Zbieramy na doleczenie Grażyny z Wrzeszcza.

Grażyna według słów karmicielki to bardzo leciwa koteczka.
Dość dzika a przez to słabo obsługiwalna. W niedzielę 21 października odłowiona trafiła pod opiekę jednej z Gdańskich fundacji a za jej pośrednictwem do jednej z Gdyńskich lecznic.
Tam usunięto jej 3 chore zęby, trochę podleczono i w czwartek zadecydowano o oddaniu kotki opiekunce.
Jednakże na oko opiekunki kotka nie była wyleczona do końca. Nadal z nosa leciał jej glut.
Upewniała się czy aby kotka może wrócić już na dwór. 3 lekarzy orzekło, że tak.
Takim sposobem Grażyna natychmiast trafiła pod nasze skrzydła i do naszej lecznicy.
Na pierwszy rzut oka weterynarz zauważył i wskazał na ropną wydzielinę z nosa i nie w pełni prawidłowy oddech.
Kotce po dwóch dniach wykonano badania krwi w sedacji (kotka nie współpracująca).
Przy okazji zajrzano do dziwnie oklapniętych uszu i znaleziono świerzbowca (co prawda martwego ale uszy były bardzo brudne i nieoczyszczone).
Na skórze znaleziono żywe wędrujące pchły, wszoły i inne robactwo.
Wyniki krwi wskazują na lekki stan zapalny ale i zarobaczenie.
Najgroźniejsze jednak było znalezienie mycoplazmy (bardzo niebezpieczny i zdradliwy pasożyt krwi).
Prawda – tylko pojedyncze organizmy ale to stary kot, z naruszoną odpornością w wyniku zabiegu usuwania zębów , więc nieleczona mycoplazma na pewno rozszalałaby się i w dość szybkom tempie doprowadziła do rozpadu krwinek.
Nieleczona kotka umarłaby.
Grażynę czeka 21 dni antybiotykoterapii.
Prosimy o pomoc w opłaceniu diagnostyki, leczenia i hotelowania kocicy w szpitaliku.
Dane do wpłat:
12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Grażyna

 

Comments are closed.