Porzucony Miecio.

Miecio kilka miesięcy błąkał się po okolicy centrum handlowego i okolicznego osiedla w Wejherowie. Przez całą wiosnę i lato biegał po parkingu Centrum, zaczepiał wiele ludzi. Co jakiś czas na dedykowanych portalach pojawiała się informacja o kocurku żebrającym o uwagę, pchającym się ludziom na kolana.
Z tego względu, że Miecio cały czas bardzo dobrze wyglądał, podejrzewałam, że mieszka w okolicy a do budek bezdomniaków przychodzi tylko na gościnne występy.Niestety po dłuższym czasie okazało się, że opiekunka Miecia zmarła a kocur „zaliczył wylot z domu” – historia jakich wiele, szczególnie w ostatnim czasie.
Niestety wiele osób codziennie mijało kocurka, nikt z różnych powodów nie mógł zabrać go do domu. Straż Miejska w Wejherowie dostawała wiele zgłoszeń o oswojonym / porzuconym kocie w okolicach Kauflandu, biegającym między samochodami. Jednak nie zechcieli sprawy pchnąć dalej – „kot nie jest chory, nie wymaga interwencji”.
Tym samym Miecio nie dostał szansy nawet na pobyt w schronisku (procedura wymaga aby to SM zgłosiła potrzebującego kota. Wiadomo taka interwencja pociąga za sobą nie małe finanse z budżetu miasta).
W ostatnich dniach Kocurek zamieszkał w krzakach przy rzece, ktoś postawił mu prowizoryczną budkę. Nie raz kot wracał do niej przemoczony, nie wiadomo czy to od deszczu czy od przypadkowej (lub nie) kąpieli w rzece. Niestety od kilku dni przestał być radosnym kotem, nie bawi się, nie je, jest apatyczny.
Pomimo wielkiego przepełnienia w moim DT, postanowiłam zabrać Miecia do domu. Musiałam wygospodarować ostatnie wolne od kotów miejsce w moim domu – łazienkę, aby w niej umieścić kocura.
W domu Miecio wtulił mi się w ręce i tak siedzieliśmy godzinę. W tym czasie zdążyłam zauważyć , że kocur nieprawidłowo oddycha, dziwnie charczy – jakby warczał. Kolejny problem to powiększone węzły chłonne w okolicy szczęki, uszu. Na pewno muszę wykonać kotu test fiv / felv w celu wykluczenia chorób wirusowych – szczególnie bardzo zakaźnej białaczki wirusowej kotów.
Jeśli uda mi się umieścić kota na kilka dni w szpitaliku chciałabym aby wykonano mu RTG płuc, badanie krwi i w razie wskazań USG.
Niestety wszystko to wiąże się z dość dużymi wydatkami: testy 100zł, badanie krwi około 150zł, kilka dni pobytu w szpitaliku około 100zł, RTG – w zależności od liczby projekcji 100-150zł. Do tego za pewne leki, preparaty. Na początek to około 500zł
Dane do wpłat z dopiskiem „Miecio”

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 89160014621030907900000026
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt@viva.org.pl

11 października, 2022

PODARUJ ZETA NA WETA

Twoje zakupy mogą pomagać

Ratujemy Zwierzaki

PomagamyZwierzakom

Zakupy internetowe poprzez

My też szukamy domu!