Sobota, 26.05.2018r

Serdeczne podziękowania dla Prezydenta Wejherowa Krzysztof Hildebrandt za nagrodzenie naszych działań na rzecz zwierząt.
Szczególne uznanie dla naszych czterech wolontariuszek, osób dzięki, którym było to możliwe, dla Agaty, Wioletty, Ani i Moniki.
Jest nam ogromnie miło, że nasza praca na rzecz zwierząt bezdomnych i kotów wolno żyjacych została doceniona przez Władze Miasta!
Gratulujemy nagrody także naszym koleżankom ze Stowarzyszenie Świat Zwierząt Dla Zwierząt!
Nagrodę w wysokości 1220 zł przekazujemy na leczenie bezdomnych i wolno żyjących kotów z Wejherowa!

http://www.nadmorski24.pl/fotogaleria/2717-dzien-jakuba-2018-nagrody-prezydenta-miasta-wejherowa-fot-leszek-spigarski.html

http://www.wejherowo.pl/artykuly/margaret-uswietnila-dzien-jakuba-2018-a5786.html

 

Nie da się w dwóch słowach. Przeczytajcie do końca.Błagamy o szansę dla Niuńka. Pierwsze informacje jakie otrzymaliśmy z lecznicy były takie iż co prawda ma śróty w ciele ale nie one są przyczyną niedowładu, te to wynik wypadku komunikacyjnego, że wpadł pod samochód i że wcześniej ktoś do niego strzelał, z premedytacją zadał mnóstwo bólu. Kociak dużo wycierpiał. Chcemy ratować mu życie, brakuje funduszy. Niuniek został znaleziony na wsi. Przyczołgał się pod jeden z domów. Ciągnął tylne łapki. Cały tył wyglądał jak zmiażdżony. Dobrzy ludzie postanowili mu pomóc, trafili do całodobowej lecznicy w Gdańsku. Przywieźli kocurka 50 km. Dzięki nim otrzymał pierwszą pomoc. Niuniek całą drogę spał spokojnie owinięty kocykiem. Przeciągał się, mruczał, chciał sam się przemieszczać. Stracił czucie w całej tylnej części ciała. Nic nie czuł. Po dwóch dobach trafił pod naszą opiekę. Chcemy go ratować, ale tylko z Wami będzie to możliwe. Prosimy, pomóżcie tej biedzie. Walczmy o Niuńka.

Kociak jest niesamowitym mruczusiem. Patrzy w oczy z takim błaganiem, że aż człowieka ściska za serce. Niuniek od razu sam się przytula, mruczy, jak tylko się go dotknie. Bezgranicznie kocha ludzi. Bezgranicznie ufa. Na widok człowieka od razu próbuje przyciągnąć ciałko bliżej. Najchętniej spałby na kolanach, wkłada główkę w rękę i nie chce się odkleić.

Spotkała go straszna tragedia. W miejscu złamania jest ogromny obrzęk. Na szczęście czucie głębokie zostało zachowane. Jest o co walczyć. Niuniek nie staje na łapkach, ciągnie cały tył, załatwia się pod siebie, trzeba go myć. Jest nadzieja, że uda się go z tego wyciągnąć. Jest u nas kilka dni, dostaje leki – zwieracze pracują troszkę lepiej, a tylne łapki zaczynają się trząść. To dobry znak! Czucie zaczyna wracać.

Na chwilę obecną przede wszystkim trzeba było spędzić obrzęk wokół kręgosłupa. Wykonaliśmy właśnie rezonans (koszt 1000zł), który wykazał uszkodzenie rdzenia w wyniku postrzału. Konieczny jest zabieg neurochirurgiczny usunięcia śrutu. Potem będziemy myśleć o rehabilitacji. Bardzo potrzebne są fundusze na leczenie i rehabilitację, która będzie kosztowała majątek. To poza naszym zasięgiem. Sami nie mamy szans uratować Niuńka. Kwota na fakturze będzie zawrotna. Błagamy po stokroć – pomóżcie. Nie zawiedźmy go. Niuniek wbrew wszystkiemu lgnie i czołga się do człowieka. Potrzebna pomoc!

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: rudy Niuniek

wtorek 15.05.2018

Artykuł o podjętej przez PKDT inerwencji w Tczewie tczew.naszemiasto.pl

11 maja 2018r w Zielonym dt PKDT pożegnałam Nomi – czarną seniorkę z Mechelinek. Znalazłam ją rok temu na parapecie restauracji ‚Osada Wędrowca’ w Mechelinkach. Była kocim wędrowcem, chorym, przyklejonym do szyby w poszukiwaniu odrobiny ciepła sączącego się z budynku. To był początek zimy, śnieżyca. Była chora, w ciąży, cierpiąca na zapalenie trzustki (bardzo bolesna dolegliwość).
Ostatecznie mieszkała w moim dt prawie 1,5 roku. Wczoraj pozwoliłyśmy jej odejść w gabinecie weterynaryjnym Vet Care na Pogórzu! Bardzo dziękuję pracującym tam Paniom Weterynarz, które bardzo staranie, wnikliwie, z ogromną troską zajmowały się swoją kocią pacjentką. Nomi odeszła z powodu nowotworu jelit.
Dziękuję też wszystkim wspierającym tę przemiłą kocią staruszkę i jej wirtualnych opiekunów!
Zielone dt PKDT – Monika K.

Poniedziałek 7.05.2018r.

Apetyty kotom stoczniowym dopisują. Sucha karma wyjedzona wszędzie do połowy. Mokra w całości. Kończą nam się zapasy żywieniowe, dlatego bardzo prosimy: pamiętajcie o stoczniowych biedakach. Co więcej zaczął się sezon kleszczowo-pchli, więc aplikujemy kociakom spooty na sierść. Na bramie Cristu powitała nas Konkubinka – raczyła się jak zwykle gourmetem, co pozwoliło nam na wkropienie preparatu na skórę. W zielonym blaszaku pojawił się czarny z łysymi plackami, ale o nakrapianiu preparatem na pchły i kleszcze nie było mowy. Przy rurach naprzeciwko blaszaka pojawiła się pingwinka po sterylce (2016). Jak dojechałyśmy do kurzej stopki, Ruda już do nas leciała. Niestety nawet lepsze żarcie nie pozwoliło na wkropienie preparatu. Na stolarni czarny kocurek – kolejny z łysymi plackami, wielbibiel ryb już na nas czekał i przeganiał od karmnika najprawdopodobniej młodą kotkę. Przy acetylenowni zamiast Merlinki zjawił się dzisiaj Tyson – pewnie poprzeganiał resztę świty Andrem standardowo dwie pingwinki, Rudej nie było. Obie zostały zakropione. Koty nakarmione, część zabezpieczona przeciwko utrapieniom sierściowym.
Pamiętajcie o naszych kotach.
Można wrzucać karmę dla stoczniowców do koszy w Marketach ZooKarina oraz datki do skrzynek.

Dziękujemy Pracownikom Firmy B.O.W INFOS Sp zoo za zorganizowanie, przeprowadzenie i wsparcie zbiórki na rzecz naszych podopiecznych

Poniedziałek 30.04.2018r.

Dyżur stoczniowy w tym tygodniu był nieco dziurawy, ponieważ brakuje nam jednego wolontariusza i jedna ze stale jeżdżących osób zachorowała.
Brakowało zastępstwa. Koty czekały na jedzenie. Stawiło się ich na posiłek całkiem sporo. W tym tygodniu wszystkie posiłki stoczniowe zafundowali kotom klienci Marketów ZooKarina, którzy składali datki i karmę w przeznaczonych na ten cel koszach marketowych.
Na stocznię trafiła karma odebrana z Marketu w Rivierze.
Serdecznie dziękujemy!

Mokra karma była wyjedzona w pojemnikach w 100%, sucha do połowy we wszystkich karmnikach. Przy karmniku na Vistalu powitała nas tylko Czarna, miaucząc i sycząc na zmianę, zajadała lepsze saszetki. Na Gafako postawiłyśmy nowy karmnik zbudowany przez Kasię.
Na głównej bramie Cristu czekała już nas mega głodna Konkubinka – dostała gormeta jak zawsze i felixa, lepszą karmą z kawałkami kurczaka oczywiście już pogardziła – gourmet najlepszy. W zielonym blaszaku pokazały się dwie czarne kotki i jedna pingwinka (jedna z czarnych – łyse placki na grzbiecie i łapach). Dalej spotkałyśmy Ryszarda , który jak tylko nas zobaczył od razu ruszył do karmnika przy bramie. Chwilę później pojawił się kolejny kocur, a Bura oswojona kotka czekała pod budką ochrony. Rysiek jak zwykle spałaszował gourmeta. Przy karmnikach oda strony ul. Energetyków kotki: Ryśka, Lala i bura kotka wypuszczona po sterylizacji. Pożegnały nas dwie stałe kotki pingwinki, które dostały royala dla seniorów i były wyraźnie szczęśliwe.
Wiosna na stoczni też jest miejscami widoczna, tu i ówdzie wyłaniają się kępki trawy, z czego koty korzystają polegując. W innych – bardziej ustronnych miejscach – inni stoczniowi lokatorzy wyczekują, żeby unieść jakiś koci kąsek.

25.04.2018r na naszym wydarzeniu sterylkowym https://www.facebook.com/events/474269032987694/ odnotowaliśmy 102 kotkę poddaną sterylizacji ( + 35 kocurków).
Po więcej informacji oraz do śledzenia aktualizowanej raz w tygodniu galerii zapraszamy tutaj

Wtorek, 24.04.2018r.

W ubiegły  wtorek relacja tygodniowa z Nauty nie poszła więc w skrócie opowiemy Wam ostatnie 2 tygodnie.

Koty były karmione 6 razy, na pozostałe dni zostawialiśmy dużo suchej karmy.
Dzięki zebranym darom w ZOO Karina – markety zoologiczne koty dostały solidną porcję dobrego pożywienia.
W ostatnią niedzielę złapałam na zabieg sterylizacji kotkę, która przychodziła od strony portu.
W lecznicy okazało się, że kotka wymaga także leczenia bo ma popsute zęby i katar.

Jeśli możecie pomóc w postaci karmy dla zwierząt z Nauty prosimy darowizny zostawiać w Zookarinach.
Wspomóc leczenie koteczki możecie poprzez wpłaty na nasze konto z dopiskiem „Stocznia”.

Wtorek 10.04.2018r

Na szczęście pogoda sprzyja ostatnio i nam i kotom karmienie w słońcu przy ciepłym wietrze to sama przyjemność Co prawda dziś niby słońce świeciło ale było strasznie zimno. Pomimo tego koty pojawiły się na każdym miejscu, niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć wszystkim

Prosto z nad miseczki pozdrawia Was Herszt, dalej Zezowate Szczęście, Starowinka, Włóczykij i Bur

Jak możecie pomóc kotom stoczniowym? Możecie zostać wolontariuszami i pomóc nam w karmieniu kotów, chcecie zobaczyć jak to wygląda? Możecie pojechać na początek z nami kilka razy na stocznię i zobaczycie czy odpowiada Wam taka forma pomocy. Możecie podarować nam karmę i darowiznę do skarbon i koszy w ZOO Karina – markety zoologiczne. Możecie także wpłacić darowiznę na cel kotów stoczniowych na nasze konto.

Dane do wpłat:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
z dopiskiem: koty stoczniowe

Za wszystkie darowizny serdecznie dziękujemy
– Marlena.

Sobota 7.04.2018r

Kochani, czy wiecie, jak wielkim zastrzykiem środków są co roku Wasze darowizny z tytułu 1% podatku? „Serio? Moje 20 zł robi jakąś różnicę?” pomyślicie. Tak, bo nawet niewielkie pieniądze wpłacone przez wiele osób dają nam kwoty PIĘCIOCYFROWE. Dzięki Waszym wpłatom 1% regulujemy długi w lecznicach, kupujemy karmę dla stoczniowców i utrzymujemy na bieżąco mieszkańców naszych domów tymczasowych. Pamiętajcie o nas w tym roku! KRS: 0000135274, koniecznie z dopiskiem PKDT w rubryce „informacje uzupełniające”. Dziękujemy w imieniu swoim i kotów.
Jeśli skorzystacie z tego linku: https://www.pitax.pl/rozlicz/0000135274/?cel=PKDT cel szczegółowy oraz KRS pojawi się w odpowiednich polach automatycznie.

 

Wtorek 03.04.2018r

Miniony tydzień był całkiem udany dla kocich stoczniowców, karmiliśmy je we wtorek, w czwartek, sobotę i wczoraj świątecznie. W Czwartek na Naucie mieliśmy przemiłego gościa Pana Prezydenta. Michał Guć odwiedził Nautilusy już drugi raz. Pomimo tego, że pogoda w czwartek była paskudna nie wystraszyła Pana Prezydenta a same wiemy najlepiej jak daje w kość zimny wiatr od zatoki.

Dziś pokażę Wam, że kocia Nauta nie jest tylko czarno-biała ale bardzo kolorowa! Większość z tych kotek znamy od 2011, jedna z nich, nazwana przeze mną Pierwszą Tri, była jako pierwsza złapana na sterylizację z terenu stoczni latem 2011. Wiadomo, że trikolorki i szylkretki to raczej w 100 % koteczki dlatego zostały przez nas wyłapane na zabiegi w ekspresowym tempie aby zapobiec ich rozmnażaniu. Problem był dość spory w momencie kiedy mniej więcej połowa była już po zabiegach a druga połowa nie, oczywiście wszystkie kotki miały znakowane uszy ale dzikiej kotce trudno się czasem przyjrzeć w oka mgnieniu, zwłaszcza gdy wzrok już nie ten  Dałyśmy radę, dziś z radością w sercu obserwujemy kotki z naciętymi uszkami  a wtedy kiedy pojawiają się te jeszcze niewykastrowane z sąsiednich terenów, czym prędzej je łapiemy na zabiegi. Niestety kotka do złapania spotkana przeze mnie tydzień temu nie pojawiła się na karmieniu ostatnio, teraz trzeba będzie sporo czasu spędzać na stoczni by znów ją spotkać.

Jeśli chcecie pomóc nam w opiece nad Nautilusami bardzo prosimy o darowizny do skarbon i koszy w ZOO Karina – markety zoologiczne oraz na nasze konto z dopiskiem „koty stoczniowe”

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com