PROSIMY O POMOC DLA JUSTYNKI

Kotka Justynka pojawiła sie nagle i nie wiadomo skąd. Bezbronna, puchata kulka. Kicia chowała się w przyblokowych krzakach. Siedziała skulona, bardzo się bała. Krzaki dawały jej poczucie bezpieczeństwa.
Dostrzegła ją z okna starsza pani. Zobaczyła jak kotka wieczorami wychodzi z krzaków i wpatruje się w okna swoimi wielkimi błyszczacymi oczami… Pani zaczęła Justynkę dokarmiać, wdzięczna kotka tuliła się do niej przy każdej okazji. Podczas karmienia starsza pani dostrzegła, że kotka nie staje na przednią łapkę. Trzyma ja w górze, jakby bardzo ją bolała. Do tego na grzbiecie Justynki pojawiła się paskudna rana, która ciągle się powiększała. Karmicielka szukała pomocy, ale przy próbie odłowienia przez kogoś kotka się wypłoszyła i już w ogóle nie można było do niej podejść.
Zmartwiona opiekunka opowiedziała o tym w sklepie i tak z ust do ust rozeszła się wieść. Dotarła do nas. Nasza wolontariuszka pojechała po Justynkę. Dzięki zaangażowaniu starszej pani udało się kotkę złapać i Justynka trafiła do naszego weta.
Okazało się, że na łapce, między opuszkami ma paskudnego ropnia, a nóżka jest okropnie spuchnięta. Wszystko było bardzo bolesne, nawet nie chcemy myśleć, jak bardzo męczyła się kicia. Widać było gołym okiem, że bardzo cierpi. Szybko dostała leki. Rana na grzbiecie wymagała wysłania próbek do laboratorium. Okazało się, że Justynka ma grzybicę. Też nie było na co czekać, trzeba działać. Wszystkie te rzeczy trzeba jednak opłacić.
Bardzo prosimy o wsparcie dla Justynki. Musimy opłacić leczenie łapki, leczenie grzybicy, badania: posiew grzybicy plus krew oraz rtg nogi, bo obrzęknięta kończynę trzeba było również prześwietlić. Do tego zabieg sterylizacji. Karma, żwir, podkłady higieniczne. W sumie – dla nas majątek. Na koncie pustki, nie mamy środków na opłacenie faktur.
Justynka to wspaniała, gadająca i przytulająca się kotka. Zanim znalazła się w krzakach, musiała mieszkać w domu. Najprawdopodobniej spała z człowiekiem w łóżku, zanim ktoś wyrzucił ją na ulicę… Kicia ciągle chce się przytulać, jest bardzo przywiązana do człowieka. Chcemy dla niej dobrego życia. Nowego życia. Niech przeszłość przepadnie. Niestety, faktury przepaść nie chcą. Przed Justynką lepsza przyszłość, przed nami rachunek w lecznicy. Bardzo prosimy o wsparcie.
Pomorski Koci Dom Tymczasowy
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
NR KONTA: 89160014621030907900000026
SWIFT (kod BIC): PPABPLPKXXX
paypal: pkdt.biuro@gmail.com
TYTUŁEM: Justynka / dt Czarny Kot

26 lipca, 2020

Twoje zakupy mogą pomagać

Zakupy internetowe poprzez

Ratujemy Zwierzaki

My też szukamy domu!