Kocia rodzina potrzebuje pomocy!

Niedziela. Jedziemy odwieźć kotki po sterylizacjach. Dzikie: mamę i siostrę Kostka. Kotki czują się świetnie i marzą o powrocie do siebie. Dojeżdżamy na miejsce. Co zastajemy? Kolejną kocicę. Tym razem z maluchami. Szkraby leżą na kawałku styropianu i popiskują. Chudziutkie, umorusane. Kotka kręci się dookoła, zawołana przybiega, łasi się, mruczy. Jest głodna i spragniona pieszczot.

Kocia rodzina żyje w prowizorycznej budzie – pod kilkoma kawałkami styropianu opartymi o ścianę. Pomimo ładnej pogody w środku wilgotno po ostatnich deszczach. Jeden maluch jakiś marny, sierść brudna i stercząca, drugi ma zaklejone oczko. Trzeci popiskuje. Trzymają się nieźle, jak na te warunki, ale to nie jest życie. Nie są tam mile widziane. Są niechciane. Tamtejsza filozofia brzmi: przeżyją, to przeżyją, nie – to jeszcze lepiej, bo koty przeszkadzają, brudzą, jest ich za dużo.

Zabranie ich to szansa na życie. Tam czekałaby je śmierć na ulicy – jak większość zeszłorocznych miotów. Dawno nie żyją. Jak Kostka, którego karmiłyśmy butelką, by przeżył.

Stanęłyśmy bezradne. Brakuje wolnych miejsc, nie ma środków. Przed nami zmęczona maluchami i głodna kotka. Do tego trzy oseski leżące w mokrym kącie. Zabrałyśmy je. Nie mamy ani grosza, by je utrzymać, zabezpieczyć. Potrzebna dobra karma dla kotki karmiącej, potrzebne podkłady, żwir. Każda doba będzie kosztowała 10 zł za hotel. Nie było innej opcji, nie mamy już miejsc. Do tego w perspektywie: odrobaczenia, szczepienia, sterylizacja. To mnóstwo kosztów. Nie potrafimy jednak wyceniać życia. Zdecydowałyśmy się ratować te cztery. Kici też nie chcemy odwozić. Jest łagodną, przemiłą kotką. Wystawia brzuch i podbródek do miziania, chwyta ludzką dłoń łapkami i chce się przytulać. Do dziś bezimienna, od dziś Inka. Jak odkarmi dzieciaki, będzie szukała domu.

Ta czwórka nie miała tam przyszłości. Chcemy podarować im długie i dobre życie. Ciepłe domy, kochających ludzi. Bezpieczeństwo i miłość zamiast śmierci na ulicy. Bardzo prosimy o wpłaty. Tylko one pozwolą nam ratować Inkę i jej maluszki.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta: 12 2030 0045 1110 0000 0255 8070 (BGŻ)
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: PPABPLPKXXX
PayPal: pkdt.biuro@gmail.com
DOPISEK: Inka i maluszki

Wpłat dla kociaków można też dokonywać na: https://pomagam.pl/Inka_i_Dzieci_PKDT

Comments are closed.