KOTY DO POKOCHANIA Bardzo pilne!!!

URATUJ PRZED POWROTEM NA ULICĘ, KOTY MAJĄ TYLKO KILKA DNI NA ZNALEZIENIE DOMU. Inaczej wrócą na podwórko. Bardzo pilne!!! Potrzebne domy stałe lub tymczasowe .

Brak miski, brak budki, brak miejsca, gdzie mogłyby się schronić przed zimna nocą lub deszczem. Brak przychylnych ludzi, którzy zgodziliby się na małą budkę dla kotów. Serca są zamknięte. Małe koty chowają się ukradkiem pod zaparkowanym autem. Gdy włącza się silnik, przerażone uciekają szybko, jakby zrobiły coś złego…

Ślepa ulica, na końcu kościół i duży ogród przykościelny. Nieznający sprawy obserwator pomyślałby, że to fajne miejsce, w którym koty mają spokój i ciszę, schronienie. Nic bardziej mylnego… Ksiądz jest zagorzałym przeciwnikiem kotów. Kazał wyrzucić kocie budki znajdujące nieopodal kościoła, chociaż nikomu nie przeszkadzały. Bardzo nieprzychylnie wypowiada się na temat zwierząt. Nie brakuje też innych nieżyczliwych tym biedom ludzi. Starsze kobiety dokarmiające kociaki zostały pobite, były zastraszane. Pozostały sińce na ciele i brzydkie wyzwiska. Dokarmiają je ciągle ukradkiem, oglądając się ze strachem za siebie… Szybko uciekają…

Kociaki są bardzo fajne. Czy ktoś da im szansę na normalne życie? Ktoś je przygarnie? Biegają po całej ulicy. Pomiędzy autami. Nie są bezpieczne. Dwie kotki: piękna szaro-bura z białą smugą na pyszczku i białym kołnierzem oraz biało-czarna z fajnymi plamkami na pyszczku są już po sterylizacji. Zabrałyśmy je na zabiegi. Siedzą w klatkach w lecznicy. Za kilka dni wrócą na podwórko. Nie mamy miejsca, możliwości, by je zatrzymać.

Kicie, kiedy się je głaszcze, pięknie mruczą. Jeszcze się troszkę boją, ale powoli otwierają przed człowiekiem. Na pewno potrzebują głaskania i dużo czułości, wtedy odwdzieczą się miłością i przywiązaniem. Czy ktoś je zechce? Pokocha? Mogą być adoptowane jako koty wychodzące.

Szaro-czarny cudowny kocurek jest niesamowitym miziakiem. Uwielbia ludzka rękę i głaskanie – poddaje się czułościom natychmiast i bardzo głośno mruczy. Podczas głaskania pięknie ugniata łapkami. Widać, że ten przemiły kotek został wyrzucony wprost z ciepłego łóżka na podwórko. Bardzo potrzebuje nowego domu.

Błagamy o pomoc, o dom tymczasowy lub stały. Kociaki mogą trafić do ds/dt w pojedynkę. Dt ma nasze pełne wsparcie – potrzebne tylko miejsce i ręce do głaskania. Koszty i adopcja po naszej stronie. Maluchy naprawdę nie mają dokąd wracać. Nie czeka na nie nic dobrego. My nie jesteśmy w stanie ich zatrzymać.

Prosimy o szansę dla nich!!! . Kontakt: Wioletta K. 696 556 063

15 listopada, 2020
+2

Kontakt w sprawie adopcji:

Wioletta K.

phone 696 556 063

Twoje zakupy mogą pomagać

Zakupy internetowe poprzez

Ratujemy Zwierzaki

My też szukamy domu!