dwupak

Ryszard i Czesław.

RYSIEK i CZESŁAW byli małymi rudymi kulkami, kiedy zostali znalezieni na terenie gdyńskich stoczni. Trafili do jednego domu tymczasowego, w którym zaprzyjaźnili się bardzo. Mieli szczęście. Osoba, która postanowiła adoptować Rysia, ostatecznie pojechała do domu z dwoma transporterami. W drugim był Czesław. Czarna TROJKA, nasza była podopieczna, dołączyła do EDKA, który kilka lat był jedynym kotem w domu i nie lubił konkurencji. Pod wpływem Trojki Edek zmienił się nie do poznania. Po prostu zakochał się.

dwupak2

Trojka i Edek.

Rozważając przyjęcie do domu kota, warto wziąć pod uwagę adopcje w dwupaku. W większości przypadków koty nie są samotnikami, jak nam się wydaje. Cenią towarzystwo innych przedstawicieli swojego gatunku i potrafią nawiązywać z nimi dobre relacje. Pozostawione na dłużej przez pracujących opiekunów nie nudzą się i nie tęsknią, jeśli mają obok kociego towarzysza. Bawiąc się razem i ganiając, zapewniają sobie ruch, którego zwykle brakuje kotom niewychodzącym. Przytulanie się, wspólne spanie i wylizywanie nawzajem futra to dawka dobrych emocji. Koty socjalizują się w ten sposób i są pozytywnie nastawione do innych zwierząt oraz do ludzi. A opiekun, obserwując ich przyjaźń, zyskuje ogromną dawkę niepowtarzalnych wrażeń wzrokowych. I tematów fotograficznych. 

Korzyści z adopcji w dwupaku, zarówno dla zwierząt, jak i dla opiekunów, jest więcej, niż możemy tu opisać. Aby ostatecznie Was przekonać, że co dwa koty to nie jeden, proponujemy, abyście wyobrazili sobie, że role się odwracają. To Was adoptowała rodzina kotów. Dbają o Was, karmią, kochają, czasem włączą telewizor, ale większość czasu spędzają na łowach, a wy spędzacie czas sami. Nie zatęsknilibyście za towarzystwem innego człowieka?