PUCHATKA W SZPITALIKU. POTRZEBNE FUNDUSZE.

Kotka Puchatka prosi o pomoc w opłaceniu rachunku za badania lekarskie, badanie krwi, zabieg usuwania połamanych zębów i kamienia oraz niezbędne wycięcie kołtunów z sierści.
Kotka o wdzięcznym imieniu Puchatka mieszka na ulicy już blisko 15 lat. Być może ją pamiętacie, bo już jej wcześniej pomagaliśmy. Kiedyś miała dom z ogrodem, ale opiekun zmarł, a spadkobiercy byli zainteresowani tylko majątkiem.
Kotka przed zupełną bezdomnością kryła się w ciągu dnia w ogródku swojego starego domu, gdzie czuła się bezpieczna, na noc odchodziła kilka metrów dalej do kociej budki. Przy budce zawsze czeka na nią jedzenie i picie.
Karmicielka podejmowała próbę zabrania jej do domu, jednakże zawsze pod wieczór kotka mocno płakała i wymuszała wyjście z bloku na wolność, którą zna. Zatem zapadła decyzja, że kotka będzie doglądana. W domu przebywa sporadycznie – na przykład po wizytach w lecznicy. Puchatka ma długi gęsty włos, który regularnie się plącze. Niestety, nie lubi czesania i tworzą się grube kołtuny, które co jakiś czas trzeba wyciąć. Kotka jest półdzika, toleruje karmiciela, ale to wszystko. Rzadko daje do siebie podejść z nożyczkami, więc kołtuny zostały wygolone przez weterynarza, przy okazji pobytu w szpitaliku.
Została pobrana krew do badania kontrolnego – to ważne choćby ze względu na wiek. Weterynarz obejrzał i zbadał kotkę od uszu do ogonka. Wykonał usg, które okazało się prawidłowe. Przy badaniu osłuchowym płuc i serca weterynarza zaniepokoiły szmery, zlecił przed podaniem narkozy wykonanie echa serca. Na szczęście wyniki pozwoliły na dalsze działania. Puchatka została odrobaczona, odpchlona. Wyniki krwi są w normie, nie pokazały nic niepokojącego. Pod kołtunami kicia miała brudne zadrapania, więc dostała leki, aby szybciej wróciła do pełnej formy.
Spędziła w szpitalu kilka dni na obserwacji i odżywieniu, aby była w lepszej kondycji przed czekającymi zabiegami.
Pilny, prawie “na wczoraj” okazał się zabieg czyszczenia kamienia nazębnego i usunięcia połamanych zębów, gdyż kotka cierpiała przy jedzeniu. Na dzień dzisiejszy kotka jest już po zabiegu dentystycznym, czuje się dobrze, ładnie je. Zostanie w szpitalu jeszcze około 10 dni do wygojenia dziąseł i ranek na skórze. Po tym czasie wróci w miejsce bytowania, gdzie troskliwa karmicielka dalej otoczy ją opieką.Bardzo proszę o pomoc w opłaceniu kosztów związanych z leczeniem i niezbędnym pobytem Puchatki w szpitaliku. Potrzebne fundusze na pokrycie kosztów: badań krwi, USG, echa serca, zabiegu stomatologicznego , leków, pobytu w szpitalu i a koniec: karmy i żwirku. Szacunkowy koszt: 1600 zł.

https://www.pomagamyzwierzakom.pl/puchatka2-z-pkdt

14 lipca, 2022

Twoje zakupy mogą pomagać

Ratujemy Zwierzaki

PomagamyZwierzakom

Zakupy internetowe poprzez

My też szukamy domu!