Jest jednym z czworga maluchów znalezionych na Stoczni w grudniu ubiegłego roku.
W tej chwili ma około 5 miesięcy, jest zaszczepiona i odrobaczona.
Lubi wylegiwać się w ciągu dnia na parapecie odsypiając lub obserwując całą noc, a wieczorami zasnąć obok opiekuna.
Lubi bawić się grzechoczącymi zabawkami i ścierać pazurki na drapaku, ale najczęściej domaga się miauczeniem wzięcia na kolana i długiego głaskania.
Uwielbia szczotkowanie i bez problemu daje sobie obcinać pazurki.
Jest kotem, który może być sam w mieszkaniu, woli towarzystwo opiekuna niż drugiego kota.
Mimo tego, że była bardzo dzikim wyobcowanym maluszkiem, oswojona stała się bardzo wielkim przytulasem.

Kontakt w sprawie adopcji:
Agnieszka
tel. 501536858

Sytuacja miała miejsce jakieś 3 miesiące temu, w pewien poniedziałek pod budynkiem szkoły w miejscowości Wierzchucino…
Pewna dobra dusza – uczennica Kasia, wraz ze swoją przyjaciółką zauważyły kota z „wybałuszonym” okiem, powolnie poruszającego się w okolicy głównej ulicy Wierzchucina. Oczywiście nie mogły przejść obojętnie – jak to dobre dusze mają w zwyczaju – i z pomocą swojego wychowawcy zabezpieczyły zwierzę do czasu końca lekcji. Dziewczyny poruszyły niebo i ziemię, aby bezdomnemu kotu pomóc. Po zajęciach, z pomocą jednej z nauczycielek obdzwoniły urzędy, weterynarzy i inne miejsca pytając i prosząc o pomoc. Udało się. Kot wymagał opieki weterynaryjnej, w związku z czym dziewczynki bez chwili zastanowienia pobiegły z kotem do weterynarza. Okazało się, że uraz oka powstał najprawdopodobniej wskutek działania czynników mechanicznych (kopnięcie, uderzenie samochodem itp.) Konieczny był zabieg patroszenia gałki ocznej.. I po zabiegu zaczęły się schody… Dziewczynki same nie mogły go zabrać do swoich domów, więc obdzwoniły wszystkich znajomych, niestety… nikt nie mógł. Summa summarum kot wylądował u uczennicy Kasi! Niestety rodzina dziewczynki mogła dać mu jedynie dom tymczasowy na okres rekonwalescencji po zabiegu chirurgicznym, ponieważ mają więcej kotów i te nie tolerują nowego kolegi. Warto dodać, że oprócz faktu utraty jednego oka, kocurek delikatnie niedowidzi na to drugie…
Rana po zabiegu już całkowicie zagojona. Porusza się zgrabnie, dość ostrożnie, jest spokojny, czysty, uwielbia się łasić, przytulać i bawić się. Być może jest wśród Was ktoś, kto miał już do czynienia z niedowidzącym kotem i chciałby zaopiekować się naszym Rudim?
Kocurek musi czuć się bezpiecznie! Możliwy dowóz kota w obrębie gminy Krokowa i Wejherowa. Drodzy odbiorcy tego postu, zwracam się z prośbą o udostępnienia i pomoc Kasi w znalezieniu dobrego domu dla Rudiego, który bardzo dużo w swoim życiu przeżył (niewyobrażalny musi być lęk jaki towarzyszy niedowidzącemu kotu na ulicy..) Warto również pielęgnować tę dobroć, która drzemie w naszej młodzieży, nie często spotyka się tak zawzięte nastolatki, z takim dużym serduchem. Udostępniamy! Numer kontaktowy w sprawie kota: 795 – 706 – 058 lub 888 – 807 – 872.
MAMY CZAS DO KOŃCA TEGO TYGODNIA… załączamy aktualne zdjęcia.. błagam, adoptuj Rudiego.. on nie może trafić do schroniska

Udało mi się ostatnio wyadoptować kilka „nieadopcyjnych” kotów, co przywraca wielką wiarę w człowieka.
Została jeszcze Róża, starsza, około 13-letnia koteczka, bezproblemowa, bezkonfliktowa. Kotka jest zdrowa, zaszczepiona,odrobaczona, wysterylizowana.
Jak na starszą panią przystało większość dnia przesypia, nie w głowie jej szaleństwa i figle. Wielką aktywność wykazuje jedynie w porze karmienia.
Uwielbia głaskanie i szczotkowanie. Jak większość kotów, szczególnie tych po przejściach, na początku jest troche nieufna ale absolutnie nieagresywna.
Idealnym domem dla Róży byłby spokojny dom, ponieważ w takim szybciej poczuje się pewnie, może mieszkać zarówno z psami jak i kotami (jak wszystkie, które troche pomieszkały u mnie)

 

Jesienią jej właściciel został eksmitowany z mieszkania. Pan zniknął a kot został. Mijały tygodnie a tak dobrze jej znane drzwi od mieszkania pozostawały dla kotki zamknięte… Mimo, że na osiedlu jest kilka miejsc gdzie koty są dokarmiane, Róża siedziała wciąż pod blokiem, nie przyłączyła się do żadnego stada. Nie opuściła miejsca, które znała przez całe życie, wierząc, że jej człowiek w końcu wróci. Bardzo schudła, ogromnie się zaniedbała, przestała dbać o swoje futerko. Czasem wchodziła do piwnicy, jednak mieszkańcy najczęściej zatrzaskiwali okienko a ona siedziała pod blokiem skulona, zmarznięta i głodna. W końcu nasza zaprzyjaźniona karmicielka dłużej nie wytrzymała, opowiedziała nam jej historie i poprosiła o pomoc. Nie mogła dłużej patrzeć jak pozostawione dla niej miski znikają następnego dnia, jak okienka nie da się otworzyć by kotka mogła wejść do piwnicy i tam się ogrzać…
Róża jest stara. Początkowo jest nieufna ale zupełnie pozbawiona agresji. Uczymy ją że dotyk jest fajny, że szczotkowanie może być pieszczotą. Kotka zrelaksowana momentalnie zaczyna mruczeć oraz prężyć się do głaskania.
Róża niesamowicie wypiękniała przez czas kiedy jest u nas, jest czysta, przytyła…
Pewnie że lecznicowa klatka jest lepsza od zaspy śniegu przy -6 st.C, jednak wierzę że jest ktoś kto pokocha starego kota, kto kolejny raz odmieni jej los i pozwoli by klatkę zamieniła na kanapę.

Kontakt w sprawie adopcji Iza: 697-718-638

No Comments

Puma Jest przylepną, przemiłą wysterylizowana kotką.
Lubi kanapy, kolana, spanie w łóżku.
Jest grzeczna, spokojna, bardzo kontaktowa, bardzo gadatliwa kotką, a raczej odpowiada człowiekowi na słowne zaczepki, przychodzi na zawołanie.
Potrzebuje człowieka, mizianek i bezpiecznego domu na zawsze.
Może zamieszkać w domu wychodzącym w bezpiecznej okolicy lub w mieszkaniu w bloku.
Bez problemu odnajdzie się u boku życzliwego człowieka, a do nowego domu wniesie dużo kociego ciepła i dobrej energii.

tel: Asia 793 142 910

No Comments

Dorosły, kilkuletni kocur został porzucony w okolicy gdańskiego cmentarza.
Dopóki pogoda dopisywała radził sobie jako tako;
kiedy nastały chłodne i deszczowe dni kociak ewidentnie cierpiał i szukał schronienia w pobliskiej kwiaciarni.
Tam mógł liczyć jedynie na miskę jedzenia.
Nie mogłam patrzeć na skulonego, trzęsącego się z zimna zwierzaka
….znalazłam mu tymczasowe schronienie u znajomej,
która jednak ma siedem kotów oraz psy i tak duża ilość zwierząt na bardzo niewielkiej powierzchni mieszkaniowej przytłacza go.
Kot jest bardzo łagodny, zarówno w stosunku do ludzi jak i innych zwierząt.
Jest absolutnie pozbawiony agresji.
Myślę, że dobrze odnalazłby się w domu z jednym, dwoma statecznymi kotami.
Jest miłym, cierpliwym kotem. Lubi głaskanie i pieszczoty; nie protestuje, gdy chce się go wziąć na ręce.
Uwielbia jeść, nie jest wybredny. Kocurek jest wykastrowany i odrobaczony. Szukam mu dobrego, spokojnego domu.
Zastrzegam sobie prawo do wyboru nowego opiekuna oraz przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej.
Wymagam podpisania umowy adopcyjnej.
Marta 609 80 39 28

Puck, Władysławowo, Jastrzębia Góra i okolice.
Może ktoś szuka przesympatycznego kanapowca uwielbiającego głaskanie?
Wykastrowany kocurek przybłąkał się do hotelu w Jastrzębiej Górze
i za nic na świecie nie ma zamiaru opuścić sofy w hotelowym holu.
Właściciele hotelu nie wyrzucają go, ale z radością znajdą mu dobry dom.
Zwierzak bez problemu daje się głaskać wszystkim i absolutnie nikt i nic nie robi na nim wrażenia.
Wyjątkowo spokojny okaz 

W sprawie adopcji proszę o kontakt z wolontariuszką Anią: 793 211 449

Domu szuka przemiły kocurek Einaar – ma 1,5 roku.
Jest zdrowy, szczepiony i oczywiście wykastrowany. Jest to jedno z dwójki kociąt odkarmionych butelką,
w człowieka jest wpatrzony jak w obraz i trudno wyobrazić sobie bardziej oddanego kociego kompana.
Przebywa w Domu Tymczasowym w Wejherowie, gdzie można go poznać.
Szuka domu bez innych kotów, bądź w dwupaku ze swoim mlecznym braciszkiem.
Niestety w domu, gdzie aktualnie przebywa, terroryzuje kotkę rezydentkę,
a z uwagi na sporą liczbę zwierząt izolacja jest trudna.
Kontakt do opiekunki: 519073753

Misia jest to spokojnym, stacjonarnym zwierzątkiem, które najbardziej ceni sobie kanapę,
spokój i mizianie po brzuszku. Będzie miłym i wdzięcznym towarzyszem dla starszej osoby.
Boi się innych zwierząt. Nigdy nie opuszczała mieszkania,
dlatego szuka domu bez możliwości wychodzenia.
Kontakt ‭512 748 238‬
Ogłoszenie jest grzecznościowe,
wszelkie pytania prosimy kierować do osoby wskazanej w treści ogłoszenia.