Zdjęcie użytkownika Pomorski Koci Dom Tymczasowy.

Z powodu odejścia 1 wolontariusza i wypadku samochodowego drugiego.
Koty na Criscie dostają jedzenie tylko raz w tygodniu.
Reszta miejsc na Stoczni ma pełna obsadę dla 3 dyżurow tygodniowo (wtorek, czwartek, niedziela).
Rozłożenie jedzenia na Criscie zajmuje ok 1h.
Czy ktoś zmotoryzowany mógłby pomoc!?!?
Pilne i ważne! Ważne i pilne!
Kontakt: Monika 797623968.

16 i 17.06.2018 trwały prace remontowe budek i karmników dla kotów stoczniowych. Warunki pogodowe dopisały wyśmienicie. Zespół, który stawił się na miejscu, chociaż skromny, okazał się być BARDZO dzielny. Humory i kondycja nam dopisywały. Udało się zrobić 60% zaplanowanych prac remontowych, a między nimi te najbardziej palące, tj. naprawy karmników, wymiana słomy i styropianu. Nie mieliśmy już mocy, żeby pomalować i odnowić to i owo oraz zrewitalizować jeszcze kilka miejsc, niemniej jednak SZKLANKĘ UWAŻAMY ZA W POŁOWIE WYPEŁNIONĄ! Koty zadowolone!

Dzielnym budowlańcom sobotnim: Emilii, Hani, Januszowi i Leszkowi BARDZO DZIĘKUJEMY! Niedzielnym fachowcom: Natalii i Sławkowi SEREDCZNIE DZIĘKUJEMY! Ekipy remontowe prowadziły nasze wolontariuszki Marlena i Monika!
Kolejne prace remontowe planujemy na lipiec!
Liczymy na WASZĄ POMOC!

poniedziałek 4 czerwiec 2018

Kochani, kolejny tydzień dyżurowania stoczniowego za nami. Przeprowadziliśmy przegląd budek i karmników.
Niestety na niektóre z nich strach patrzeć.
Mamy dla Was propozycję: Przybywajcie z młotkami, farbami w dłoniach, żeby razem z nami pomóc zrobić kotom generalne porządki!
Potrzebne będą różne materiały: papa, styropian etc.. Możecie też samodzielnie zrobić budę dla kotów lub karmnik, jeśli macie zdolności techniczne!
Planujemy prace w sobotę 16.06 od godziny 13 i niedzielę 17.06.od godziny 11.
Spotkanie w Gdyni przy ul. Czechosłowackiej 3.
Tel. kontaktowy dla zainteresowanych: Monika K. 797623968 lub Marlena P. 509180009.

Poniedziałek 7.05.2018r.

Apetyty kotom stoczniowym dopisują. Sucha karma wyjedzona wszędzie do połowy. Mokra w całości. Kończą nam się zapasy żywieniowe, dlatego bardzo prosimy: pamiętajcie o stoczniowych biedakach. Co więcej zaczął się sezon kleszczowo-pchli, więc aplikujemy kociakom spooty na sierść. Na bramie Cristu powitała nas Konkubinka – raczyła się jak zwykle gourmetem, co pozwoliło nam na wkropienie preparatu na skórę. W zielonym blaszaku pojawił się czarny z łysymi plackami, ale o nakrapianiu preparatem na pchły i kleszcze nie było mowy. Przy rurach naprzeciwko blaszaka pojawiła się pingwinka po sterylce (2016). Jak dojechałyśmy do kurzej stopki, Ruda już do nas leciała. Niestety nawet lepsze żarcie nie pozwoliło na wkropienie preparatu. Na stolarni czarny kocurek – kolejny z łysymi plackami, wielbibiel ryb już na nas czekał i przeganiał od karmnika najprawdopodobniej młodą kotkę. Przy acetylenowni zamiast Merlinki zjawił się dzisiaj Tyson – pewnie poprzeganiał resztę świty Andrem standardowo dwie pingwinki, Rudej nie było. Obie zostały zakropione. Koty nakarmione, część zabezpieczona przeciwko utrapieniom sierściowym.
Pamiętajcie o naszych kotach.
Można wrzucać karmę dla stoczniowców do koszy w Marketach ZooKarina oraz datki do skrzynek.

Poniedziałek 30.04.2018r.

Dyżur stoczniowy w tym tygodniu był nieco dziurawy, ponieważ brakuje nam jednego wolontariusza i jedna ze stale jeżdżących osób zachorowała.
Brakowało zastępstwa. Koty czekały na jedzenie. Stawiło się ich na posiłek całkiem sporo. W tym tygodniu wszystkie posiłki stoczniowe zafundowali kotom klienci Marketów ZooKarina, którzy składali datki i karmę w przeznaczonych na ten cel koszach marketowych.
Na stocznię trafiła karma odebrana z Marketu w Rivierze.
Serdecznie dziękujemy!

Mokra karma była wyjedzona w pojemnikach w 100%, sucha do połowy we wszystkich karmnikach. Przy karmniku na Vistalu powitała nas tylko Czarna, miaucząc i sycząc na zmianę, zajadała lepsze saszetki. Na Gafako postawiłyśmy nowy karmnik zbudowany przez Kasię.
Na głównej bramie Cristu czekała już nas mega głodna Konkubinka – dostała gormeta jak zawsze i felixa, lepszą karmą z kawałkami kurczaka oczywiście już pogardziła – gourmet najlepszy. W zielonym blaszaku pokazały się dwie czarne kotki i jedna pingwinka (jedna z czarnych – łyse placki na grzbiecie i łapach). Dalej spotkałyśmy Ryszarda , który jak tylko nas zobaczył od razu ruszył do karmnika przy bramie. Chwilę później pojawił się kolejny kocur, a Bura oswojona kotka czekała pod budką ochrony. Rysiek jak zwykle spałaszował gourmeta. Przy karmnikach oda strony ul. Energetyków kotki: Ryśka, Lala i bura kotka wypuszczona po sterylizacji. Pożegnały nas dwie stałe kotki pingwinki, które dostały royala dla seniorów i były wyraźnie szczęśliwe.
Wiosna na stoczni też jest miejscami widoczna, tu i ówdzie wyłaniają się kępki trawy, z czego koty korzystają polegując. W innych – bardziej ustronnych miejscach – inni stoczniowi lokatorzy wyczekują, żeby unieść jakiś koci kąsek.

Poniedziałek  02.04.2018r

Na dzisiejszym karmieniu kotów było dużo. Oprócz rozkładania karmy i sprzątania karmników, złapałyśmy dwie kotki na sterylizacje, a do tego również długowłosego kocura Angorę – do leczenia.
Sucha w karmnikach wyjedzona do połowy, a mokra w 100%. Wszystko uzupełnione.
Zobaczyłyśmy też dziś po raz pierwszy nową dorosłą kotkę. Sądziłyśmy w pierwszym momencie, że to zaginiona kilka miesięcy temu Pchełka, ale okazało się, że jednak nie.
Dalej pod dużą suwnicą zaszczyciły nas swoją obecnością cztery koty: Ryszard Lwie Serce, Czarny kocurek ze stolarni, Bura Kaśka spod ‚kurzej stópki’ i Czarny z karmnika pod suwnicą. Czarny ze stolarni przechwycił Rysiowego gourmeta (normalnie nawet rybami nie pogardzi i ostatecznie Rysiu musiał zadowolić się saszetką Felixa.
Na stolarni czekały na nas Pigwinka i Angora. Kocur schował się pod plandeką. Rana na grzbiecie zropiała – widoczny ślimaczący się łysy placek. Udało się go złapać, bez większego problemu. Mamy go w klatce kennelowej. Jutro pojedzie do lecznicy.
Na bramie Cristu Konkubinka wyskoczyła z budki, spodziewając się czegoś ekstra do jedzenia – tym razem zaserwowałyśmy jej gourmeta z wołowinką. Mniam
Na Andremie czekała na nas tylko jedna Pingwinka, ale za to bardzo głodna.

W maju planujemy porządki: sprzątanie budek i wymianę ich wyposażenia.
W perspektywie czeka nas wymiana karmników. Zgłaszajcie się do nas – będziemy potrzebować wsparcia w tej pracy!!! Wspólnie ustalimy termin. Poznacie bezpośrednio naszych stoczniowych podopiecznych.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
z dopiskiem: koty stoczniowe

Wtorek 27.03.2018r

‚RATUJMY KOTY STOCZNIOWE’… tak 9 lat temu (!!!) brzmiało hasło akcji, w której wzięła udział liczna grupa wolontariuszy PKDT, kiedy to Stocznia Gdynia została zamknięta, a na jej terenie pozostawiono samym sobie ok. 400 kotów. Nagle 5 tys. osób straciło pracę, a koty wikt i opierunek.
Na apel jednego z pracowników stoczni – Pana Janusza Bugajewskiego – skrzyknęła się grupa osób, która codziennie jeździła koty zabierać na leczenie, sterylizacje i karmić je. Taka jest historia. Jesteśmy z tymi zwierzętami od 9 lat!
Najstarsze koty mają w tej chwili po kilkanaście lat. Zostało ich niewiele. Pojawiły się nowe z ościennych terenów, ale jest ich znacząco mniej, ok. 100.
Przez lata prowadziliśmy wydarzenie stoczniowe, ale wydarzenia mają krótkie żywoty, więc postanowiliśmy dzielić się z Wami naszą pracą na stoczni na naszej stronie (http://pkdt.pl/stocznia-gdynia-s-a/) i fb.
Część z Was towarzyszy kotom stoczniowym wspomagając je przez darowizny wpłacane na nasze konto. Kocie brzuszki wspieracie też przy pomocy sieci Marketów Zoo Karina – tam koty stoczniowe mają swoje ‚banki żywności’. Wspiera je także Miasto Gdynia. Wszystkim Wam serdecznie za to dziękujemy w ich imieniu!!!. Dziękują Wam koty stoczniowe: Rysiek, Konkubina, Merlinka, Tajsonek, Klon Ryśka i inne, które też mają swoje imiona.
Tzw. duża stocznia, tj. teren między Czechosłowacką 3 a ul. Energetyków, to 23 miejsca karmienia i 3 godziny pracy. Koty dostają jedzenie w niedzielę, czwartki i częściowo we wtorki (brakuje nam jednego wolontariusza).
W każdy poniedziałek o 20.00 będziemy Wam przybliżać życie kotów z dawnej Stoczni Gdynia, a we wtorki o 20.00 ze Stoczni Nauta przy ul. Waszyngtona w Gdyni.
Poznacie koty i nas. Aktualnie opiekunami stoczniowymi na terenie dawnej Stoczni Gdynia są: Sebastian Hirsz, Katarzyna Korkosz, Aleksander Kulpa, Monika Kwiatkowska, Agnieszka Morzuch, Jarosław Tokarski.
Zapraszamy! Możecie dołączyć do grona wolontariuszy stoczniowych!

Dane do wpłat:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
z dopiskiem: koty stoczniowe