Tomira – czy ktoś ją jeszcze zechce?

Tomira straciła swoją Opiekunkę. Starsza Pani zmarła zostawiając na świecie kotkę. Sąsiedzi prosili abyśmy zabrali zwierzaka, bo nie miał kto się nim zająć. Nie znaleziono żadnych papierów, książeczki zdrowia, kicia nie miała imienia. Udało się nam ustalić jedynie, że ma już kilka lat na kocim karku. Dostała u nas imię Tomira. Obejrzał ją weterynarz i trafiła do Domu Tymczasowego.

Na początku bardzo się bała. Widać, że mocno przeżyła to co się wydarzyło. Po kilku dniach jednak zaczęła wychodzić spod szafy. Teraz, po kilku tygodniach, wyładniała, zrobiła się gadatliwa i chętna do człowieka. Zorientowała się, że nic jej nie grozi. Ale chyba cały czas wie, że tam gdzie przebywa nie jest na zawsze.

Nie czuje się dobrze w większej gromadzie kotów. Chyba odbiera je jako zagrożenie. Może z 1 lub 2 sytuacja byłaby inna. Z obecności człowieka się cieszy i próbuje forsować drzwi aby znaleźć się w ludzkim towarzystwie.
Prosimy o Dom dla Tomiry. Ten kot to żywa istota, chce być bezpieczna i wiedzieć, że ma swoje miejsce na ziemi.
Kontakt: Magda 500 747 888

Luty 10, 2019