Zaczyna się…

… jak co roku, festiwal kociej niechcianej „miłości”, a tak naprawdę instynktu, który każe im się rozmnażać.
Efekt tego widać na załączonych fotografiach.
Choć same prowadzą nędzne, pełne strachu i głodu życia, kierowane instynktem powołują na świat kolejne pokolenia kociąt, którym nie są w stanie zapewnić pożywienia i bezpieczeństwa.
Staramy się szukać im domów, dokarmiać w miarę możliwości, ale tak naprawdę najważniejszą pomocą, która możemy im dać jest KASTRACJA. Na dużą skalę, przeprowadzana w dobrych gabinetach, w godnych warunkach, kilkudniowa „klatkowa” obserwacja i wypuszczenie w miejsce bytowania, gdy już mamy pewność, że koty doszły do siebie i spadło ryzyko powikłań. Jednak większość gabinetów, choć może wykastrować kilka kotów w tygodniu, nie jest w stanie zaoferować im pozabiegowego szpitaliku na kilka dni.
Nasze wolontariuszki przygotowały w ogrodowym ogrzewanym domku miejsce, by móc po zabiegu przetrzymać jednocześnie kilka kotów. Mamy dwie duże klatki, kuwety, miski – nie mamy za to co do nich wsypać. Opieka nie będzie łatwa, bo w związku z dobowym systemem pracy wolontariuszki, potrzebna będzie skoordynowana współpraca kilku osób. Koty trzeba złapać, zawieźć do weterynarza, odebrać po zabiegu, potem doglądać przynajmniej 2x na dobę, a gdyby cokolwiek złego się działo to i częściej, a potem odwieźć w miejsce bytowania.
Nie myślcie, ze to „proste, miłe i przyjemne” – te koty słabo współpracują. Niektórym trudno nawet posprzątać kuwetę, bo w ich mniemaniu walczą o życie.
Tu w poście pokazujemy jedno ze stad, odkryte dzisiaj, które pilnie wymaga kastracji – dla zwierząt wiosna już się zaczęła. My się zorganizujemy w codziennej opiece – Was prosimy o pomoc w zapełnieniu misek i kuwet, a także zakupie podkładów medycznych. Co do żwiru nie mamy preferencji – zużyjemy każdy. Ale do misek, zwierzakom po zabiegach, nierzadko z innymi problemami zdrowotnymi, chciałybyśmy móc włożyć dobrą jakościowo karmę.
Całe zaprezentowane stado jest potwornie zapchlone, na sierści widoczne są również wszoły. Potrzebne jest zatem kompleksowe odinsektowanie stada – w tym jednym miejscu kulkunastu kotów
Część kotów będzie musiała zostać poddana leczeniu, diagnostyce – już teraz, po wstępnych oględzinach wiemy, że przynajmniej jeden kocur ma problemy z zębami. Potrzebne są zatem ogromne nakłady finansowe. Czy nas na to stać? Oczywiście, że nie.
Możemy tylko prosić Was o wsparcie.
Jeśli ktoś z Państwa dysponuje duża klatką typu kenel, a nie jest potrzebna, chętnie takową przyjmiemy.
W sprawie przekazywania darów, prosimy o wysłanie wiadomości lub kontakt telefoniczny 502 871 852.
Pomoc prosimy kierować na konto:
89160014621030907900000026
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com
TYTUŁEM: sterylizacje – Wejherowo

27 lutego, 2020

Twoje zakupy mogą pomagać

Zakupy internetowe poprzez

Ratujemy Zwierzaki

My też szukamy domu!