Najwyższy czas by Fifi zamieszkała z nową rodziną, do której wniesie mnóstwo radości i typowe dla siebie kocie ‘gadulstwo’.
Otóż Fifi gada, a raczej uroczo odpowiada człowiekowi na słowne zaczepki. Przychodzi również na zawołanie.
Ma 10mcy, wielkie ciągle zdziwione oczy i nieco koślawe łapki co jedynie dodaje jej uroku. Królową piękności na pewno nie jest ma za to cudowny charakter. Doskonale dogaduje się z innymi kotami, jest zawsze chętna do zabawy a jeśli kogoś zna troszkę lepiej to i do częstego przytulania.  Zdrowotnie Fifi wiele przeszła. Po ciężkim kocim katarze przyszła pora na problemy jelitowe, kolejno skórne.
Na chwilę obecną z ulgą możemy stwierdzić, że dziewczyna na tyle wyszła na prostą, że może ruszyć w świat. Musi jedynie regularnie przyjmować leki sterydowe na atopowe zapalenie skóry (raz w tyg 1 tabl) oraz należy obserwować czy nie zaczyna się drapać. Wówczas konieczne jest założenie jej skarpetki na głowę bądź szyję, w zależności od miejsca drapania się.

W zamian za tę odrobinę wysiłku przy podawaniu leków oraz obserwowanie zachowania kotki nowy opiekun otrzyma miłość bezwarunkową oraz wiele pociechy z ‘Fifowego’ towarzystwa.
Kontakt adopcyjny: Jagoda 798 183 242

 

Puchatka to kolejna kotka przywieziona z gdyńskiego Pekinu. Z jej domu zostały ruiny. Udało nam się zabrać kicię, zanim zaczęto burzyć i szabrować. Przebywa w naszej lecznicy, pilnie potrzebuje domu stałego lub tymczasowego.

Jest fantastyczną kocicą. Na widok człowieka wystawia brzucho do mizianek. Przytula się mocno do ludzkiej dłoni, barankuje. Jest radosna, żywiołowa, ciekawska. Goni za własnym cieniem, czy ogonem. Jest młodą, zdrową dziewczyną, przed nią długie życie. Chcemy, by spędziła je w bezpiecznym, kochającym domu, a nie na gdyńskiej ulicy. Zatrzymałyśmy Puchatkę pomimo braku miejsc – prosimy o dom stały lub choć tymczasowy – pilne! W tej chwili buraska tkwi w lecznicowej klatce.

Prosimy też o wsparcie finansowe – ratowanie kotów z Pekinu jest naprawdę ponad nasze siły i możliwości, mimo to staramy się pomóc choć części i sukcesywnie zabierany kilka zwierząt. Zabiegi, opieka wet, hotelowanie. Nie mamy ani grosza. Nie możemy pomagać bez Was. Jeśli mamy działać, błagamy, o wsparcie.

12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Puchatka z Pekinu

DT/DS na wagę złota. Kontakt: Monika S. 888241551

Mama i trzy kociaki pojawiły się pod restauracją w małej miejscowości nad Zatoką, w Rewie.
Kociaki miały wówczas 2 miesiące.
Pracownicy restauracji mieli nadzieję, że maluchy znajdą domy wśród turystów, klientów. Niestety nie znalazły! Sezon się skończył jest zimno i koty nie miały schronienia! Kociaki bytowały przy bardzo ruchliwej ulicy. Jeden (Lolek) z nich został zaatakowany przez psa i wpadając między belki na nabrzeżu, okaleczył sobie brzuch i nogi. Wszystko się nadkaziło. Kociak strasznie cierpiał. Awaryjnie koty zostały zabezpieczone w lecznicy weterynaryjnej. Mama kociaków została wysterylizowana; przygarnęła ją rodzina z Rewy.
Aktualnie kocia trójca mieszka w domach tymczasowych.
Bolek i Lolek w jednym domu, natomiast Tolek w innym. Bolek i Lolek są ze sobą bardzo związani.
Bolek jest otwarty i ciekawski, natomiast Lolek dużo gada i komentuje, ale gesty obserwuje u brata i wtedy reaguje: ucieczka albo nie.
Tolek to kot lubiący człowieka, ale ostrożnie badający świat. Lubi spać w łóżku i przepada za dobrym jedzonkiem.
Prosimy o pomoc dla kociaków, domy stałe
oraz pomoc w utrzymaniu kociaków.
Kontakt: Monika K. 797623968
Dane do wpłat:
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
z dopiskiem: kociaki z Rewy

Kreska to kilkuletnia kotka stoczniowa. Do ub. roku żyła w jednym z najpaskudniejszych miejsc na stoczni. Koty są tam niemile widziane, brakuje życzliwych im ludzi, a warunki życia są bardzo trudne. Jeszcze niedawno podczas karmienia odwiedzałyśmy tam spore stadko. Dziś żyją tylko dwa koty. Wśród załączonych fotografii ostatnie zbiorowe zdjęcie z tego miejsca.

Kreska chce żyć, przetrwała w tym miejscu. Podczas jednej z wizyt zobaczyłyśmy, że czuje się fatalnie. Brzuch miała okrągły, wzdęty, była osowiała, kuliła się w kącie, nie chciała jeść, choć podsuwałyśmy jej ulubione karmy. Zabrałyśmy ją do weterynarza i nie wypuściłyśmy już. teraz jest pod naszą opieką.

Po przyjęciu do szpitala okazało się, że Kreseczka była bardzo zarobaczona, oprócz tego miała zapalenie wątroby i silną anemię. Walczyliśmy długo, o to, by dało się jej przywrócić zdrowie i normalne życie. 

Kreska nie jest nakolankowym miziakiem, ale czuje tak samo jak każde żywe stworzenie.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Kreska

Pilnie poszukiwany domek dla Soni – bezdomnej koteczki złapanej na sterylizacje. Koteczka okazała się bardzo proludzka, niestety, grozi jej powrót na ulicę, kiedy tylko zakończy rekonwalescencje po zabiegu . 
Sonia to młoda, około 1,5 roczna kotka, która dołączyła do stada wolnobytujących kotów. Nie wiadomo skąd i dlaczego tak oswojona kotka znalazła się na ulicy . Wiemy tylko jedno – mała potrzebuje domku i na niego zasługuje. Sonia jest bardzo spokojną kotką. Kocha ludzi i kiedy tylko zobaczy , że może ubiegać się o chwilę zainteresowania, od razu to wykorzystuje mrucząc i pchając się pod nogi. Nie odmawia noszenia na rękach, tulenia i głaskania. Jest też małym głodomorem, który zjada wszystko, co jest w zasięgu jej łapek. Bez problemu akceptuje inne koty. Nadaje się do domu z dziećmi. Bezbłędnie korzysta z kuwety.  Do szczęścia brakuje jej tylko swojego człowieka , który nigdy jej nie zostawi.
Szukamy domu niewychodzącego , warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej

Kotka przebywa w Tczewie, kontakt: Justyna 721365922

Pod naszą opiekę kocur, którego ktoś skrzywdził porzucając wiele miesięcy temu. Przyjazne kotu dusze zapewniły mu porządny, ocieplany domek, bezpieczne miejsce bytowania, zawsze pełną michę. Jednak to nie dom i opieka, jaką ten oswojony kot powinien mieć, zwłaszcza teraz, gdy przeszedł zabieg usuwania narośli przy dziąsłach oraz kastrację. 
Kocur został odrobaczony, odpchlony. Ma maksymalnie 3 lata. 
Po rekonwalescencji będzie musiał wrócić w miejsce bytowania, jeśli nie znajdzie się osoba chętna by przygarnąć tego miłego kocurka.
Tylko od człowieka zależy jego dalszy los. Może zechcesz go odmienić?
KONTAKT 502871852

Meliska urodziła się w maju 2015 roku i jako słodkie puchate kocię znalazła dom – miał być oazą na resztę życia. Niestety, gdy była w nowym domu pół roku, dostała pierwszego napadu padaczkowego. Po kilku miesiącach zmagań z chorobą, rodzina adopcyjna uznała, że nie jest w stanie się nią już dłużej opiekować. Kotka wróciła pod skrzydła fundacji i pomimo tego, iż w ciągu półtora roku miała tylko 3 napady, pomimo ogłoszeń na facebooku i na stronie internetowej, dotychczas nikt nie zdecydował się nawet na to, by ją poznać. Dostała łatkę kota nieadopcyjnego. A szkoda, bo to miły i sympatyczny zwierzak, dużo gada, a właściwie „pyskuje”, dostarczając tymczasowym opiekunom okazji do śmiechu. Bez problemu przyjmuje leki, dogaduje się z reszta kotów w stadzie i choć nie przepada za nadmiernymi czułościami, to lubi zasypiać przy poduszce opiekuna, a nawet spać pod kołdrą. Poza normalną opieką nad kotem, wymaga podawania jej Phenoleptilu 2x dziennie (tabletki przyjmuje bez problemu), oraz kontroli poziomu leku w surowicy co około 6 miesięcy. Kontakt w sprawie adopcji Anna: 502871852 lub Agata 505929049

Pumek to kilkuletni kocur, który przybłąkał się do Pani Kasi jakiś czas temu.
Został podleczony i już nie chciał wracać na dwór.
Kocur jest bardzo terytorialny, nie znosi konkurencji ani kociej, ani psiej.
Dlatego Pani Kasi i jej kilku pozostałym podopiecznym nie żyje się komfortowo
– zawsze trzeba izolować kogoś, a to rodzi kolejne frustracje domowników.
Dlatego szukamy temu uroczemu kotu domu bez innych zwierząt, bez małych dzieci.
Kocur  przeszedł jakiś czas temu zabieg korekty powiek.
Pumek już nie mruży oczu (chyba, że rozanielony czułościami)
Zaczął normalnie spoglądać na świat – rozgląda się razem z nami za dobrym domkiem dla siebie.
Pumek  uwielbia przesiadywać na ludzkich kolanach
i oddawać się pieszczotom wdzięcząc się przy tym majestatycznie
Po zabiegu odzyskał nawet wigor i ma ochotę czasem pobrykać.
Jest zdrowy, odrobaczony, wykastrowany i naprawdę piękny!
Kontakt w sprawie adopcji : 502 871 852

Bella

One wciąż czekają.
Dwie kocie duszyczki, które się dopasowały przez przypadek,
gdy trafiły do tego samego domu tymczasowego z ulicy.
W różnym czasie przyszły na świat, w różnym czasie też w tym samym miejscu szukały opieki.
Może też razem znajdą stałych opiekunów?
Bella jest cudowną gadułą – poprzez notoryczne pomiaukiwanie
próbuje nawiązać „konwersację” z człowiekiem, tym samym zwraca na siebie uwagę.
Nie wiedziała co to zabawa, dopóki nie pokazało jej młodsze kocie towarzystwo jaka to wspaniała sprawa!
Opiekuńcza w stosunku do kotów, oddana człowiekowi i cierpliwa, bardzo towarzyska.

Elvis

Elvis, jak jego ludzki imiennik, gdy wejdzie tylko „na scenę”,
to porywa serca publiczności – taki to energiczny wesołek.
Zanim położy się spać, sprawdzi stan higieny futra swojej koleżanki Belli,
nie oszczędzając też przy okazji człowieka.
Elvisek mimo aktywności nie przepada za hałasem, odkurzacz jest największym wrogiem!

Oboje uwielbiają mizianie i spanie, wiedzą też jak przekonać człowieka by chciał ich rozpieszczać jedzonkiem.
Koty są ze sobą dość zżyte, nie chcemy ich rozdzielać.

Kontakt w sprawie adopcji 502 871 852

Młode jeszcze, bo kilkumiesięczne, czarne szczęście zostało podrzucone do przyjaznego kotom domostwa,
jednak starsi Państwo nie mają możliwości przygarnięcia na stałe kolejnego stworzenia, dokarmiają już pokaźne przydomowe (wysterylizowane) stadko,a i domostwo zamieszkane jest przez kilkanaście zwierząt.
Państwo szukają domów dla najmłodszych podrzutków, gdyż zdają sobie sprawę z tego, że coraz trudniej jest im się zajmować inwentarzem.
Koteczka została przez nich wyleczona, odpchlona, odrobaczona,
za kilka dni zostanie również wysterylizowana.
Linka jest miła i chętna do zabaw, grzecznie korzysta z kuwety, lubi inne koty
Kontakt do wolontariuszki, która odpowie na wszelkie pytania to 505929049.

Ma około 1,5 roku. Jako małe kociątko została podrzucona do przyjaznego kotom gospodarstwa.
Długo trwało doprowadzenie jej do dobrego stany zdrowia
– przeszła chyba wszystkie możliwe kocie infekcje.
Aktualnie jest zdrowa i w pełni gotowa do adopcji.
W stosunku do ludzi jest miła, ale w pierwszym kontakcie ostrożna.
Innych kotów się boi. Ładnie korzysta z kuwety, jest ciekawska i chętna do zabawy.
Niebawem zostanie wysterylizowana.
Kontakt 505929049

 

Szkrabka to ponad 3 letnia nieduża i bardzo szczupła kotka – pingwinka.
Szkrab bardzo lubi kontakt z człowiekiem, ugniata i mruczy,
lubi być głaskana jednak nie w nadmiarze.
Kotka lubi spać człowiekowi na nogach, na brzuchu czy na kolanach.
Szkrabka przychodzi sama i wpycha się na kolana na których potrafi leżeć długo
…. ale nie lubi być brana na siłę, nadstawia fajnie pyszczek do głaskania.

Kotka mieszkała w małym pomieszczeniu na działkach w Gdyni w większym stadzie kotów.
Obecnie w domu tymczasowym także mieszka w dużym stadzie. Pomimo tego Szkrab nie nauczyła się akceptować w pełni kociego towarzystwa. większości kotów nie lubi.
Tylko nieliczne mogą liczyć na jej przychylność. 
Kotka jest zdrowa, wysterylizowana, odrobaczona i odpchlona.
Kontakt: 667-88-25-17 Wioletta P.