Koteczka została złapana na sterylizację, już w samochodzie w drodze do lecznicy okazało się, że to wspaniała, szalenie miła dziewczyna. Z relacji karmicieli została wyrzucona na działki w zeszłym roku. Szukamy szylkretce domu, nie chcemy aby tak miziasty kot trafił na działki. Szylcia jest szalenie miła, kontaktowa, towarzyska, kocha głaskanie! Jest nauczona czystości, korzysta z kuwety, jest zdrowa, odrobaczona i odpchlona.

Kotka przebywa w tej chwili w lecznicy, może znajdzie się dla niej chociaż dom Tymczasowy! Prosimy o pomoc! Także w opłaceniu dotychczasowego pobytu w klinice.

Kontakt: Wioleta 734 455 046

Dane do wpłat z dopiskiem „Szylcia”
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)

SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

Pestka jest siostrą Kostka, którego ogłaszałyśmy niedawno. Również ją nasza wolontariuszka spotkała w czasie majówki. Jest równie chuda jak jej brat, jednak była w trochę lepszym stanie – sama jadła. Dostała antybiotyk na miejscu i po kilku dniach przyjechała do naszej lecznicy.

Pestka jest świetną kocicą. Początkowo próbuje posyczeć, ale zupełnie jej nie wychodzi. Wystarczy ją dotknąć, by zaczęła mruczeć, prężyć grzbiet i przebierać łapkami. Próbuje być ostrożna, ale bardzo się migdali. Za bardzo ciągnie ją do człowieka, by miała marnować czas na zachowanie dystansu. Wystawia brzuch, ugniata powietrze, nadstawia głowę do głaskania. Jest po prostu boska.

Zabrałyśmy ją, by doleczyć katar i wysterylizować. Leczenie powoli dobiega końca. Bardzo nie chcemy jej odwozić. Brakuje nam środków, by pokryć obecne koszty, by ją zatrzymać i opłacić jej pobyt. W miejscu, z którego ją zabrałyśmy o jedzenie raczej trudno – wyglądała jak szkielet, nadal jest bardzo chuda, o schronieniu – nawet na zimę – nie ma mowy. To fantastyczna kocica – chce się miziać, lgnie do człowieka. Ma wrócić na ulicę? Bardzo prosimy, pomóżcie ją zatrzymać! Dajmy jej szansę na dom i dobre życie. Prosimy o wpłaty dla Pestki.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Pestka

Kontakt w sprawie Pestki: Monika S. 888241551

Beza jest przesympatyczną kocicą. Łasi się do człowieka, gada, zawołana biegnie, ile sił w łapkach. Naprasza się, ociera, głaskana od razu zamyka oczy i mruczy. Dotykana i miziana jest szczęśliwa. Do domu wchodzi nieśmiało, ale w końcu chętnie się rozgląda i sprawdza, czy fotel nadaje się do spania. Zwija się w kłębuszek i zasypia. Jest spokojną, kilkuletnią kotką. Oprócz tego pięknym, puchatym miśkiem.

Żyła w gospodarstwie, na wsi „zabitej dechami”, jeden rolnik i domki letniskowe. Jadła trochę tu, trochę tam. Pan z gospodarstwa zmarł – teraz straciła jedyną „metę”, którą miała. Została zupełnie niczyja. Szukamy dla niej domu z ogródkiem. Bezpiecznego, kochającego, na zawsze.

Kontakt: Monika S. 888241551

No Comments

Łatek (biało-szary) jest super miziastym kotem. Lubi towarzystwo człowieka, kanapę, głaskanie i czułości. Przybiega i chce się przytulać, jest bardzo łagodny – taka kocia gapa. Docenia leżenie na kolanach i spanie z opiekunem. Lubi się bawić, jest radosny. Myszki, wędki, piłeczki sprawiają mu dużą frajdę. Jest łasuchem.

Mały (szary pręgusek) jest żywym srebrem. Lgnie do każdego, naprasza się, pakuje na człowieka. Dopomina się głaskania, przytulania, zabawy. Doskonale wie, do czego służy kanapa. Jest bardzo przyjacielski, bardzo towarzyski i równie łagodny jak jego kolega. Ciągnie delikatnie za nogawki, by zwrócić na siebie uwagę. Każda zabawka mobilizuje go do harców.

Trudno chłopakom zrobić zdjęcia. Od razu – jeden przez drugiego – pakują nosy w obiektyw i wchodzą na fotografa. Sposobem na spacyfikowanie towarzystwa była tylko wędka. Inaczej nie odpuściły głaskania i wchodzenia na nogi. 🙂 Dopiero zmęczone zabawą kociaki padły i przez chwilę pozowały.

Mały i Łatek idealnie się dobrali i bardzo się z sobą zaprzyjaźnili. Wszystko robią wspólnie. Lubią razem spać, bawić się, myją się nawzajem. Nawet o człowieka nie rywalizują – przytulają się jednocześnie.

Szukamy wspólnego domu. Kontakt w sprawie adopcji: Wioletta K. 734455046

 

Kotka JasiaJasia koczowała z maluchami pod sklepem. Ktoś wyrzucił z domu oswojoną ciężarną kotkę. Okociła się i po kilku tygodniach przyprowadziła młode pod sklep. Zdążyliśmy zabrać Jasię i jednego malca, drugi zaginął.

Jasia jest kocicą przemiłą. Posadzona na kolanach będzie na nich siedzieć do oporu. Jest przymilna, łasząca się, bardzo łagodna dla opiekuna. Zapowiada się na wspaniałego kanapowca. Potrzebuje szansy. Chce być głaskana i rozpieszczana. Idealna towarzyszka dla człowieka. Rewelacyjny kumpel do spania i do zabawy.

Teraz siedzi w klatce w hotelu kocim, w małym boksie. Prosimy o dom dla Jasi. Dość się w życiu nacierpiała. Wyrzucona, zimę spędziła na betonowym chodniku. KOCHA człowieka. Łasi się , mruczy, przytula. Warto dać jej dom.

Jest zdrowa, wysterylizowana, odpchlona, odrobaczona.

Kontakt: Magda, tel. 500 747 888

No Comments

Kot GniewkoGniewko ma około 4 -5 lat, a geneza imienia nie ma związku z charakterem – Gniewko po prostu pochodzi z Gniewu.

Trafił do nas z katarem i problemami z gardłem, nie chciał jeść, mocno stracił na wadze, wykluczyliśmy fiv i felv, pobraliśmy posiewy i zgodnie z posiewem zmieniliśmy standardowy w takich przypadkach antybiotyk. na leczenie wycelowane w konkretna bakterię, w którego jesteśmy akurat trakcie. Ale już teraz zapraszamy do zapoznania się z naszym podopiecznym gdyż to kot wyjątkowy – spokojny i łagodny, mruczący, przyjacielski towarzysz dnia codziennego. Zarówno dla człowieka, jak i innych kotów.

Kontakt Wioletta P. tel. 667 88 25 17

No Comments

Kot FilipHistoria Filipa jest smutna, został zabrany wraz z rodzeństwem z altanki, gdzie na małej powierzchni wszyscy mieszkali ze swoją dotychczasową Panią, którą niestety zabiera nowotwór. Pani musiała trafić do hospicjum, ale bez zabezpieczenia kotów nie chciała się na to zgodzić i tak Mały wraz z resztą trafił pod opiekę fundacji.
Obecnie kocurek przebywa w domu tymczasowym, gdzie z utęsknieniem oczekuje na swojego człowieka i własny dom stały.

Filip żył w stadzie, więc z ogromnym prawdopodobieństwem będzie potrafił odnaleźć się w domu z innym kotem.

Kocurek słabo zniósł już trzy przeprowadzki – w klatce leży przestraszony i nie podchodzi samodzielnie do człowieka. Wypuszczony z klatki kiedyś odżywał a obecnie w nowym domu tymczasowym truchleje i sika pod siebie. Po pierwszej przeprowadzce jeszcze ciekawie zwiedzał lecznicowe pomieszczenie, kulał się i był skory do zabawy obecnie nic już z tego nie zostało. Opiekunka kotka ze strachem myśli o tym co będzie gdy kot będzie musiał opuścić i ten dom ale nie do domu stałego. Szukamy dla Filipa spokojnego, cierpliwego opiekuna stałego, który da temu kocurkowi czas i szansę na powrót do normalności.

Ten około półtoraroczny chłopak kompaktowych rozmiarów jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.

Kontakt: Wioletta P. tel. 667 88 25 17

No Comments

Kotka PerełkaPerełka pewnego dnia pojawiła się nagle w okolicznym stadzie kotów. Była wychudzona, z ufnością pochodziła do ludzi którzy ją karmili, dawała się głaskać. Noc spędzała z pozostałymi kotami w okolicznej piwnicy, w dzień siedziała na podwórku, była coraz śmielsza, chodziła po parapetach, siadała na oknie bo niekiedy była tam jej stołówka. Perełka chętnie wchodziła do mieszkania, wskakiwała na łóżko, kanapę, a nawet na kolana karmicieli. 

Od pewnego czasu stan Kotki to się pogarszał, to poprawiał, ale w ostatnim czasie Kocica wyraźnie zmarniała. Z pięknej puchatej kulki pozostała kupka kości pokrytych skórą. Kotkę zabrano do lecznicy. Po krótkich oględzinach okazało się, że dziąsła kotki są strasznie zapalone, wykonano badania krwi i testy. Kotka dostała środki wzmacniające i wiele kroplówek bo była bardzo odwodniona. Waga dorosłej kotki wynosiła 2,2 kg. Badania laboratoryjne wskazują na chorobę nerek (II stadium). Poziom kreatyniny w normie (a to najważniejsze) jednak poziom mocznika dwukrotnie podwyższony już po leczeniu.

Kotka nie może wrócić na podwórko (nawet się tego nie domaga), oprócz domu potrzebuje też leków obniżających mocznik (nie lubi karmy nerkowej). Szukamy domu chociażby tymczasowego.
Kontakt: Wioletta P. tel. 667 88 25 17

No Comments
Kotka Mania

Jpeg

Mania została wzięta do domu tymczasowego zupełnie awaryjnie. Po sterylizacji miała wrócić w miejsce bytowania (w okolice dość ruchliwej drogi). Nie mogła już pozostać w lecznicowej klatce, gdyż zbyt długi pobyt tam już jej nie służył. Ze względu na przepełnienie w obecnym domu tyczasowym nie może pozostać długo… Na zapłatę 360zł miesięcznie hotelu dla kotów fundacji także nie stać. Przed Manią stanęło widmo powrotu na ulicę i ewentualna adopcja z tamtego miejsca 🙁 . Znalazła się osoba która zapłaciła za miesiąc pobytu w hotelu ale sytuacja powtórzy się na początku maja, jeżeli do tej pory nie znajdzie swojego człowieka. Poszukujemy osoby mogącej dać kotce dom – chociażby tymczasowy.
Kontakt: Wioletta P. tel. 667 88 25 17

No Comments

Gucio został znaleziony w śmietniku. Ktoś pozbył się kociaka w najokrutniejszy sposób. Kocurek jest cudownym miziakiem. Od ręki nie chce się odkleić. Cały czas „barankuje”, zaczepia i mruczy, mruczy, mruczy… Łapkami ugniata na sam widok człowieka – tak bardzo się cieszy. Jest grzecznym, łagodnym kocurkiem. Bardzo lubi, jak się do niego mówi, spogląda wtedy mądrze w oczy, jakby wszystko rozumiał.

Przebywa obecnie w lecznicowym boksie, tęsknie wypatruje człowieka. Gdy odchodzi się od niego, odprowadza rozżalonym wzrokiem.

Gutek ma chore nerki i problemy z trzustką. Potrzebuje domu, który nie odrzuci go z powodu choroby. Nie wymaga na co dzień specjalnej opieki. Za to dużo głaskania . Poza tym tylko karmy specjalistycznej i uważnego oka, by wiedzieć, jak chłopak się czuje. Martwimy się, że nie będzie miał swojej szansy.

Prosimy o dom dla spragnionego czułości Gucia. Nowych opiekunów wesprzemy karmą, opłacimy opiekę weterynaryjną. Potrzebne tylko dobre serce  Kontakt w sprawie adopcji lub domu tymczasowego: Monika S. 888241551

Jeśli nie możesz adoptować, pomóż ratować Gucia, przekazując środki na jego leczenie i utrzymanie. Możesz dokonać jednorazowej wpłaty lub zostać wirtualnym kocurka.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Gutek

Szarusia na co dzień nie dojada, musi walczyć o swoje w dużym wiejskim stadzie. Zabrałyśmy ją na sterylizację, ma wrócić na wieś. Jest delikatną i mruczącą kruszyną. Chcemy dla niej lepszego losu.

Szarusia ma około 7-8 miesięcy, jest drobniutką dziewczyną. W pierwszym kontakcie troszeczkę niepewną, jednak głaskana od razu się rozkręca – pręży grzbiet i przymila się do człowieka. Dotyk ludzkiej ręki dodaje jej odwagi i sprawia przyjemność. Wzięta na ręce jest łagodna i spokojna. Zapowiada się na wspaniałego kanapowca – potrzebuje szansy. Chce być głaskana i rozpieszczana, na wsi nikt jej tego nie da.
Szukamy domu, mamy mało czasu. Wkrótce będzie musiała opuścić lecznicę. Nie mamy jej dokąd zabrać, nie mamy środków na opłacenie jej pobytu, będziemy musieli ją odwieźć. Bardzo prosimy o adopcję Szarusi! Kontakt: Monika S. 888241551

Nie mamy funduszy, by opłacić pobyt Szarusi w lecznicy, zabiegi weterynaryjne, potrzebne badania. Marzymy, by zatrzymać ją na dłużej i poszukać jej domu. Nie mamy ani grosza, by dać jej tę szansę. Jeśli nie możesz adoptować, prosimy o wpłatę dla Szarusi. Bardzo chcemy, by u nas została. Bez wsparcia finansowego nie możemy jej zostawić. Na wsi nie czeka ją nic dobrego. Pomóżcie!

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Szarusia

 

 

Kot ITIDostaliśmy zgłoszenie, że w Chałupach na kempingu bytuje kotka. Pozostałość po sezonie. Nieliczni mieszkańcy kempingu dokarmiają ją. Ale kotka ma problem z jedzeniem i w dodatku ma chorą łapkę.

Wzięliśmy zwierzaka do lecznicy. Okazało się, że kotka jest kocurkiem. Ma w pyszczku straszne nadżerki a łapka jest złamana, i to od dawna. Rozpoczęło się leczenie. Łapka została zoperowana. Złamanie było paskudne. Trzeba było kość owinąć specjalnym chirurgicznym drutem aby się nie rozeszła ponownie. Jednak łapka i tak nie chce się zrastać, nadżerki ciężko się goją. Zrobiony został test na FIV. Wyszedł pozytywny.

Daliśmy kocurkowi imię ITI. Kotek ma na końcu ogona małą białą plamkę. Jednak trudno tu o szczęśliwe zakończenie. Biedak cały czas jest w lecznicy i niespecjalnie łudzimy się, że ktoś da mu dom. Filmowy ITI tęsknił bardzo do domu, nasz kocurek też tęskni. Jest bardzo proludzki, oswojony, poczciwy. Lubi przesiadywać w dyżurce na kanapie i oglądać telewizję. Musi być odizolowany od innych kotów więc czas spędza przeważnie samotnie. Interesuje się ludźmi, którzy przychodzą do lecznicy, nasłuchuje ich głosów, drapie w drzwi dyżurki, chciałby uczestniczyć w życiu, które go mija. Nie łudzimy się, że ITI dotrze do domu, jak ten na filmie. Ale może… Gdyby znalazł się Dom Tymczasowy, zapewnimy karmę i żwir oraz opiekę weterynaryjną.

Kontakt: Magda, tel. 500 747 888

No Comments