce dotychczasowego bytowania, bo takowego nie było. Pozostaje w DT, jako przypadek trudny do adopcji, a niemożliwy do wypuszczenia. Miesięczny koszt utrzymania – 70 złotych.

Opiekun: Marlena, 509 180 009


Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: „Tytus – wirtualna adopcja”

 

10502475_903591953019286_1516033455534298349_n

Majorka razem ze swoją siostrą zostały podrzucone na cmentarz w Gdyni-Leszczynkach jako 7-tygodniowe kociaki. Majorka jest bardzo nieufna. Aktualnie mieszka w domu tymczasowym i nie pozwala się do siebie zbliżyć. Jest nieufna. Najprawdopodobniej znalezienie dla niej domu będzie graniczyło z cudem – nie jest kotem pieszczochem. Jest delikatna i płochliwa. Ma jednego kociego przyjaciela – kota Morisa – i ta bliskość jej wystarcza. Majorka raczej zostanie w domu tymczasowym, pomimo wysiłków adopcyjnych. Kotka przeszła zbieg usunięcia zębów, ponieważ cierpiała na plazmocytarne zapalenie dziąseł oraz usunięcie jednej nerki (ropawica nerki) Majorka jest kotką ze sporym uszczerbkiem zdrowotnym. Utrzymanie kotki to 100 zł miesięcznie.

Kotka czeka na adopcje w Zielonym Domu Tymczasowym. Opiekun: Monika  797 623 968


Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: „Majorka – wirtualna adopcja”

atomekAtomek to wykastrowany, zdrowy kocur. Został znaleziony wraz z bratem Romkiem przez grupę dzieci 30 grudnia 2011 roku pod szkołą podstawową w Rumi. W przerwie świątecznej dzieci bawiły się na boisku i zauważyły karton, w którym płakały dwa kocurki. Chłopaki powinny pójść do nowego domu razem, bo są nierozłączne, jednak Atomek jest nieadopcyjny, potrafi ugryźć, podrapać – i niestety nikt takiego kota nie chce. Jego zachowanie wskazuje na to, że poprzedni właściciel musiał się nad nim znęcać i bardzo dokuczać. Mieszka w domu tymczasowym u Marleny i jest tam szczęśliwy, opiekunka nauczyła się unikać ciosów Atomka. Dopiero po roku kocur zaczął mieć ochotę na głaskanie, ale czasem, jak coś mu nie pasuje, potrafi przejechać pazurami nawet po twarzy… Nie ma co zrobić z Atomkiem, na ulicę nie mógł wrócić, więc żyje sobie wśród rezydentów Marleny. Miesięczny koszt utrzymania to 70 złotych.

Opiekun: Marlena 509 180 009


Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: „Atomek – wirtualna adopcja”

 

1013665_617254214986396_49929818_nPrzystojniak ze zdjęcia ma na imię Bazyli. Mieszka w naszym Zielonym Domu Tymczasowym. Wraz z rodzeństwem został zabrany z Gdańska. Przyszedł na świat przy jednej z kamienic stojących przy ul. Grunwaldzkiej. Kociaków było 13. Wzmożony ruch szybko zebrał krwawe żniwo. Przeżyło 5. Jednym z nich jest Bazyl.

Zabierając go, wiedziałyśmy, że nie jest już oseskiem i niekoniecznie zostanie miziakiem, jednak nie potrafiłyśmy zostawić go na pewną śmierć. Resztę zabranych maluchów udało się oswoić. Z Bazylem wypadło średnio.

Jest świetnym kotem. Lubi wyczesywanie, głaskanie i drapanie. Jest bardzo dobrym materiałem na towarzysza. W nowym domu z czasem pięknie by się odnalazł. Jednak jest jeszcze nieufny. Jego stosunek do człowieka wynika z niemożności poświęcenia mu wystarczająco dużo czasu i uwagi w dużym stadzie (ponad 20 kotów w dt). Niestety, przy takim stanie rzeczy szanse Bazyla na adopcję są niewielkie. Pewnie zostanie u nas na zawsze.

Bardzo prosimy o wirtualną adopcję chłopaka i pomoc w jego utrzymaniu. Miesięczny koszt to 70 złotych. Oprócz tego w dt jest 20 kilka pychów do nakarmienia. Kto zaopiekuje się finansowo Bazylim?

Opiekun: Monika  797 623 968


Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: GOPZPLPW
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: „Bazyl – wirtualna adopcja”