Kotka BalbinaBalbina została podrzucona do jednego z domów tymczasowych PKDT. Jest zdrowa i wysterylizowana. Ma 1,5 roku. Koteczka to żywe srebro: rozrabia, bawi się chętnie ze wszystkimi kotami i ludźmi. Każdy nawet drobny przedmiot jest dla niej interesujący, a każde miejsce w domu zachęca do chowania się i wyskakiwania znienacka.

Poszukujemy dla Balbiny nowego, dobrego miejsca do życia i kochającego człowieka. Balbina jest pod opieką Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego.

Kontakt: Monika K. 797623968

No Comments

Kotka ZuzkaZuzka jest kotką zabraną z dużego kociego stada żyjącego przy ubogim domu na wsi. Koty karmiono tam sucharami z chleba. Zuzka zachorowała na koci katar i straciła oczko w efekcie tej infekcji. Obecnie Zuzka przebywa w domu tymczasowym, pod opieka Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego.

Kotka nie odstępuje swojej tymczasowej opiekunki na krok. Ma ogromną potrzebę przebywania wśród ludzi. Jest zdecydowanie bardziej zdystansowana do mężczyzn niż do kobiet. Kotka chętnie się bawi, biega, jest bardzo ciekawska. Zuza pomimo braku jednego oka jest dynamicznym, kontaktowym kotem, który nie odczuwa swojego ograniczenia w żaden sposób.

Szukamy dla Zuzki dobrego domu, spokojnego, gdzie kotka odnajdzie miłość i ktoś zechce poświęcić jej równie dużo serca i uwagi, co dom tymczasowy.

Kontakt adopcyjny: Monika K. 797623968

 

No Comments

Kotka BrownieKotka jest jedna z dwóch szylkretowych bliźniaczek zabranych w zeszłym roku z Mechelinek. Szukamy nowego, kochającego domu dla tej pięknej kociej dziewczynki! Brownie lubi inne koty i ludzi. Nie powinna trafić do domu z małymi dziećmi czy psami, ponieważ mogłaby zachowywać się zbyt płochliwie. Będzie bardzo wdzięczną towarzyszką dla innego kota.

Kotka jest wysterylizowana, zaszczepiona. Przebywa pod opieką Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego.

Kontakt: Monika K. 797623968.

No Comments

Koteczka została złapana na sterylizację, już w samochodzie w drodze do lecznicy okazało się, że to wspaniała, szalenie miła dziewczyna. Z relacji karmicieli została wyrzucona na działki w zeszłym roku. Szukamy szylkretce domu, nie chcemy aby tak miziasty kot trafił na działki. Szylcia jest szalenie miła, kontaktowa, towarzyska, kocha głaskanie! Jest nauczona czystości, korzysta z kuwety, jest zdrowa, odrobaczona i odpchlona.

Kotka przebywa w tej chwili w lecznicy, może znajdzie się dla niej chociaż dom Tymczasowy! Prosimy o pomoc! Także w opłaceniu dotychczasowego pobytu w klinice.

Kontakt: Wioleta 734 455 046

Dane do wpłat z dopiskiem „Szylcia”
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)

SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

Pestka jest siostrą Kostka, którego ogłaszałyśmy niedawno. Również ją nasza wolontariuszka spotkała w czasie majówki. Jest równie chuda jak jej brat, jednak była w trochę lepszym stanie – sama jadła. Dostała antybiotyk na miejscu i po kilku dniach przyjechała do naszej lecznicy.

Pestka jest świetną kocicą. Początkowo próbuje posyczeć, ale zupełnie jej nie wychodzi. Wystarczy ją dotknąć, by zaczęła mruczeć, prężyć grzbiet i przebierać łapkami. Próbuje być ostrożna, ale bardzo się migdali. Za bardzo ciągnie ją do człowieka, by miała marnować czas na zachowanie dystansu. Wystawia brzuch, ugniata powietrze, nadstawia głowę do głaskania. Jest po prostu boska.

Zabrałyśmy ją, by doleczyć katar i wysterylizować. Leczenie powoli dobiega końca. Bardzo nie chcemy jej odwozić. Brakuje nam środków, by pokryć obecne koszty, by ją zatrzymać i opłacić jej pobyt. W miejscu, z którego ją zabrałyśmy o jedzenie raczej trudno – wyglądała jak szkielet, nadal jest bardzo chuda, o schronieniu – nawet na zimę – nie ma mowy. To fantastyczna kocica – chce się miziać, lgnie do człowieka. Ma wrócić na ulicę? Bardzo prosimy, pomóżcie ją zatrzymać! Dajmy jej szansę na dom i dobre życie. Prosimy o wpłaty dla Pestki.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Pestka

Kontakt w sprawie Pestki: Monika S. 888241551

Beza jest przesympatyczną kocicą. Łasi się do człowieka, gada, zawołana biegnie, ile sił w łapkach. Naprasza się, ociera, głaskana od razu zamyka oczy i mruczy. Dotykana i miziana jest szczęśliwa. Do domu wchodzi nieśmiało, ale w końcu chętnie się rozgląda i sprawdza, czy fotel nadaje się do spania. Zwija się w kłębuszek i zasypia. Jest spokojną, kilkuletnią kotką. Oprócz tego pięknym, puchatym miśkiem.

Żyła w gospodarstwie, na wsi „zabitej dechami”, jeden rolnik i domki letniskowe. Jadła trochę tu, trochę tam. Pan z gospodarstwa zmarł – teraz straciła jedyną „metę”, którą miała. Została zupełnie niczyja. Szukamy dla niej domu z ogródkiem. Bezpiecznego, kochającego, na zawsze.

Kontakt: Monika S. 888241551

No Comments

Łatek (biało-szary) jest super miziastym kotem. Lubi towarzystwo człowieka, kanapę, głaskanie i czułości. Przybiega i chce się przytulać, jest bardzo łagodny – taka kocia gapa. Docenia leżenie na kolanach i spanie z opiekunem. Lubi się bawić, jest radosny. Myszki, wędki, piłeczki sprawiają mu dużą frajdę. Jest łasuchem.

Mały (szary pręgusek) jest żywym srebrem. Lgnie do każdego, naprasza się, pakuje na człowieka. Dopomina się głaskania, przytulania, zabawy. Doskonale wie, do czego służy kanapa. Jest bardzo przyjacielski, bardzo towarzyski i równie łagodny jak jego kolega. Ciągnie delikatnie za nogawki, by zwrócić na siebie uwagę. Każda zabawka mobilizuje go do harców.

Trudno chłopakom zrobić zdjęcia. Od razu – jeden przez drugiego – pakują nosy w obiektyw i wchodzą na fotografa. Sposobem na spacyfikowanie towarzystwa była tylko wędka. Inaczej nie odpuściły głaskania i wchodzenia na nogi. 🙂 Dopiero zmęczone zabawą kociaki padły i przez chwilę pozowały.

Mały i Łatek idealnie się dobrali i bardzo się z sobą zaprzyjaźnili. Wszystko robią wspólnie. Lubią razem spać, bawić się, myją się nawzajem. Nawet o człowieka nie rywalizują – przytulają się jednocześnie.

Szukamy wspólnego domu. Kontakt w sprawie adopcji: Wioletta K. 734455046

 

Kotka JasiaJasia koczowała z maluchami pod sklepem. Ktoś wyrzucił z domu oswojoną ciężarną kotkę. Okociła się i po kilku tygodniach przyprowadziła młode pod sklep. Zdążyliśmy zabrać Jasię i jednego malca, drugi zaginął.

Jasia jest kocicą przemiłą. Posadzona na kolanach będzie na nich siedzieć do oporu. Jest przymilna, łasząca się, bardzo łagodna dla opiekuna. Zapowiada się na wspaniałego kanapowca. Potrzebuje szansy. Chce być głaskana i rozpieszczana. Idealna towarzyszka dla człowieka. Rewelacyjny kumpel do spania i do zabawy.

Teraz siedzi w klatce w hotelu kocim, w małym boksie. Prosimy o dom dla Jasi. Dość się w życiu nacierpiała. Wyrzucona, zimę spędziła na betonowym chodniku. KOCHA człowieka. Łasi się , mruczy, przytula. Warto dać jej dom.

Jest zdrowa, wysterylizowana, odpchlona, odrobaczona.

Kontakt: Magda, tel. 500 747 888

No Comments

Kot GniewkoGniewko ma około 4 -5 lat, a geneza imienia nie ma związku z charakterem – Gniewko po prostu pochodzi z Gniewu.

Trafił do nas z katarem i problemami z gardłem, nie chciał jeść, mocno stracił na wadze, wykluczyliśmy fiv i felv, pobraliśmy posiewy i zgodnie z posiewem zmieniliśmy standardowy w takich przypadkach antybiotyk. na leczenie wycelowane w konkretna bakterię, w którego jesteśmy akurat trakcie. Ale już teraz zapraszamy do zapoznania się z naszym podopiecznym gdyż to kot wyjątkowy – spokojny i łagodny, mruczący, przyjacielski towarzysz dnia codziennego. Zarówno dla człowieka, jak i innych kotów.

Kontakt Wioletta P. tel. 667 88 25 17

No Comments

Kot FilipHistoria Filipa jest smutna, został zabrany wraz z rodzeństwem z altanki, gdzie na małej powierzchni wszyscy mieszkali ze swoją dotychczasową Panią, którą niestety zabiera nowotwór. Pani musiała trafić do hospicjum, ale bez zabezpieczenia kotów nie chciała się na to zgodzić i tak Mały wraz z resztą trafił pod opiekę fundacji.
Obecnie kocurek przebywa w domu tymczasowym, gdzie z utęsknieniem oczekuje na swojego człowieka i własny dom stały.

Filip żył w stadzie, więc z ogromnym prawdopodobieństwem będzie potrafił odnaleźć się w domu z innym kotem.

Kocurek słabo zniósł już trzy przeprowadzki – w klatce leży przestraszony i nie podchodzi samodzielnie do człowieka. Wypuszczony z klatki kiedyś odżywał a obecnie w nowym domu tymczasowym truchleje i sika pod siebie. Po pierwszej przeprowadzce jeszcze ciekawie zwiedzał lecznicowe pomieszczenie, kulał się i był skory do zabawy obecnie nic już z tego nie zostało. Opiekunka kotka ze strachem myśli o tym co będzie gdy kot będzie musiał opuścić i ten dom ale nie do domu stałego. Szukamy dla Filipa spokojnego, cierpliwego opiekuna stałego, który da temu kocurkowi czas i szansę na powrót do normalności.

Ten około półtoraroczny chłopak kompaktowych rozmiarów jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.

Kontakt: Wioletta P. tel. 667 88 25 17

No Comments
Kotka Mania

Jpeg

Mania została wzięta do domu tymczasowego zupełnie awaryjnie. Po sterylizacji miała wrócić w miejsce bytowania (w okolice dość ruchliwej drogi). Nie mogła już pozostać w lecznicowej klatce, gdyż zbyt długi pobyt tam już jej nie służył. Ze względu na przepełnienie w obecnym domu tyczasowym nie może pozostać długo… Na zapłatę 360zł miesięcznie hotelu dla kotów fundacji także nie stać. Przed Manią stanęło widmo powrotu na ulicę i ewentualna adopcja z tamtego miejsca 🙁 . Znalazła się osoba która zapłaciła za miesiąc pobytu w hotelu ale sytuacja powtórzy się na początku maja, jeżeli do tej pory nie znajdzie swojego człowieka. Poszukujemy osoby mogącej dać kotce dom – chociażby tymczasowy.
Kontakt: Wioletta P. tel. 667 88 25 17

No Comments

Kotka CzłapciaCzłapcia ma imię niezbyt medialne, ale pasuje do niej. Bo Człapcia jest kotką niepełnosprawną ruchowo. Tylko ruchowo. Ale od początku…
Człapcię poznaliśmy parę miesięcy temu w Helu. Przy sterylizacji kotek wolno żyjących. Do wielkiego stada podrzucono dwa kociaki. Oba z porażeniem neurologicznym i upośledzonym organem ruchu. Braciszek nie przeżył. Siostrzyczka jakoś dotrwała do wiosny. Trzymała się zamkniętego placu gdzie koty były bezpieczne. Ale kiedy zrobiło się ciepło kocia ciekawość zaczęła brać górę. Człapcia wybrała się na zwierzanie portu. Zniknęła na parę dni. Pan, który ją dokarmiał myślał, że już nie żyje. Szukał parę dni.

Znalazł Człapcię za falochronem, z którego musiała spaść na dół. Przestraszyła się lub poślizgnęła. Może pogonił ją pies. Ze słabymi tylnymi łapkami nie była w stanie wskoczyć na górę i się wydostać. A jednocześnie nie można było podejść i ją zabrać bo była dzikim kotem. Pan codziennie kładł deskę z falochronu na dół, aby Człapcia mogła nocą wydostać się z pułapki. Miała szczęście, że nie było w tym czasie sztormu. Utopiłaby się tam. Pewnego ranka Człapcia pojawiła się na placu. Cała i bez uszczerbku. Co jadła przez ten tydzień? Może pająki, martwą rybę. Co piła? Tam była tylko słona woda i kamienie. Najważniejsze, że przeżyła. Potem trafiła do nas na sterylizację, jak inne kotki.Kotka Człapcia

Kiedy przyszedł moment wypuszczania Człapci w miejsce bytowania zawahaliśmy się. To niepełnosprawna kotka. Jeśli znów opuści bezpieczny plac, zje ją pies albo wpadnie pod samochód. Nie jest w stanie uciekać. Ale to przecież dziki kot….Co z nią zrobić? Jak będzie najlepiej dla niej? Postanowiliśmy dać jej szansę.

Człapcia trafiła do Domu Tymczasowego, oczywiście w klatce kannelowej. Pierwsze dni były ciężkie. Człapcia wyraźnie dawała znać, że nie chce zamknięcia. I nie chce do ludzi. Ale potem zaczęła się uspokajać, a potem….. Po kilku tygodniach kot nie do poznania. Zaczęła cieszyć się na widok człowieka. Wyciągać mordkę do ludzkiej ręki. Teraz Człapcia jest mruczącą, lubiącą głaskanie kotką. Jest też bardzo mądra. I bardzo przywiązuje się do osoby, która się nią opiekuje. Ufa jej i chowa się przy niej kiedy przychodzą obcy.

Niepełnosprawność Człapci polega na tym, ze chwieją się jej tylne łapki i chodzi nieco „zygzakiem” Ale w warunkach domowych radzi sobie świetnie. Na kanapę wskakuje bez problemu. Na dworze nie przeżyłaby. Ale w Domu choroba w niczym jej nie przeszkadza. Człapcia pozwoliła aby człowiek ją oswoił. Wygrała dzięki temu życie. Teraz czeka na Dom. Mądry i kochający. Taki jak Człapcia.

Kontakt w sprawie adopcji – Magda, tel. 500 747 888

No Comments