Kot TosiekTosiek to kocurek, który przeszedł. Jego opiekunka, która jako kociaka wybawiła go od śmierci, została śmiertelnie potrącona przez samochód. On i jego koci współlokatorzy przesiedzieli sami przerażeni w pustym mieszkaniu kilka dni, dokarmiani przez sąsiadów. Bezduszny spadkobierca Pani Basi bez mrugnięcia okiem przekazał koty do schroniska, w którym Tosiowi runął cały świat. Koty siedziały przerażone wciśnięte w najciaśniejsze kąty, odmawiając jedzenia i picia.

Udało mi się znaleźć Tosiowi dom tymczasowy, który został z czasem domem stałym. Długo nabierał zaufania do nowych opiekunów. Wszystkie te wydarzenia w połączeniu z pobytem w schronisku zaowocowały spadkiem odporności i chorobą oczu. Tosiek ma nawracające infekcje. Każdy stres powoduje, że oczy na nowo zaczynają ropieć.

Choroba dała o sobie silnie znać, gdy pojawił się w domu nowy członek rodziny. Szczególnie teraz, gdy dziecko zaczęło chodzić, mówić, interesować się aktywnie otoczeniem, Tosiek żyje w ciągłym stresie, a leczenie oczu daje krótkotrwały efekt. Pomimo próby ograniczeń kontaktów dziecka z kotem, pomimo stosowania specjalnych feromonów i karmy uspokajającej, Tosiek nie radzi sobie w tej sytuacji, nie rozumie jej.

W związku z powyższym opiekunowie Tosia podjęli decyzję o poszukaniu mu nowego, spokojnego domu, bez małych dzieci, najlepiej bez innych zwierząt. Liczymy na cud, na to, że znajdzie się ktoś, kto zechce zaopiekować się dożywotnio Tosiem i podarować mu dom i spokój, którego kocur tak bardzo pragnie i potrzebuje

PROSIMY O DOM DLA TOSIA
Kontakt 502 871 852

Kot Tosiek Kot Tosiek

No Comments

Kot WoodyWoody jest ufnym kotem łaknącym kontaktu z człowiekiem, tym małym i dużym. Uwielbia być w centrum uwagi i tam, gdzie człowiek skupia swoją uwagę. Nie ma w sobie za grosz agresji, daje się miziać dzieciom. Wita gości, ociera się o nich, nie ma lęku przez nieznajomymi, wręcz przeciwnie – głośno dopomina się o zainteresowanie.

Nie jest typowym „kolankowcem”, gdyż za dużo rzeczy jest do zrobienie, by móc skupić się na odpoczywaniu. Bez problemu daje się wziąć na ręce, lecz nie jest mu to potrzebne. W rozkładzie swoich stałych rytuałów ma poranne wskakiwanie na kolana. Jest pasibrzuchem, gdyby nie wydzielanie porcji, jadłby cały czas.

Niestety, Woody nie potrafił dostosować się do rytmu życia człowieka w niewielkim mieszkaniu. Z uwagi na swoje absorbujące zachowanie, chęć wychodzenia, dokopywanie się do zamkniętych przestrzeni powinien zamieszkać z dużą rodziną lub w domu jednorodzinnym, z możliwością wyjścia na podwórko i mnóstwem rąk do głaskania i zabawy.Kot Woody

Woody ma alergię pokarmową, karmiony jest karmą Hills zd, poza tym jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony.

Kontakt w sprawie adopcji: Magda 500 747 888

No Comments

Kot BączekBączek jest koteczką w wieku około 6 miesięcy. Jej mama złamała nogę i musiała zostać zabrana do lecznicy. Bączek z resztą rodzeństwa została w miejscu bytowania. Cały czas tęskniła i szukała mamy. Za każdym razem gdy podjeżdżaliśmy wyłożyć karmę, Bączek biegła za nami do bramy, interesowała się co robimy. Bała się ale chciała aby ktoś się nią zaopiekował. W końcu wzięliśmy koteczkę ze sobą. Nie nadawała się do życia w samotności.

Kicia jest zdrowa i wysterylizowana. Cały czas trochę przestraszona, ale bardzo łagodna. Wygląda jak mały puchaty misio. Jest bardzo ciekawa innych kotów. Wygina się do nich i próbuje zainteresować sobą. Lubi zabawki i jest bardzo pocieszna.Kot Bączek

Szukamy dla Bączka dobrego, odpowiedzialnego domu. Ludzi, którzy dadzą jej chwilę na nabranie odwagi i pokochają tak mocno, jak na to zasługuje.

Magda 500 747 888

No Comments

KiciaTaka koteczka przyjechała do lecznicy z zapaleniem płuc. Jej leczenie jest finansowane ze środków prywatnych. Zakończyła się jej kuracja ale malutka nie wróci w miejsce bytowania. Szkoda jej. Może ktoś przygarnie czarnulkę?

Kicia jest oswojona, można ją brać na ręce i tulić. A urodziła się na ulicy. Widocznie jest słabsza niż inne koty w stadzie, dlatego zachorowała. Bardzo chciałaby do domu. Cieszy się jak się otwiera klatkę i ją głaszcze. To jeden z tych kotów, które nie są szczęśliwe na ulicy. Jest delikatna, piękna, nawet nie wygląda jak kot podwórkowy, nie wie jak się bronić, nie wie co to agresja. Może uśmiechnie się do niej los, może znajdzie dom.

Kontakt: Magda 500 747 888

No Comments

Kotka BureczkaBureczka została zabrana ze wsi. Mieszkała na gospodarstwie. Pani, która ją dokarmiała umarła. Była jedyną osobą, która lubiła kotkę i nie przeganiała jej. Po śmierci opiekunki Bureczkę czekała śmierć głodowa. Nie mieliśmy wyjścia.

Kicia jest spokojna, bardzo łagodna, miła, w stosunku do innych kotów przyjazna. Przytula je i liże. Opiekuje się jak swoimi małymi.
Prosimy o schronienie i życzliwą rękę, która zamiast pogonić, pogłaszcze. O Opiekuna, który powie czułe słowo i da bezpieczny dom.

Jak dotąd Bureczka nie cieszy się zainteresowaniem. Ktokolwiek zadzwoni stwierdza, że kotka jest za stara. Przykro to słyszeć. Czy Bureczka wygląda na starego kota? A właściwie inaczej, czy starszy kot nie ma prawa do szczęścia? Starsze koty są spokojne, ułożone, nie psocą, nie psują.Kotka Bureczka

Może jednak ktoś doceni Bureczkę za jej wspaniały charakter a nie za wiek. Bureczka jest wysterylizowana, odpchlona, odrobaczona.

Kontakt: Magda 500 747 888

No Comments

Kitka jest około dwuletnią kotką. Jest delikatną, spokojną i bardzo miłą dziewczyną. Lubi się przytulać, grzecznie leży na ramieniu człowieka i mruczy do ucha. Jest bardzo miziasta i wdzięczna za każdy dotyki. Ugniata, zagląda w oczy, szuka kontaktu z człowiekiem. Przebywa od kilku miesięcy w klatce, więc jest bardzo spragniona pieszczot, przylepia się do człowieka z całą siłą, jaką ma. Jest radosna, wystawia brzucho do drapania i bardzo się przymila. Szuka domu, który pokocha ją na zawsze. Szuka ludzi, którzy dadzą jej szansę.


Ma zapalenie wątroby, w związku z tym może pałaszować tylko karmę hepatic. Raz na jakiś czas trzeba podać jej tabletkę, która bez najmniejszego problemu zjada w mokrej karmie. Leki musi przyjmować przez najbliższe trzy miesiące, ale nie chcemy by było to kolejne 90 dni w klatce. Dlatego szukamy już domu. Po trzech miesiącach trzeba jej zbadać krew (bierzemy to na siebie) – wówczas leki zostaną odstawione lub zapadnie decyzja, że będzie trzeba je co jakiś czas podawać. To wszystko – kicia jest zupełnie stabilna, czuje się doskonale, nie ma żadnych dolegliwości. Czy ktoś da jej dom? Czy z powodu konieczności podawania leków nie ma szansy? Martwimy się, wiemy, że takich kotów nikt nie chce. Wymaga naprawdę niewiele opieki – odpowiedniej diety i dobrej puszeczki, żeby przemycić tabletkę. Jest zupełnie bezproblemowym i bardzo przytulastym kotem.

Kontakt w sprawie adopcji: Monika S.888241551

No Comments

Tosia i LolekTosia i Lolek to koty z miejsca, gdzie diabeł mówi dobranoc. Te koty od początku mieszkały w warunkach, w jakich nikt nie powinien nigdy się znaleźć. Wydawałobysię jednak że mieli kochających i dbających o nich opiekunów. Niestety, prawda okazała się inna. Pewnego dnia, kiedy nasza wolontariuszka po raz kolejny przyjechała sprawdzić czy wszystko jest dobrze, okazało się że koty od kilku dni są porzucone. 🙁 Ich dotychczasowi właściciele wyprowadzili się a koty zostały. Bez jedzenia, bez picia, pilnowały opuszczonego, rozwalającego się budynku.

Serce naszej wolontariuszce pękło 🙁 Nie mogła postąpić inaczej, szybko nakarmiła i napoiła koty a następnie spakowała je do transportera i zabezpieczyła w zaprzyjaźnionej klinice weterynaryjnej. Ich właściciele, mimo posiadanego do nas kontaktu nigdy się nie odezwali.

Tosia i Lolek są ze sobą bardzo zżyte, nie ma możliwości aby tę dwójkę przyjaciół rozdzielić. Zawsze razem, bawią się, śpią, jedzą i odpoczywają. Gdy tylko jedno zniknie z oczu drugiemu jest płacz… Oboje bardzo wdzięczni za okazane im serce uwielbiają towarzystwo człowieka, gdyby mogły to by na kolanach u opiekuna zamieszkały. Ich tymczasowa opiekunka aby chwilami odpocząć od miziania tych dwóch „nakolanników” włącza im Kocią TV, ptaszki na ekranie bardzo ich zajmują. 🙂

Szukamy dla nich spokojnego domu niewychodzącego, takiego który wie, że zwierzę to nie zabawka i koty pod jego opieką zostaną już na wszystkie swoje lata. Oboje są po zabiegach sterylizacji i kastracji, zaszczepieni, odpchleni i odrobaczeni. Teraz tylko, co widać na zdjęciach, wypatrują swojego nowego domku 🙂

Więcej informacji w sprawie adopcji udzieli Asia pod nr.tel: 504-062-119 lub asia.pkdt@gmail.com

Jeżeli nie możesz adoptować Tosi i Lolka wspomóż nasze działania i utrzymanie domu tymczasowego wpłacając datek na:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt -Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
z dopiskiem: Tosia i Lolek Koci Czas
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com

No Comments

Kocie bliźniaki, łobuziaki 🙂 Te dwa urocze kocurki to rodzeństwo 🙂 Jedyne co ich różni to plamka na nosie, jeden ma nosek cały biały, drugi tylko w połowie. Obaj bardzo towarzyscy, uwielbiający zabawę i towarzystwo innych kotów.

Chłopaki aktualnie mieszkają w kocim hotelu ze względu na przepełnienia w naszych domach tymczasowych. Alfik i Felek mają około 7 miesięcy, zostali wykastrowani, zaszczepieni, odrobaczeni i odpchleni a także posiadają chipy.

Najchętniej poszłyby do domu razem, jednak nie wykluczamy też ich adopcji osobno 🙂

 

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją zadzwoń do Asi: 504-062-119 lub asia.pkdt@gmail.com

Jeżeli nie możesz adoptować Alfika i Felka wspomóż nasze działania i utrzymanie bliźniaków w hotelu wpłacając datek na:
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt -Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
z dopiskiem: Alfik i Felek Koci Czas

No Comments

Kotka CocoCoco to czarno biała koteczka, niesamowity pieszczoch. Uwielbia przytulać się do człowieka i mruczeniem okazywać swoje zadowolenie. Najlepsza dla niej zabawa to wędka i kulki z folii aluminiowej. Ściany i szafki nie są przeszkodą w łapaniu zdobyczy.Kocurek Romeo

Romeo natomiast to kocurek dość nieufny w stosunku do nowo poznanych kotów i ludzi, ale jak już pokocha to całym sercem – zgodnie ze swoją romantyczną naturą 🙂 Lubi spokój i znane sobie otoczenie.

Kociaki uwielbiają mizianie i spanie, wiedzą też jak przekonać człowieka by chciał ich rozpieszczać jedzonkiem i smakołykami.

To kilkumiesięczne koty, wysterylizowane, wykastrowane, odrobaczone i zdrowiutkie. Czekają tylko na takie kolana i dłonie, które do końca życia będą gwarantem bezpieczeństwa, miłości i zadowolenia ze wspólnego życia 🙂

Kontakt w sprawie adopcji: 502 871 852

No Comments

Kotka MeliskaMeliska to 1,5 roczna wysterylizowana koteczka. To słodka gaduła, która z pewnością umili każde popołudnie 🙂 za opiekunem chodzi jak cień licząc, że dostanie jakiś przysmak albo chociaż głaszczka. W stosunku do kotów jest ustępliwa i mało konfliktowa – bez problemu dogada się z większością kotów. Do niedawna mieszkała z psem, z którym łączyła ją niewątpliwie przyjaźń . Oczywiście bezbłędnie korzysta z kuwety, bawi się kocimi zabawkami – jej ulubione to te, przy zabawie którymi można zdobyć jakiś przysmak 🙂 doskonale zna zasady panujące w domu, np. zakaz wchodzenia na kuchenny blat, ale zdarza się jej o tym „zapomnieć” – przyłapana na gorącym uczynku natychmiast zeskakuje, zabawnie przy tym „pyskując” i narzekając na swój smutny los 😉

Meliska w wieku około 8 miesięcy zachorowała na padaczkę, wymaga zatem podawania dwa razy dziennie leku – podanie jej tabletki nie jest żadnym wyczynem, kotka chyba wie, że to dla jej dobra, gdyż nawet nie protestuje, tylko grzecznie połyka pigułki. Od kiedy przyjmuje leki ani razu nie miała napadu (przynajmniej od 3 miesiącu), wykluczone zostały możliwe chorobowe przyczyny padaczki (zakażenia).

Kotka jest fantastyczna, śpi z opiekunem pod kołdrą, zawsze lubi być blisko, i nic w domu nie może się zadziać bez jej wiedzy i asysty. Mieszka w domu tymczasowym w Wejherowie, zainteresowanych adopcja zapraszam do zapoznania się z naszą podopieczną. Ze względu na konieczność przyjmowania leków o mniej więcej stałych porach może zamieszkać jedynie w domu bez możliwości wychodzenia na dwór.

Kontakt: Agata 505 929 049

No Comments

Kotka SojaSoja została zgłoszona interwencyjnie do Fundacji Viva (Pomorski Koci Dom Tymczasowy). Stołowała się pod jednym z barów w Rewie. Zadzwoniono do nas z prośba o pomoc i zabranie kota ze złamana łapka. Po kotkę pojechała jedna z naszych wolontariuszek: kotka oswojona, faktycznie mocno utykająca. Zabrałyśmy ja do zaprzyjaźnionej lecznicy.

Po ogładzie weterynaryjnym okazało się, ze kotka uległa wypadkowi: złamana miednica o ogon, uraz nogi z uszkodzonym nerwem kulszowym. Uraz zastarzały. Kości zrośnięte, jednak z powodu urazu nerwu, kotka lekko zawija stopkę i ma zanik mięśni w udzie.Kotka Soja

Radzi sobie doskonale, ale utkniecie nogi w płocie bądź innym miejscu może spowodować, przez brak czucia, większe szkody albo samookaleczenie.

Sezon letni się skończył, dokarmiania – brak, nikt z okolicznych mieszkańców się do Soi nie przyznaje. W tej sytuacji postanowiłyśmy poszukać jej nowego domu. Soja jest przemiłą, gadającą, lgnącą do człowieka kocicą. To dorosła kotka – ok. 3-4 letnia; jest wysterylizowana, zaszczepiona.

Kontakt: Monika K. 797623968

No Comments

kot KoksSzukamy dobrego domu Koksa. Koks ma ok.3 lat. Został zabrany interwencyjnie z ulicy. Znaleziono go w wypoczynkowej wsi nad zatoką, w Rewie.

Jest przemiłym, gadającym kotem. Lgnie do człowieka. Najchętniej siedziałby na kolanach i odbierał wielogodzinne głaskania. Jest bardzo łagodny. Marudzi w obliczu kociej konkurencji; jest kocim jedynakiem.

Koks jest wykastrowany, obsłużony weterynaryjnie. Koksik musi dostawać dobrą karmę (Orijen, Acana), ponieważ jest uczuleniowcem.

Kontakt: Monika K. 797623968

No Comments