Malutki chłopczyk, około 6-8 tygodni, trochę wychudzony, widać dość długo głodował.
Odrobaczony, odpchlony, czyściutki, dbający o higienę i bezbłędnie korzystający z kuwety.
Uwielbia koty, z psem się zaprzyjaźnia.
Jest dzielny i odważny, w końcu nie każdy malec potrafi przeżyć ponad tydzień samodzielnie na skraju lasu mając za schronienie mały krzaczek.
Teraz zabezpieczony, bawi się radośnie i wcina dobre jedzonko w oczekiwaniu na fajną rodzinę, której umili czas zabawą i mruczeniem.
Warunki adopcji: wizyta przedadopcyjna, odpowiednie zabezpieczenia okien i balkonu, dom niewychodzący, kastracja w odpowiednim wieku, umowa adopcyjna.
Chłopak znajduje się w domu tymczasowym w Gdańsku.

Kontakt w sprawie adopcji tel 665968328, email: janna.biela@gmail.com

Skończył się cykl szpitalnych masaży Niuńka. Kociak potrzebuje domowej opieki! Niuniek potrzebuje domu, choćby tymczasowego. Czy zdarzy się cud? Ktoś da mu szansę? Przylepny, ufny kociak został bardzo skrzywdzony. Stał się ruchomym celem jakiegoś strzelca – sadysty. Ból, cierpienie, ciężka operacja. To ma za sobą. Teraz walczy o powrót do normalnego życia, do sprawności. Czy ktoś mu pomoże?

Niuniek jest fantastycznym miziakiem. Mruczy, przytula się, prosi o uwagę, potrzebuje człowieka, jego dotyku, towarzystwa. Czuje się wówczas dobrze, bezpiecznie. Rozkwita. Na dniach Niuniek musi opuścić szpitalik. Potrzebuje domowej opieki, przestrzeni i człowieka, który o niego powalczy. Rehabilitacja, którą przeszedł w szpitalu, przyniosła skutki – Niuniek macha łapkami i ogonem, stawia pierwsze kroki. Jednak potrzeba jeszcze czasu i pracy, by kociak wrócił do pełnej sprawności.

Szukamy domu, który może się nim zaopiekować. Kociakiem trzeba się codziennie zająć około 90 minut („pougniatać” nóżki, pochodzić), trzeba też 3 razy dziennie mechanicznie pomóc mu zrobić siusiu (jeśli ktoś ma doświadczenie z kotami, spokojnie się tego nauczy). To niewele, jednak przy naszym stanie zakocenia i natłoku obowiązków związanych z resztą podopiecznych to jest praktycznie nierealne. Bardzo prosimy o szansę dla Niuńka. To jego szansa na życie – na normalność i szczęście. Opiekuna – stałego lub tymczasowego – nie zostawimy bez wsparcia. Zapewnione będzie wsparcie naszych wolontariuszek i profesjonalnego rehabilitanta. Prosimy o pomoc dla rudzielca! Ma za sobą 3 szpitalne sesje masaży, mięśnie pięknie się odbudowały. Potrzebna regularna domowa praca, zaangażowanie i konsekwencja. Prosimy o przemyślane deklaracje.

Niuniek jest wspaniałym, wrażliwym, łagodnym kotem. Skrzywdzonym bez granic. W jego imieniu – błagamy o pomoc!!!

Kontakt: Monika K. 797623968

Miziasty, ufny. Porzucony. Cztery razy postrzelony. To historia Miszy. Kociak na pewno miał kiedyś dom, doskonale wie, co to głaskanie i towarzystwo człowieka. Jest kochany. Z jakiegoś powodu trafił na ulicę. Bezdusznie się go pozbyto? Zgubiono i nie szukano? Raczej trudno nie odnaleźć tak charakterystycznego kota, nawet jeśli się zgubi. Nie znamy przyczyn, widzimy skutek. Stare złamanie łapy i 4 śruty w małym ciałku. Pogryzienia. Naderwane uszy. Kot przeszedł przez piekło.

Przy pierwszych ogłoszeniach odzew był niesamowity. Miszę chcieli wszyscy. Trzeba go było najpierw wyleczyć. Teraz, kiedy jest już zdrowy a sierść nabiera blasku, zapadła cisza. Po „milionie telefonów” nie ma śladu, zainteresowanie jest minimalne. Bo kociak jest fiv +.

Co oznacza fiv+? To wirus, który obniża odporność. W warunkach domowych można ją wspomóc suplementami. To tyle. Koty fiv+ żyją jak wszystkie inne. Wystarczy domowa opieka i miłość opiekuna. Wirus absolutnie nie jest zaraźliwy dla ludzi, dla psów, dla żadnych innych gatunków. Zarazić się może tylko inny kot przy okazji dużych kocich bójek.

Prosimy o dom dla Miszy. Bezpieczne miejsce na zawsze. O dobre serce i otwarty umysł (bo fiv to naprawdę nie koniec świata!). Miszę udało się umieścić w domu tymczasowym. Ze względu na kocich rezydentów Misza mieszka w jednym pokoju. Jest skory do bójek, potrzebuje pojedyńczego domu. Komfort Miszy poprawił się bardzo – nie siedzi już w klatce. Mimo to bardzo potrzebuje domu, w którym będzie jedynym kotem, towarzyszem na kanapie. Potrzebuje człowieka do kochania. Człowieka obok, a nie tylko „w odwiedzinach”. Prosimy o adopcję tego kudłatego miśka.

Kontakt: Monika S. 888241551

Zdjęcie użytkownika Pomorski Koci Dom Tymczasowy.Harry to około roczny bardzo przyjacielski kocurek.
W maju pojawił się nagle na osiedlu i zaczepiając przechodniów prosił o głaskanie i jedzenie. Tylko jedna osoba pochyliła się nad losem tego cudownego gaduły. Bardzo szybko okazało się, że kocurek jest niesamowicie kontaktowym pieszczochem.
Został wykastrowany, odpchlony odrobaczony i zabrany do bardzo zakoconego domu tymczasowego. Jednak i tutaj kocurek bardzo szybko odnalazł się w ogromnym stadzie kotów.
Początkowo nastawiony był na ucieczkę na zewnątrz do tego stopnia iż bano się go wypuszczać na zabezpieczony balkon. Obecnie bardzo obył się z nową sytuacją i bardzo dobrze czuje się w domu, spokojnie korzysta z W PEŁNI OSIATKOWANEGO BALKONU.
Harry jest kocurkiem lubiącym zabawy z innymi kotami ale także z dziećmi. Będzie wyśmienitym kompanem dla swoich opiekunów, dzieci i innych zwierzaków. To kot bardzo szybko akceptujący nowe warunki, zupełnie bezproblemowy. Doskonale korzysta z kuwety, nie wymyśla z jedzeniem.
Zdaniem tymczasowej opiekunki KOT IDEAŁ

Kontakt Wioletta P. 667 – 88 – 25 – 17

 

Jeśli w ciągu tygodnia nie znajdzie się dom tymczasowy dla Bułki, kocurek wróci do gospodarstwa.
Bułka to młody, ok. 7-8 miesięczny kocurek.
Został odłowiony w jednym z typowych gospodarstw w Kosakowie.
Koci katar, zapalenie płuc, zarobaczenie. Bułka był zupełnie odwodniony i ważył niespełna 2 kg – typowa „skóra i kości”.
Ciężko było go złapać, gdyż przez chorobę nie czuł zapachów – nie
interesowało go kocie jedzenie używane do wabienia.
Bułka korzystał z „michy” tj. miejsca, gdzie gospodarze wyrzucają
resztki jedzenia.
Dlaczego Bułka? Dlatego, że resztki kanapek i ziemniaków ze stołu stanowiły jego jedyne pożywienie… W dniu, gdy udało się go złapać byliśmy świadkiem jak kocurek dorwał resztki suchej bułki i zajadał się nią tak, jakby to co najmniej był kawałek smakowitego mięsa …
Przed Bułką przynajmniej tydzień leczenia i kastracja – i co dalej?
Kocurek jest bardzo spokojnym kotem – pozwala brać się na ręce,
weterynarz bez problemu wykonuje wszelkie zabiegi i badania – kotek nawet nie syczy. Nie jest to jednak typowy miziak – jeszcze nie… Bułka potrzebuje sporo czasu, żeby zrozumieć, że człowiek może być dobry…
Jest bardzo smutny i przerażony – zdjęcia idealnie oddają jego stan z
Ze względu na warunki panujące w miejscu bytowania oraz ogrom kotów, które na pewno nie powitają słabego, wykastrowanego kocurka przyjaźnie -boimy się go wypuścić w to miejsce.
Jak wiecie domy tymczasowe są przepełnione, dlatego prosimy – błagamy o dom, chociażby tymczasowy dla biednego Bułki. Cierpliwy, spokojny dom, w którym powoli stanie na nogi i zacznie cieszyć się życiem, jak na kociaka przystało.
Kontakt: Jagoda 798 183 242

Kochani, te trzy maleństwa zostały niedawno znalezione w jednym z obiektów wdzydzkiego skansenu. Kotka okociła się w stajennym żłobie i z jakiegoś powodu opuściła kociaki, zapewne nie ze swej woli – nie przychodziła ich karmić, choć pracownicy dołożyli wszelkich starań, by rodzina miała spokój – obiekt został z powodu kociaków zamknięty przed zwiedzającymi (tu wielkie podziękowania. Jedynym wyjściem było zabrać je i spróbować odchować, choć maluchy miały dopiero dwa tygodnie… Nazwaliśmy je: Gniewko, Radko i Dobrusia 

Teraz wiemy już, że będzie dobrze. Mija im trzeci tydzień, są wesołe, ufne i z każdym dniem mają coraz większy apetyt.

Odchowywanie kociąt to, oprócz wiekiej radości, także koszta, i to niemałe. Maluchy potrzebują pokrycia kosztów wizyt weterynaryjnych, zastępczego mleka, karmy, żwirku i podkładów.
Bardzo prosimy o wsparcie!

 

 

Dane do wpłat, koniecznie z dopiskiem: „Trójka ze skansenu”
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

A jeśli ktoś z Państwa planuje przygarnięcie kociaka za kilka tygodni, to maluszki polecają się do adopcji – informacje pod nr tel: 722 192 997, Ania

Kotka Majeczka została znaleziona pod popularnym dyskontem. Bardzo płakała i ciągnęła spuchnięta łapkę. Skąd się tam wzięła, skoro nie było tam domów? Nie wiemy. Możemy się tylko domyślać, że została tam właśnie porzucona przez właściciela, bo bardzo pragnęła głaskania i przytulania. Znalazła ją dziewczynka, która nie mogła jej zatrzymać. Majka dosłownie wskoczyła jej na ręce na trzech łapkach i nie chciała jej już opuścić. Bardzo mocno się w nią wtulała.

Dziś Majka jest zdrowym, sprawnym kotem. Gigantycznym pieszczochem i straszną gadułą. Woła człowieka, by zorganizować sobie mizianki i kolana. Jest grzeczną, łagodną panną. Szuka odpowiedzialnego, bezpiecznego domu na całe kocie życie. Kontakt: Wioletta K. 884 818 167

Szukając zaginionego kota na terenie Rumi natknęłam się na stadko przemiłych, bezdomnych kotów. Są dokarmiane przez starsze, schorowane małżeństwo. Ci Państwo szukali pomocy wszędzie w 2016 r, w schronisku, w urzędach miast – wszędzie byli zbywani bo urzędnicy i pracownicy nie rozumieją jednej prostej zasady „lepiej zapobiegać”. Dwa lata temu tych kotów było dużo mniej, w ciągu tego czasu umarło tam kilkadziesiąt kociąt!!! Bo brak środków, bo koty rzekomo wolno żyjące i nie można ich zabrać do schroniska, nikt do cholery nie pomyślał nawet o sterylizacji!!! Barak mi słów na tą znieczulicę. Jak panie z za biurka nie widzą umierających kociąt to nie znaczy że ich nie ma!

W tej chwili jest 9 kotów do zabrania, wszystkie zostaną wykastrowane, odrobaczone i odpchlone przed adopcją! Szukam domów stałych, wymagam podpisania umowy adopcyjnej.

Kontakt :Marlena 509180009
(od godz 10 do 21)

Bardzo proszę o pomoc finansową, darowizny prosimy kierować na nasze konto z dopiskiem „koty z Rumi”

 

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)

SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

Mamba to kotka, która przez kilka dni koczowała pod Estakadą Kwiatkowskiego w Gdyni zanim została zabezpieczona przez jedną wrażliwą osobę wśród setek przechodzących tam co chwilę ludzi.
W domu tymczasowym Mamba okazała się być bardzo przyjazną kotką. Uwielbia spać na kolanach, uwielbia kontakt z człowiekiem, niestety nie lubi towarzystwa innych kotów. Musi być jedynaczką. Stąd nasz apel o dom dla niej na cito. Obecnie mieszka z 20 innymi kotami i nie radzi sobie w tym towarzystwie.
Boimy się, że długotrwały stres może doprowadzić do jakieś choroby u kotki.

Mamba jest młodziutką szczupłą kotką. Nie wiemy czy jest wysterylizowana – musimy przeprowadzić diagnostykę w tym kierunku. Przed oddaniem do domu zostanie wysterylizowana a nastepnie zaszczepiona.

W sprawie adopcji prosimy o kontakt 667-88-25-17 Wioletta P.

Kafka ma 3 lata. Wróciła z adopcji, ponieważ urodził się nowy domownik, któremu zaczęła doskwierać alergia. No, coż! kolokwialnie mówiąc: ‚Kafka zaliczyła wylot’.
Kotka była rozpieszczana w dawnym domu przez domowników i z drobnej czarnej koteczki wyrosła muskularna panna, o słusznej wadze. Aktualnie odchudzamy kocicę, bo taka nadwaga jej nie służy. Kafka jest typem dużego i mocno zbudowanego kota, więc 7 kg to może być graniczny spadek.
Tyle o fizyczności. Co do psychiki, to…grzeczna, zrównoważona, gadatliwa, kontaktowa…słowem cudny przyjaciel.
Kotka jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Proszę o nowy, STAŁY dom dla tej przepięknej kociej dziewczyny! Kafka aktualnie mieszka w lecznicy weterynaryjnej, bo domy tymczasowe pękają w szwach.

Kontakt: Monika K. 797623968

Możesz wspomóc utrzymanie Kafki przesyłając datek na nasze konto z dopiskiem: Kafka

Dziękujemy!
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

Agor jest kotem kilkuletnim, długowłosym, którego nie chcemy odwozić ponownie na stocznię. Koty długowłose maja tam szczególnie trudno, bo ich gęsta okrywa włosowa stanowi raj dla pcheł, a wypielęgnowanie takiej sierści to dla kota męka. Angora złapałyśmy do leczenia myśląc, że to kot niezbyt przyjaźnie nastawiony do człowieka. Tymczasem Angor ma wszystkie zadatki na kanapowca. Najpierw syczy – ostrzega, potem łasi się, gada i ustawia do głaskania. Angor wydaje się być kotem, który jak wiele innych zostało wyrzuconych na stocznie przez ludzi. Wielu przecież myśli, że skoro koty są na stoczni dokarmiane to wystarczy. Nie wystarczy! Życie na stoczni jest bardzo ciężkie, a wręcz jest walką o przetrwanie. Prosimy zatem o odpowiedzialny i cierpliwy dom dla Angora.

 

Kontakt: Monika K. 797623968

Utrzymanie Angora można wspomóc datkiem z dopiskiem: Zielone dt – Angor
Dane do wpłat:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com

KITKA TRACI DOM!
PILNIE POTRZEBUJE DS/DT. BŁAGAMY O POMOC.

Kitka jest przemiłą, miziastą kocicą. Idealną przylepą do kochania. Chętnie przyjmuje głaskanie i pieszczoty, jest spragniona kontaku z człowiekiem. Dotknięta mruczy zawodowo i prezentuje swoje kocie wdzięki.

Kicia pojechała jakiś czas temu do nowego domu. Niestety, nie dogadała się z rezydentką. Prawdę powiedziawszy, nie daje jej żyć. Jest kochaną kocicą – dla człowieka. Innych kotów nie lubi. Pilnie szukamy domu stałego lub tymczasowego dla singielki.

Kitka lubi spać w łóżku. Jest grzeczna, spokojna, czyściutka. Ma około 4 lat, nie w głowie jej już bałagan i harce, za to chętnie spędzi czas na kanapie u boku człowieka. Ma wspaniały charakter, wielkie pojemne kocie serducho. Pokocha pojedyńczego opiekuna, ale dla całej rodziny też starczy jej ciepłych uczuć.

Szuka domu, w którym będzie kochana i rozpieszczana. Marzymy o domu stałym, by Kitka nie musiała po raz kolejny zmieniać otoczenia, ale dom tymczasowy też jest na wagę złota. Pozwoli jej unikąć wielu stresów. Błagamy o pomoc dla Kitki – ma za sobą sporo przeprowadzek. Dom, który chciał ją porzucić, lecznicę, kociarnię, dom tymczasowy, dom stały. Potrzebuje bezpiecznego miejsca i czułego człowieka. 
Kontakt: Monika S. 888241551