Kiedy jeden kociak z miotu jest chory, to już jest poważna sprawa – leczenie, specjalistyczna karma, wizyty weterynaryjne – to wszystko pochłania dużo środków finansowych i wymaga poświęcenia czasu oraz zaangażowania opiekunów. Dwa chore kociaki to podwójne koszta. Te maluszki, dla których o pomoc prosimy, to trójka rodzeństwa, i u wszystkich zostały zdiagnozowane chore móżdżki Choroba, która jest praktycznie niewidoczna w wieku kilku tygodni, objawia się brakiem koordynacji ruchowej, zachwianiami równowagi oraz ogólnym osłabieniem organizmu – słabą sierścią, wychudzeniem, nie do końca dobrym przyswajaniem mikroelementów z pożywienia.

Wyglądają po prostu marnie jak na swój wiek. Tak bardzo żal jest patrzeć gdy chcąc się bawić, obijają się o ściany i nie potrafią nawet wskoczyć na niski materac. Lgną do człowieka, choć ich droga do wyciągniętej ręki jest trudna, bo co chwilę tracą równowagę i upadają.

Maluchy muszą zostać otoczone troskliwą opieką, by choroba poczyniła jak najmniejsze spustoszenie w ich ciałkach – istnieje szansa, że z upływem czasu zmiany chorobowe cofną się lub staną się o wiele mniej widoczne – a to jest dla nich dużą szansą na znalezienie domu i normalne, pełne radości życie.
Kociaki muszą dostawać specjalistyczną, drogą karmę, suplementy diety, leki wzmacniające i odbywać regularne wizyty weterynaryjne. Zużywają też spore ilości żwirku, bo ruszając się nieporadnie, połowę wysypują z kuwety. Koszta są ogromne i takie pozostaną jeszcze długo.

Wzieliśmy pod opiekę finansową te maluszki, choć tak naprawdę nie mamy na to pieniędzy. Ze względu na stan kociaków, nie było się nad czym zastanawiać. Stąd gorący apel o pomoc. Małe nie mają innych źródeł finansowania, każda złotówka przelana na ich rzecz, to nieoceniona pomoc, jedyna pomoc, jaką mają….

Dane do wpłat, koniecznie z dopiskiem „Chora Trójka”
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

 

Tym razem prośba o wpłaty na szczepienie kocich maluchów oraz na preparat stronchold plus (pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne) dla 17 dorosłych tymczasów.

Bąbelka Mini już z nami nie ma ale Smerfetka, Smerf i Bąbelek2 na początku swojego pobytu w domu tymczasowym były leczone albo z powodu zaropiałych oczu (Smerfy) albo z powodu biegunki (Bąbelek). Po wyleczeniu konieczne było ich zaszczepienie. Obecnie do Dt przybyła jeszcze Maja z Chwaszczyńskiej, którą po wyleczeniu także trzeba będzie zaszczepić. Wszyscy wiemy że szczepienie maluchów jest jednym z najważniejszych zabiegów profilaktycznych rzutujących na ich odporność a czasmi zdolność przeżycia w pierwszych dwóch latach ich życia.
Dlatego dla nas jest to obok sterylizacji (po ukończeniu 6 mies. życia) jeden z priorytetów realizowany wobec kociaków.
To ogromne koszty 4 koty x 60zł x 2krotnie = 480zł

Do tego w tym samym czasie koty przebywające w dt zaatakowały pchły i zaczęły się wymioty nicieniami – nie było innej rady jak odrobaczyć wszystkie koty (wraz z nowo przybyłymi w czerwcu roczniakami – są odrobaczane i odpchlane na wejściu do domu ale widocznie coś nie podziałało skutecznie).
1 preparat na śrdniego kota o wadze 2 – 5kg to koszt 35zł należało go podać aż 19 dawek 17 kotom (Szkrab, Kaśka, Rysiu, Staś, Franulec, Harry, Brewka, Bruja – podwójna dawka, Mamba, Kleks, Biedronka, Kamilka, CALIneczka, Batman, Ziutek – podwójna dawka, Donek, Skrzat – Wojtuś)
to koszt 19 x 35zł = 665zł.
Tu podobnie jak ze szczepieniem chyba wszyscy wiemy jak zgubny wpływ na zdrowie zwierząt (i ludzi) mają pasożyty, stąd niestety z odpchleniem i odrobaczeniem nie mogliśmy czekać do czasu aż uzbieramy na to środki, zrobiliśmy to niestety na tzw krechę.

W ciągu około tygodnia DT wygenerował ponad 1100zł kosztów podania preparatów medycznych – bez leczenia i kosztów bytowych.

To ogromnie dużo jak na skromny budżet, którym dysponujemy.

Bardzo prosimy o pomoc w spłacie zadłużenia.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com
Tytuł: PREPARATY

Te maleństwa zostały w ostatni weekend osierocone przez matkę, która zginęła tragicznie na torach kolejowych. Malce miały dużo więcej szczęścia, bo przeżyły. Jednak widok kocich dzieci przerażonych i zagubionych z powodu śmierci rodzicielki był niezwykle poruszający.
Odłowienie kociaków było nie lada wyczynem i trwało do późnych godzin nocnych. Ale mając świadomość tego, że zostały bez opieki wiedzieliśmy, że pozostawienie maleństw na pastwę losu byłoby dla nich pewną śmiercią.
Sierotki przebywają w domu tymczasowym w Gdyni. Są w trakcie oswajania, które rokuje dobrze. Potrzeba: domu stałego. Tymczasowo – karmy, żwiru, funduszy na opłacenie odrobaczenia, odpchlenia, szczepień.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com
Tytuł: kociaki z torowiska

 

Mamy około 3,5 miesiąca i gościmy tymczasowo u dobrych pań. Jesteśmy odrobaczone, odpchlone i zaszczepione . Pochodzimy z budowy na gdańskiej Morenie. Niestety nasza mama okociła się w miejscu gdzie nie jest bezpiecznie ale dzięki pomocy panów z ochrony udało się nam wszystkim przetrwać. Poprzednie miot zniknął cały. Nam udało sie cudem znależć bezpiecze tymczasowe kąciki. Naszą mamę zabrały panie by ją wysterylizować, odrobaczyć i wyleczyć. Musimy sie wzmocnić suplementami, dwa z nas musza brać kropelki do oczu -tak mówi pani doktor. Wkrótce będziemy gotowe do adopcji. Jeśli ktoś nas zechce bliżej poznać to zapraszamy do Gdańska. Każdy z nas jak to maluch jest bardzo spragniony pieszczot, zabawy i towarzystwa człowieka. Czekamy na dom gdzie dostaniemy warunki, by zdrowo rosnąć i bezpiecznie życ długie lata. Teraz potrzebujemy dobrej karmy, opieki weterynaryjnej i dużo uwagi. Chcemy być gotowi by iśc do domu zdrowe i silne.
My chłopczyki jesteśmy czarno-białe i czarne a dziewczynka kolorowa i czarno-biała.
Adopcja: janna.biela@gmail.com, 692492135
Prosimy o pomoc!
Mamy zadanie zebrać na nasze DWUKROTNE szczepienia (4x55złx2=440zł, DWUKROTNE odrobaczenia 8 x 14= 112zł, odpchlenia 4×10=40zł ,żwir 80 zł/miesiac. Każdy z nas zjada poł puszki Macs Kitten bo niezłe z nas żarłoki wiec idą 2 puszki dziennie +karma sucha to i musimy miec specjalne podkłady. To juz 15zł/dzien, Miesiąc to 450zł.
Leki to Floxal-50zł butelka, lizyna -45zł opakowanie, Immunodolcat – 30zł opakowanie .
Nasza mama przeszła płatny zabieg sterylizacji-100zł, 5 zastrzyków antybiotyku- 50zł, syrop galstop-35zł i żwir oraz karma .
To 1500zł ;-((( Bardzo prosimy by pomóc paniom, które nas uratowały nawet najmniejszym pieniążkiem.
W tytule należy wpisać PKDT LISIARNIA- kotki z Moreny
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com

  Kotka rodziła chore kociaki, które umierały lub gdzieś przepadały. Jakoś nikogo to nie interesowało i nikt nie pomyślał aby kotkę wysterylizować. Chociaż tak właściwie tyle słysząc o tym, że kot musi sobie radzić, że taki jest koci los, że koty się ‘zużywają’ a więc nie można ich sterylizować żeby nowe zajmowały miejsce tych, które zmarły z niedożywienia i chorob, taka sytuacja przestaje już nawet dziwić.
Ale do rzeczy, kociaki w ilości 5, wszystkie z postępującym kocim katarem, świerzbem, z czego dwa z owrzodzeniem oka. Kotka matka w nie lepszym stanie. Całe towarzystwo zostało wyłapane i przetransportowane do lecznicy gdzie zaczęło się ich leczenie.
Leczenie potrawa około miesiąca. Po jego zakończeniu kotka zostanie poddana zabiegowi sterylizacji. Aktualnie udało się maluchy umieścić w klatce kenelowej w jednym ze stajennych boksów co znacznie ułatwia regularne podawanie im leków i oswajanie.
Koszty leczenia z przerażeniem mnożymy razy 6 (kotka + 5 maluchów). Codzienne wizyty w gabinecie weterynaryjnym plus spora ilość leków to wielkie obciążenie dla boryjącej się z trudnościami finansowymi fundacji.
Dlatego apel doWszystkich Was o wrażliwym sercu o pomoc w wyleczeniu kociej rodziny!
Z góry bardzo dziękujemy za wszelką pomoc.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Dopisek: Stajenne kociaki

Mała Maja została znaleziona zupełnie przypadkowo w środę w przydrożnym rowie na trasie Chwaszczyno-Gdynia. Będąc w pracy jedna z naszych koleżanek została przypadkowo zapytana czy mogłaby odstawić samochód do mechanika. Gdy była już na miejscu czekając na powrotny transport usłyszała cichutkie miauczenie. Zaczęła nawoływać, a miauczenie stawało się coraz głośniejsze, aż w końcu ukazał jej się kociak wychodzący z przydrożnego rowu. Mechanik potwierdził, że to około 14 tygodniowe kociątko w dniu wczorajszym zostało podrzucone na jego plac i skryło się w rowie (ludzka znieczulica przekracza wszelkie granice). Pomimo tragicznej sytuacji fundacji – konto grubo poniżej zera nie mogliśmy przejść obojętnie koło tej małej kociej biedy, która gdyby nie ratunek mogłaby w najlepszym wypadku zostać śmiertelnie potrącona przez samochód.
Maleństwo na pierwszy rzut oka ma zaawansowany koci katar: napuchnięte oczka z ropką oraz bardzo ciężki oddech. Do tego pękł jej niewielki ropień w okolicach tułowia, szyi, łopatki.

Po przeleczeniu kociego kataru okazało się, że Maja pomimo braku widocznych objawów infekcji cały czas chrapie, sapie i kicha wodą.
Na wizycie kontrolnej okazało się, że ma polipa w jamie gardłowo  – nosowej. Umówiono już zabieg usunięcia zmiany.

W związku z brakiem funduszy błagamy o pomoc w leczeniu kociątka, którego nie powinniśmy już brać pod swoje skrzydła ze względu na ogromne długi w lecznicach. Nie jesteśmy nawet w stanie zapewnić kociakowi podstawowych leków bez których jej stan może się pogarszać.

Obecnie liczy się każda nawet najmniejsza wpłata. My już nie prosimy, a wręcz błagamy o pomoc.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Maja z Chwaszczyńskiej

Gapcio to kot wolno bytujący, który pojawił się na jednej z prywatnych posesji w miejscowości Dębogórze. Właściciel posesji zwrócił się do Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego o pomoc w złapaniu i wyleczeniu kocura.
Nie można było nie zareagować widząc dotkliwie poharatanego kota. Oprócz urazu łapy, na którą nie stawał, miał uszkodzony nos oraz ropiejące oko, którego praktycznie nie otwierał. Dzikuska udało się sprawnie złapać i przewieźć do pobliskiej lecznicy, gdzie panie weterynarz stwierdziły schorzenie oka zwane entropium czyli zawinięcie powieki do wnętrza gałki ocznej co w w konsekwencji spowodowało uraz rogówki. Uraz łapy okazał się być sporej wielkości ropniem, który równiez został usunięty pod narkozą. Nos zagoił się samoistnie w trakcie dwutygodniowego pobytu w lecznicy i za sprawą podawanych leków.
Koszt pobytu kocura w lecznicy i jego leczenie to bagatela 700zł. Niby nie tak wiele ale dla wiecznie zadłużonej fundacji to o wiele za dużo.
Bardzo prosimy o pomoc w spłacie długu. Długu, który zaoszczędził kotu wiele cierpienia i pozwolił mu żyć normalnie.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Gapcio pechowiec

Prosimy o pomoc w opłaceniu leczenia i utrzymaniu maleńkiej kici znalezionej w pobliżu kocich budek.
Koteczka została znaleziona przez Pana dokarmiającego stado kotów nad Zatoką.
Dorosłe koty nie akceptowały malucha. Koteczka czuła się zagubiona.
Wzięta na ręce natychmiast poczuła się bezpiecznie, wdrapała się na człowieka i nie chciała opuścić ramion.
Mała trafiła do lecznicy. Nie mamy wolnych miejsc w domach tymczasowych, poza tym kociczka wymagała leczenia biegunki i odrobaczenia. Prosimy o dorzucenie grosza, przyda się karma, piasek i dobry dom w najbliższej przyszłości!

Dane do wpłat:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Uwaga: jako nazwę można też podawać nazwę skróconą, czyli:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy

z dopiskiem: kicia z mechelinek

…  – ZBIERAMY NA DIAGNOZĘ I LECZENIE, BY I ONA MIAŁA SZANSĘ NA DOM.

Dobrusia to jeden z trójki kociaków z kaszubskiej wioski, uratowanych przez pracowników skansenu, gdzie – po tym jak pewnego razu ich mama nigdy się już nie pojawiła – nie miały żadnych szans na przeżycie.

Maluszki miały wtedy zaledwie 2 tygodnie, ale dzięki zaangażowaniu i wspaniałej opiece osób o dobrym sercu, udało się je uratować.
Z powodu braku mocy przerobowych i finansowych Pomorski Koci Dom Tymczasowy NIE MÓGŁ przejąć kociaków pod swoje skrzydła. Przejęliśmy ogłaszanie i pomoc dla kociaków TYLKO GRZECZNOŚCIOWO. Finansujemy utrzymanie i leczenie tylko w ramach uzbieranych na nie środków (obecnie 0zł).
Bardzo prosimy o pomoc dla tych szkrabów ze względu na szczególną sytuację w jakiej znalazła się Dobrusia.

Do pewnego momentu wszystko przebiegało jak zwykle – kociaki bawiły się ze sobą, szalały, garnęły się do człowieka i wyglądało na to, że do szczęśliwego zakończenia tej historii potrzeba tylko kochających domów…
Niestety, kiedy kociaki miały ok. 8 tygodni, stało się zauważalne, że Dobrusia lekko odbiega koordynacją ruchową od swoich braci.
Słodka nieporadność, milutkie gapiostwo i brak stabilizacji małego ciałka przestały być już oznaką wieku oseskowego, a coraz bardziej zaczęły przypominać objawy zaburzeń neurologicznych.
Nie są one bardzo uciążliwe ale znacznie ograniczają Dobrusię. Ta przesympatyczna, bardzo ruchliwa i żywa koteczka, co i rusz obija się główką o ściany podczas harców, nie potrafi zeskoczyć bez upadku na podłogę nawet z niewielkiej wysokości; podczas jedzenia zawsze musi trochę
potrwać zanim trafi pyszczkiem w miseczkę. Tak, z takim schorzeniem da się żyć, ale znaleźć ludzi, którym nie będzie ono przeszkadzać w Dobrusi, to już jest problem. Chcielibyśmy, by i ona miała szansę na kochający dom i dobre, bezpieczne życie. Marzymy o tym, by wyleczyć Dobrusię także dlatego, że zachwiania równowagi mogą być dla niej niebezpieczne w przyszłości. Do tego dochodzi konieczność kupowania dla małej karmy weterynaryjnej gastro, ze względu na bardzo wrażliwy żołądek i nietolerancję wielu karm.
Nie mamy środków ani na diagnozę, ani na leczenie Dobrusi. Z braku możliwości finansowych jest karmiona zwykłą karmą dla maluchów, co nie wychodzi jej na zdrowie. Bardzo prosimy o wsparcie i pomoc dla koteczki wszystkie osoby dobrej woli, którym nie jest obojętny bezdomnych kociąt.

Prosimy o pomoc dla tych szkrabów!

W tytule należy wpisać Dobrusia
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com

Czy taki właśnie dziki kot zawsze sobie poradzi? I czy nawet jeśli nie przychodzi do nas po pomoc, to czy jesteśmy mu winni opiekę?
My uważamy, że tak i dlatego właśnie po otrzymaniu zgłoszenia, że dotychczas zdrowy dzikusek bardzo się ślini i coraz gorzej je, jedna z wolontariuszek pojechała sprawdzić co się dzieje. Po kilku próbach w końcu udało się złapać delikwenta i umieścić w lecznicy weterynaryjnej.
Kocur jest dziki i zdecydowanie niewspółpracujący przy badaniu, dlatego musiał dostać premedykację by moc zobaczyć co też w kocim pyszczku się dzieje.
Jak sami widzicie – obraz nędzy i rozpaczy. Ogromna nadżerka utrudniająca nawet picie (a brak możliwości przyjmowania płynów w te upały to wyrok) to skutek kalciwirozy. A zęby… nie trzeba być ekspertem by stwierdzić, że nadają się już tylko do wyrwania. Zwierzę zrobi wszystko by przeżyć, więc jak bardzo musiało go to boleć, skoro pomimo pragnienia i głodu gotów był nie jeść i nie pić? Z pewnością musi być to nieprawdopodobne cierpienie.
Nie chcąc podawać zwierzęciu kolejnego znieczulenia w niedługim czasie, zdecydowaliśmy by jednoczasowo zrobić mu porządek w paszczy i wykastrować.
Dziś, gdy publikujemy post kot dochodzi do siebie po zabiegu i wypuścimy go, gdy tylko zacznie znów jeść.
Konto jest już na minusie – pomni sytuacji sprzed dwóch lat nie powinniśmy do tego dopuścić. Borykamy się nie tylko ze zbyt małą liczbą wolontariuszy.
Ograniczają nas również finanse – zatem czy to ostatni zwierzak, któremu pomogliśmy?
Wiemy, że jest sezon wyjazdów, wzmożonych wydatków, ale prosimy – nie zapominajcie o tych, którzy codziennie walczą o przeżycie.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Bezimienny

Stoczniowa Bajka chudła i przestawała jeść!
Kilka dni trwało zachęcanie jej do powrotu do domu. Udało się!
Obserwacja w łazience – jedyne wolne pomieszczenie w dt. Główna bolączką Bajki okazały się chore zęby.
Początkowo dostała antybiotyk, potem zwierzęcy dentysta i wyjazd do doktor Marty na Elbląską w Gdańsku.
Zabieg w wyniku którego usunięto aż dziewięć zębów.
Nerki niestety dostały rykoszetem po wcześniejszych, ciężkich operacjach powypadkowych, które Bajka przeszła – potrąciło ją auto na stoczni. Teraz kolejna narkoza nerkom też nie pomoże. Cóż, nie było wyjścia.
Dzisiaj Bajka je musy z wodą. Dostaje leki. Wierzymy, że jednak będzie lepiej.  
Trzymajcie kciuki.
Prosimy dorzucić grosz do jej leczenia.
Z dopiskiem: Bajka
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
 

Prosimy o pomoc w opłaceniu leczenia i utrzymaniu maleńkiej kici znalezionej w pobliżu kocich budek. 
Koteczka została znaleziona przez Pana dokarmiającego stado kotów nad Zatoką.
Dorosłe koty nie akceptowały malucha. Koteczka czuła się zagubiona.
Wzięta na ręce natychmiast poczuła się bezpiecznie, wdrapała się na człowieka i nie chciała opuścić ramion.
Mała trafiła do lecznicy. Nie mamy wolnych miejsc w domach tymczasowych.
Poza tym kociczka wymagała leczenia biegunki i odrobaczenia.
Prosimy o dorzucenie grosza, przyda się karma, piasek i dobry dom w najbliższej przyszłości!
Kontakt: Monika K. 797623968

Dane do wpłat:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
Uwaga: jako nazwę można też podawać nazwę skróconą, czyli:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy

z dopiskiem: kicia z mechelinek