Oto Musia…

…młoda kotka, która trafiła do domu tymczasowego po wielu nieprzyjemnych przejściach. Jej opiekun stracił dom w wyniku eksmisji, a Musia została porzucona na ulicy.
Walczyła o byt i schronienie w piwnicy z wolno żyjącymi kotami. W ciągu dnia przychodziła do ludzi, miziała się i liczyła, że ktoś ją nakarmi, przygarnie. Życie, które wcześniej wiodła nie wymagało konkurowania z innymi zwierzakami o miejsce do życia i jedzenie; była kotem domowym.
W rezultacie trudnego życia i choroby trafiła do lecznicy, a dalej po leczeniu do domu tymczasowego.
Mimo tych przykrych przeżyć kotka zachowała pogodne usposobienie, jest towarzyska i zabawowa. Do fikania koziołków i radosnych podskoków wystarczy jej wędka ze sznurkiem i odrobina uwagi. Jest wysterylizowana; korzysta z kuwety i nie drapie mebli. Niestety na razie nie toleruje innych kotów, zwyczajnie obawiając sie ich. W obecnym dt są dwa inne koty. Musia żyje w osobnym pokoju, ponieważ koty sie nie tolerują. Ze stresu i leku potrafi powygryzać sobie sierść na grzbiecie, dlatego szukamy dla niej pojedynczego domu, bez innych kotów.
Może ktoś z Was zechce przyjąć pod swój dach ta cudna kocinę ? Kontakt: 797623968

1 listopada, 2019

Twoje zakupy mogą pomagać

Zakupy internetowe poprzez

Ratujemy Zwierzaki

My też szukamy domu!