Rumba jest dość młodą kotką, która pojawiła się na jednym z wejherowskich osiedli jesienią ub.r
Obecnie została zgłoszona nam do zabiegu sterylizacji.
Na miejscu okazało się, że jest bardzo przyjazną i ufną kocicą.
Przed zabiegiem wymaga leczenia kataru.
Zabieg zostanie wykonany po wyleczeniu kotki – za około 10 dni, potem czeka ją około tygodniowa rekonwalescencja.
Po tym czasie Rumba będzie mogła przeprowadzić się do domu, którego już pilnie poszukujemy.
Kontakt 667 88 25 17 Wioletta P.

No Comments

Na jednym z facebookowych portali pojawił się wpis o kociaku w śmietniku.
Dzięki szybkiej interwencji Straży Miejskiej kociaka udało się zabezpieczyć.
Kociak pojechał do awaryjnego DT, niestety nie może tam zostać.
Pilnie szukamy dla niego domu tymczasowego który będzie mógł się maluchem zająć.
Na pewno wymaga on jeszcze karmienia. Zdjęcia z posta na portalu. Kontakt w sprawie kociaka:
Asia 504062119

No Comments

 Kudłaty pojawił się przy stadzie kotów wolno żyjących, ten obraz nędzy i rozpaczy musiał doczłapać resztką sił.
Dzięki prywatnej inicjatywie został złapany i trafił do lecznicy.
Stan kliniczny oceniono na zły, znaczne odwodnienie, problemy z utrzymaniem równowagi, sierść posklejana kałem i moczem.
Badania krwi wykazały problemy z wątrobą a także FIV, wykonane usg wskazało także na problemy z woreczkiem.

W ciągu prawie dwumiesięcznego intensywnego leczenia następowały upadki i wzloty.
Kudłaty dzięki prywatnej inicjatywnie spędził w lecznicy miesiąc, dziewczyny próbując ratować nieznanego sobie kota wydały 1.340 zł możliwości leczenia dla nich skończyły się poprosiły o ratunek dla Kudłatego i jak nie pomóc, teraz razem walczymy o jego życie.
Kudłaty 2,3 kg Kocurka o długich łapach, najważniejsza dobra wiadomość to. że dopisuje mu apetyt, je karmę wątrobową HEPATIC. Ma regularnie badaną krew, kolejne usg, testy na trzustkę, echo serca, pomiar ciśnienia, pobyt w szpitaliku – to wszystko kosztuje i będzie kosztowało.
Ostatnio okazało się, że Kocurek ma chore serce, że będzie potrzebuje zamieszkać w domu by przyjmować na stałe leki. Jeśli w najbliższym czasie nie znajdzie domu to będzie musiał wrócić na ulicę a tam za pewne długo nie pożyje. Prosimy o dom dla tego seniora aby nasza walka o jego życie nie poszła na marne

Kontakt Dagmara 507-140-565

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
tytuł przelewu KUDŁATY LECZENIE KOCIAKI GDAŃSK CHEŁM W POTRZEBIE.

 

PILNIE POTRZEBNY DOM STAŁY LUB TYMCZASOWY!!!
MISZA SPĘDZIŁ JUZ 90 DNI W KLATCE, CZY TAK BĘDZIE JUZ ZAWSZE?
PROSIMY O DS/DT.

MISZA SZUKA CZŁOWIEKA DO PRZYTULANIA
O MISZY ZAPOMNIAŁ ŚWIAT

Miziasty, ufny, przylepny. Porzucony. Cztery razy postrzelony. Zapomniany i niechciany. To historia Miszy.

Misza na pewno miał kiedyś dom, doskonale wie, co to głaskanie i towarzystwo człowieka. Jest kochany, miziasty, ufny. Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, cały czas nawołuje, prosi o uwagę, próbuje sforsować pręty klatki, by tylko znaleźć się blisko i poczuć dotyk ludzkiej dłoni. Nikt go nie chce.

Z jakiegoś powodu trafił na ulicę. Bezdusznie się go pozbyto? Zgubiono i nie szukano? Raczej trudno nie odnaleźć tak charakterystycznego kota, nawet jeśli się zgubi. Nie znamy przyczyn, widzimy skutek. Stare złamanie łapy i 4 śruty w małym ciałku. Pogryzienia. Naderwane uszy. Kot przeszedł przez piekło.

Przy poprzednich ogłoszeniach odzew był niesamowity. Miszę chcieli wszyscy. Trzeba go było najpierw wyleczyć. Teraz, kiedy jest już zdrowy a sierść nabiera blasku, praktycznie zapadła cisza. Bo jest fiv +. Ma zostać na zawsze w klatce?

Co oznacza fiv+? To wirus, który obniża odporność. W warunkach domowych można ją wspomóc suplementami. To tyle. Koty fiv+ żyją jak wszystkie inne. Wystarczy domowa opieka i miłość opiekuna. Wirus absolutnie nie jest zaraźliwy dla ludzi, dla psów, dla żadnych innych gatunków. Zarazić się może tylko inny kot przy okazji dużych kocich bójek.

Prosimy o dom dla Miszy. O dobre serce i otwarty umysł (bo fiv to naprawdę nie koniec świata!). Rzeczywistość kocura to w tej chwili klatka metr na metr. Tak będzie już zawsze? Misza bardzo tęskni za człowiekiem. Gaśnie.

PROSIMY O DOM STAŁY LUB TYMCZASOWY – TEN DRUGI TEŻ NA WAGĘ ZŁOTA!

Kontakt: Monika S. 888241551

Cały czarny kocurek to Muniek, jest bardzo przytulaśny.
Czarno-biały Niuniek jest trochę bardziej wymagający i aby dał się pogłaskać i przytulić musimy najpierw zdobyć jego zaufanie.
Kociaki mają w tej chwili po 8 miesięcy, korzystają z kuwety, drapaka, są bardzo towarzyskie w stosunku do innych kotów,
są wykastrowane, odrobaczone i posiadają książeczki zdrowia.
Koty są bardzo ze sobą zżyte i bardzo się kochają, dlatego szukamy im wspólnego domu!

Kontakt: Marlena 509 180 009

Brucha to około dziesięcioletnia kotka bytująca od wielu lat na gdyńskim osiedlu. Jej historię można znaleźć tutaj http://pkdt.pl/interwencje/bruja-z-wielkim-noskiem-blaga-o-pomoc

Obecnie Kocica jest już po zabiegu. Okazało się, że ns nie był jedynym jej problemem. Na zdjęciu widać drugą ranę pooperacyjną na czole. Z tamtego miejsca usunięto guzek wielkości i o wyglądzie ziarna pieprzu (zmianę usunięto z dużym marginesem, więc nie powinno się to dalej rozsiewać).
Obecnie Bruja bardzo potrzebuje domu. Tęskni w klatce do dotyku człowieka i głaskania. Szukamy Bruji domu choćby tymczasowego, który w razie konieczności jej leczenia i ewentualnie zabiegów będziemy pokrywać koszty.
Kontakt Wioletta P.  667 88 25 17

 

Kotka Myszka, zabrana na sterylizację. Ale potem na skutek różnych okoliczności została u nas.
Nie była też kotem typowo dzikim. Teraz Myszka to wrażliwa nieśmiała kotka.
Potrzebuje parę dni aby przekonać się do opiekuna ale potem nabiera zaufania.
Jest delikatna i nienachalna, lubi głaskanie i ludzką rękę.
Jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, posiada książeczkę zdrowia.

Kontakt: Magda  500 747 888

Najwyższy czas by Fifi zamieszkała z nową rodziną, do której wniesie mnóstwo radości i typowe dla siebie kocie ‘gadulstwo’.
Otóż Fifi gada, a raczej uroczo odpowiada człowiekowi na słowne zaczepki. Przychodzi również na zawołanie.
Ma 10mcy, wielkie ciągle zdziwione oczy i nieco koślawe łapki co jedynie dodaje jej uroku. Królową piękności na pewno nie jest ma za to cudowny charakter. Doskonale dogaduje się z innymi kotami, jest zawsze chętna do zabawy a jeśli kogoś zna troszkę lepiej to i do częstego przytulania.  Zdrowotnie Fifi wiele przeszła. Po ciężkim kocim katarze przyszła pora na problemy jelitowe, kolejno skórne.
Na chwilę obecną z ulgą możemy stwierdzić, że dziewczyna na tyle wyszła na prostą, że może ruszyć w świat. Musi jedynie regularnie przyjmować leki sterydowe na atopowe zapalenie skóry (raz w tyg 1 tabl) oraz należy obserwować czy nie zaczyna się drapać. Wówczas konieczne jest założenie jej skarpetki na głowę bądź szyję, w zależności od miejsca drapania się.

W zamian za tę odrobinę wysiłku przy podawaniu leków oraz obserwowanie zachowania kotki nowy opiekun otrzyma miłość bezwarunkową oraz wiele pociechy z ‘Fifowego’ towarzystwa.
Kontakt adopcyjny: Jagoda 798 183 242

 

Puchatka to kolejna kotka przywieziona z gdyńskiego Pekinu. Z jej domu zostały ruiny. Udało nam się zabrać kicię, zanim zaczęto burzyć i szabrować. Przebywa w naszej lecznicy, pilnie potrzebuje domu stałego lub tymczasowego.

Jest fantastyczną kocicą. Na widok człowieka wystawia brzucho do mizianek. Przytula się mocno do ludzkiej dłoni, barankuje. Jest radosna, żywiołowa, ciekawska. Goni za własnym cieniem, czy ogonem. Jest młodą, zdrową dziewczyną, przed nią długie życie. Chcemy, by spędziła je w bezpiecznym, kochającym domu, a nie na gdyńskiej ulicy. Zatrzymałyśmy Puchatkę pomimo braku miejsc – prosimy o dom stały lub choć tymczasowy – pilne! W tej chwili buraska tkwi w lecznicowej klatce.

Prosimy też o wsparcie finansowe – ratowanie kotów z Pekinu jest naprawdę ponad nasze siły i możliwości, mimo to staramy się pomóc choć części i sukcesywnie zabierany kilka zwierząt. Zabiegi, opieka wet, hotelowanie. Nie mamy ani grosza. Nie możemy pomagać bez Was. Jeśli mamy działać, błagamy, o wsparcie.

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Puchatka z Pekinu

DT/DS na wagę złota. Kontakt: Wioletta K. 696556063

Pucek i Bursztynka bardzo potrzebują domu. Zostały wyrzucone na blokowisku. Przybiegają do miseczki dla dzikiej kotki. Trafiły w to miejsce najprawdopodobniej niezależnie, ale bardzo się polubiły. Dlatego prosimy o wspólny dom – stały lub tymczasowy.

Pucek (burasek) jest miziakiem nad miziaki. Wkłada główkę w ludzką dłoń i włącza traktor. Pakuje się ciągle na człowieka, przybiega, ile sił w łapkach. Próbuje wejśc do mieszkań. Cały czas barankuje, podskakuje, zaczepia. Nawet obcych ludzi. Bardzo potrzebuje kontaktu. Boimy się, że jego ufność wobec wszystkich jest dla niego zagrożeniem. Bardzo chciałybyśmy go zabezpieczyć, choć w dt.

Bursztynka (trikolorka) jest mniej namolna, ale również bardzo miła. Potrzebuje troszkę więcej czasu, żeby zaufać, ale dla człowieka, którego zna, jest przesympatyczną kocicą. Lubi smyranie za uszami i inne czułości. W domu będzie najprawdopodobniej jeszcze bardziej ufną kotką. Na parkingu nie czuje się bezpiecznie.

Ta buro-kolorowa parka jak najprędzej potrzebuje bezpiecznego lokum. Mieszka pod starą przyczepą kempingową, szuka schronienia pod samochodami. Na osiedlu jest kilku miłośników kotów, nie brakuje też jednak ludzi nieprzychylnych. Martwimy się o Pucka i Bursztynkę.

Nie możemy ich na dłużej zabezpieczyć w lecznicy, ale jeśli znajdzie się dom stały lub tymczasowy zabierzemy je na przegląd jak najszybciej i przygotujemy do startu do domu! Trafią tam w pełni przygotowane do życia na kanapie.

Kontakt: Monika S. 888241551

ALARM!!!
PASECZEK, NOSKA I NIUNIA ZOSTAJĄ NA ULICY!!!

Błagamy o pomoc dla trójki pingwinków!!! Zostają na ulicy!!! Paseczek, Noska i Niunia tracą wszystko: dach nad głową, opiekuna i pełną miskę.

Kociaki pochodzą z gdyńskiego Pekinu. Są grzecznymi domowymi kotami. Wiedzą, co to kuweta, są łagodne i miłe. Są przyzwyczajone do życia przy człowieku, w ciepłym domu. Historia jest krótka: ludzie są wysiedlani, budynki są rujnowane, za chwilę zostaną wyburzone. Na ulicach zostają zwierzęta. Same. Głodne, bezbronne, pozbawione wszystkiego. Jedyne co je czeka to wjazd buldożerów. Przerażenie. Ucieczka.

Taki jest obecnie los zwierząt „na Pekinie”. Taka rzeczywistość czeka Paseczka, Noskę i Niunię. Brakuje nam miejsc w lecznicach, środków i sił, by zabezpieczyć tę trójkę. POTRZEBNE NA CITO: DOMY STAŁE LUB TYMCZASOWE I WSPARCIE FINANSOWE, BYŚMY MOGLI ZAOPIEKOWAĆ SIĘ NIMI I PRZYGOTOWAĆ DO ADOPCJI.

NIE MOŻEMY PODJĄC SIĘ TEGO BEZ WASZEJ POMOCY. 5 kociaków z tego miejsca już zabrałyśmy. Kolejne 3 to już abstrakcja. I tak działamy wbrew rozsądkowi. RATUNKU!!!

Zostało zaledwie kilka dni. Potem już tylko ulica i strach. Paseczek, Noska i Niunia to trzy cudowne pingwinki. Błagamy o pomoc!

DS/DT NA WAGĘ ZŁOTA.

Kontakt w sprawie adopcji/domu tymczasowego: Wioletta K. 696556063

Dane do wpłat:
12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Paseczek i spółka

Samborka to trzyletnia koteczka w pilnej potrzebie. Do wtorku miała dom, kocich i ludzkich przyjaciół. Niestety niebawem jej dotychczasowy dom zostanie zburzony jak wszystkie dookoła. Wszyscy i ludzie i zwierzęta stracą swoje dotychczasowe lokum. Wiele kotów – szczególnie tych bardziej płochliwych i dzikich zostanie tam na miejscu a z czasem po wejściu buldożerów będzie musiała się gdzieś przemieścić.
Wolontariusze PKDT nie są w stanie zabezpieczyć nawet części tych zwierząt mogą dać szansę pojedynczym zwierzakom.
Samba obecnie została zabrana do lecznicowej klatki. Dla kota przyzwyczajonego do towarzystwa i większego metrażu to za pewne szok, ale tej kotce i tak się poszczęściło – znalazło się miejsce dla niej. Nie na długo – na tydzień na czas diagnostyki i kwarantanny. Potem w planach jest ewentualnie koci hotelik ale tylko wówczas, gdy uda się nazbierać na to środki – doba w hotelu to koszt około 15zł, bo nasze prywatne domy są zakocone po uszy. Mamy w nich po 10 -15 zwierząt, przyjęcie kolejnego było by ze szkodą dla pozostałych (koty ze stresu i zagęszczenia narażone są na choroby – szczególnie teraz wiosną). Szukamy dla Samby domu stałego lub choćby tymczasowego. Kotka jest miłą lubiącą głaskanie kotką. Do niedawna spała ze swoją opiekunką w łóżku, chodziła z nią do sklepu na zakupy i grzecznie czekała pod sklepem by razem wrócić do domu.

Kontakt adopcyjny Wioletta P. 667-88-25-17

Samba jest wysterylizowana i będzie zaszczepiona.
Pobyt Samby w lecznicy, jej diagnostyka, odrobaczenie i odpchlenie a w perspektywie opłacenie jej pobytu w hotelu to dla nas duży wydatek. Prosimy o pomoc.

Dane do wpłat:
12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Samborka