Tygryska – chora kotka w nowym domu.

tygryska

Tygryska.

Tygryska półtora roku czekała na swojego Człowieka, ma Dom. Dlaczego tak długo? Ma chore nerki. Na szczęście znalazła Ludzi, którzy nie przestraszyli się jej choroby. Pomimo tego, że nie toleruje kotów, pogodziła się z psiakami rezydentami. Chyba wyczuła, jak bardzo jest w Tym Domu chciana. Lubi towarzyszyć swoim Nowym Opiekunom i cieszy się, kiedy wracają do Domu.
Ludzie boją się adoptować chore zwierzęta, ale nie wszyscy. Znaleźli się tacy, dla Których ważniejsza od choroby jest sama Tygryska. Zobaczyli w niej wartościowego zwierzaka, nową przyjaciółkę. Po półtora roku tułaczki po klatkach Tygryska znalazła swoje miejsce…
Oto relacja i zdjęcia z nowego domu. Przeczytajcie:
„Zdecydowaliśmy się na kota i zaczęliśmy poszukiwania. Miał to być mały słodki kociak, najlepiej rasowy. Przeglądając ogłoszenia natknęliśmy się na anons o Tygrysce. Nie dość, że dorosła, to jeszcze chora. Ten pyszczek i jej historia wystarczyły, byśmy bez słowa zmienili nasze priorytety. Postanowiliśmy przygarnąć właśnie ją. Dlaczego? Bo tak naprawdę niczym nie różni się uczenie małego kociaka podstaw współżycia z domownikami od ponownego oswojenia kota, który półtora roku spędził w klatce.
A że jest chora? Cóż ryzyko zachorowania u zwierzaka jest zawsze. Gdyby to się stało z małym kociakiem, kochalibyśmy go tak samo. Na małe kocięta popyt jest zawsze. Tym dorosłym jest trudniej. Chore mają jeszcze mniej szans.
Tygryska jest już u nas jakiś czas. Jest spokojniejsza od kociątka, miewa swoje humorki, wymaga większej uwagi i cierpliwości od innych dorosłych kotów. Za to jest mniej absorbująca od kociaka. Świetnie dogaduje się z domownikami, w tym psami (mamy dwa). Bez agresji ustaliła hierarchię ważności, doskonale zdając sobie sprawę, że jako kot i tak stoi na samym czubku domowej piramidy.”

Warto dać szansę takim zwierzakom. Dla nich dom to jak los na loterii. Nikt ich nie chce. Dla zwierzęcia to mnóstwo szczęścia, dla cżłowieka mnóstwo szczęścia i satysfakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *