Czy w takich warunkach mogą żyć kocięta?

Okazuje się, ze mogą.Jakie to życie? Sami widzicie ☹Obiecałam sobie, że nie wezmę sobie na barki kolejnych kociąt, bo po prostu nie mam już dokąd, nie mam pary na kolejne ogłoszenia, zbiórki, procesy adopcyjne, jeżdżenie do weta.
Śpię po 5h/dobę, bo ścigam się z czasem polując na kotki do kastracji. Obiecałam też sobie, że 2 tygodnie urlopu od pracy zawodowej będą czasem prawdziwego resetu i odpoczynku. Gdy zobaczyłam to, co prezentują poniższe fotografie, znowu zmiękła mi rura… Tym bardziej, że pustostan, w którym maluchy z matką mają schronienie ma zostać wyburzony, a za płotem w sąsiedztwie mieszka pies, który ma na swoim koncie mordy na kotach.
Po odłowieniu, kocięta zabrała niepełnosprawna karmicielka, bo ja kompletnie nie mam już gdzie umieścić 4 kociąt. Jednak jest to rozwiązanie bardzo awaryjne, nie trzeba tłumaczyć dlaczego… Jesteśmy w trakcie polowań na mamę kociąt, by historia z nadprogramowymi kociętami się nie powtórzyła. Czwórka maluchów oraz mama zostaną odrobaczone, odpchlone i zaszczepione. Musimy jednak stworzyć fundusz na ten cel, bo z pustego konta się to nie uda.
Wpłaty na nasze konto z dopiskiem „kocięta z pustostanu
”Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt- Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 89160014621030907900000026
SWIFT: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt@viva.org.pl
tytułem „kocięta z pustostanu”
OSOBY ZAINTERESOWANE ADOPCJĄ PROSZONE SĄ O KONTAKT 502871852
KOCIAKI MIESZKAJĄ W WEJHEROWIE

5 lipca, 2022

PODARUJ ZETA NA WETA

Twoje zakupy mogą pomagać

Ratujemy Zwierzaki

PomagamyZwierzakom

Zakupy internetowe poprzez

My też szukamy domu!